Jesli już się jakiś czas w Szwajcarii popracuje, to już to poczucie, że się Pana Boga za nogi złapało z powodu przekroczenia granic UE-przechodzi- choć u mnie nie pojawiło się wcale. Pracowac trzeba wszędzie, a np czas wolny jest standartem , nie luksusem :)
Z kryteriami bym polemizowała. Ceniony jest szwajcdojcz bardziej niż hochdojcz - wsród Szwajcarów. Nie piszę o firmach, które stawiają wymagania kandydatom ,aby zdobyc klienta, ale za tym niekoniecznie idzie nie wiadomo jaka pensja.
Hochdojcz w CH na poziomie B2 w mowie jest wymagany od cudzoziemców przy staraniu sie o pozwolenie na pobyt typu C- w pismie A2, przy staraniu się do pracy w korporacjach, IT, ale to ostatnie nam chyba nie grożi :)
Tak , ze nikt niczego nie powinien, każdy kowalem swojego losu. Amen :)
