Uff udało się tym razem wyzdrowieć dość szybko.
Moj małżonek już mi zapowiedział żebym go na żadne sukienki tudzież inne babskie zakupy nie namawiała :lol3: pójdzie tylko i wyłącznie wtedy gdy obok będzie jakaś Castorama czy Praktiker :lol3: ja będę sukienki mierzyć a on śrubki kupować albo nie wiem co tam jeszcze mają :cheerleaderka2:
My żyjemy, poszło szybko, bo i ja nie lubię się błąkać między wieszakami zbyt długo. Sukienkę już mam zamówioną, chodziło o buty, a robię tak, że sobie najpierw podpatrzę w necie ,to co mi pasuje, namierzę sklep i do celu. Z męzem nie lubię na zakupy jeżdzić, bo mnie tropi
I dzień dobry wszystkim- pada, ale już własciwie lato wszędzie...

