Co dzisiaj gotujesz na obiad? 19

29 marca 2023 06:33 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

Ja to takie kombinowane te sosy robię. Baza to ten Twój,cebulowo pomidorowy. Raz majeranek,raz tylko dużo pieprzu,ostatnio w domu polubiłam ten grubo młotkowany,od Kamisa chyba. Ależ on pachnie cudnie. Jadłam kilka razy rybę w sosie z pomidorami,cebulą i brzoskwiniami. Chyba coś tam jeszcze było .Bardzo mi smakowała. Na święta spotkam się z teściową mojego brata,to poproszę o przepis,bo to jej danie popisowe. Wszyscy zawsze ją o nie proszą,nawet mój brat co to "wynalazków" typu mięso czy ryba +owoce nie lubi:-)

Majeranek bardzo lubię za smak i zapach , tak jak i magi tzn lubczyk 
Wydaje mi się , że jem grochówkę lub fasolę dlatego, że tam jest majeranek 
29 marca 2023 07:33 / 4 osobom podoba się ten post
Rybka już zrobiona stoi i stygnie .
Sos zrobiłam w taki sposób :
Cebula w pół talarki usmażona na oleju do tego passata , sól , pieprz , majeranek , ziele angielskie , liść bobkowy  cukier , sól .
Skosztowałem, nawet, nawet .
29 marca 2023 07:46 / 3 osobom podoba się ten post
Ja dziś na szybko . Ziemniaki tłuczone sztuk 3-4 ( tylko ja jestem póki co w domciu ) , jajka na twardo z sosem chrzanowym posypane koperkiem.  
Na deser moje najukochańsze lody śmietankowe Algida( może nie usunął nazwy)?.  polane syropem adwokat. 
29 marca 2023 07:51 / 4 osobom podoba się ten post
Jesli to środa to ja mam obiad gotowy .Rosół z poniedziałku przemieni się w zupę pomidorową. A mówi się że cudów nie ma +  placuszki z jabłkiem . ( na maślance ) .
29 marca 2023 09:30 / 4 osobom podoba się ten post
Koenigsberger klopse . Śmiech,bo w wersji wege jeszcze nie jadłam ?. Zrobiłam wczoraj więcej tych jaglano warzywnych klopsików .Tamara przypomniała mi o kaparach,zaraz idę po nie do Edeki. Tak mi się wydaje,że ten sos od koenigsberger ,może do tych moich też pasować. Zrobię i  będę wiedziała czy jami jami czy tylko mi się wydaje. Do tego sałata,zobaczę jeszcze jaką kupię ,ziemniaki posypane  natką i deser jogurtowy .
29 marca 2023 09:57 / 4 osobom podoba się ten post
Pomidorówka z makaronem na wywarze z boczku . Ostatnio zmiennik jadł pomidorową z.. ziemniakami. Cóż, różne ludzie gusty mają
29 marca 2023 10:11 / 5 osobom podoba się ten post
Dzisiaj  po najmniejszej linii oporu...właśnie  wróciłam  ze sklepu i  nabyłam gotowe klopsiki. Podsmażę i dorobię  sos. Ziemniaki + tradycyjnie sałata
29 marca 2023 10:41 / 4 osobom podoba się ten post
Pdp.chyba zaczyna mieć lekka demencję..znów ma być grzybowe rague, tym razem z makaronem i sałata. Na gut
29 marca 2023 13:21 / 5 osobom podoba się ten post
Obiad zjedzony,talerze niemal wylizane Wyszło pysznie. Königsberga klopse w wersji wege prawie nie do odróżnienia od tych mięsnych 
29 marca 2023 13:40 / 4 osobom podoba się ten post
Gusia29

Obiad zjedzony,talerze niemal wylizane:-) Wyszło pysznie. Königsberga klopse w wersji wege prawie nie do odróżnienia od tych mięsnych :mniam:

Nie wierzę !!!! Sama robiłaś.? Bo te gotowe  są nie do zjedzenia  Próbowałam .
29 marca 2023 14:12 / 4 osobom podoba się ten post
Mleczko

Nie wierzę !!!! Sama robiłaś.? Bo te gotowe  są nie do zjedzenia :-( Próbowałam .

Sama robiłam ! Klopsiki robiłam wczoraj,smażyłam je krótko na oleju,tak na trochę głębszym a nie tylko patelnia lekko skropiona. Zawsze wychodzi mi jakoś więcej niż chcę ?. Wczoraj jedliśmy takie smażone kulki a dzisiaj wrzuciłam je do sosu . Sos taki bardziej ekspresowy,bo nie gotowałam bulionu,nie gotowałam w nim klopsików. W garnku rozpuściłam masło,tak coś ok 3 łyżek,wsypałam kopiastą łychę mąki i mieszałem na gładko drewnianą łyżką. Dolewałam gorącą wodę z czajnika
! ?ciągle mieszałam. Najpierw robił się klajster ,znaczy mąki za dużo sypnęłam ,no to jeszcze ,po trochu,woda,tak coś 3 łyżeczki bulionu warzywnego ze słoiczka ,zrobił się sosik aksamitny,ale jeszcze trochę gęsty. Wrzuciłam mały słoiczek kaparów (odsączonych),łyżeczkę soku z cytryny(nie ma musu,i tak był kwaśny,ale smaczku dodaje ),sporą szczyptę gałki,trochę pieprzu. Już był taki,jak lubię ale dolałam jeszcze pół kubka śmietanki 30%,bo taką miałam. Wrzuciłam moje ,wczorajsze klopsiki do sosu,przykryłam,odkryłam ,próbować trzeba przecież ,dosmaczyłam. Uwierz,ten dzisiejszy sos "na wodzie" okazał się jednym z najsmaczniejszych jakie dotąd robiłam,trzymając się przepisów na Königsberger klopse . Nie dało się równo podzielić na trzy,to obdzieliłam wg wzrostu -Gisela 6 ,ja 5, Pedepcia 4 szt?Nie były wielkie,ale tez nie jakieś mini. No i sosu pod dostatkiem,żeby każda mogła sobie w nim solidnie kartofelki pociapać. Aż przyjemnie było patrzeć jak dziewczyny wcinają i tylko pomruki zadowolenia było słychać
29 marca 2023 14:21 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Nie wierzę !!!! Sama robiłaś.? Bo te gotowe  są nie do zjedzenia :-( Próbowałam .

Pewnie są te klopsiki sojowe z tego granulatu. Też bym nie zjadła. Dla mnie te sojowe sznycle,klopsy czy inne w postaci płatków,granulatów itd ,są jak trociny,od razu niedobrze mi się robi. Nie wiem jak te drugie coś się nazywa,z czego wege kiełbaski np są robione,ale bywają naprawdę smaczne. Ja ogólnie za soją nie przepadam,uwielbiam za to soczewicę każdą,cieciorkę i wszystkie inne strączki. Dlatego tutaj bazuję na strąkach,kaszach i warzywach. Sojowe gotowce jedzą moje dziewczyny jak ja mam wolne 
29 marca 2023 15:03 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

Sama robiłam ! Klopsiki robiłam wczoraj,smażyłam je krótko na oleju,tak na trochę głębszym a nie tylko patelnia lekko skropiona. Zawsze wychodzi mi jakoś więcej niż chcę ?. Wczoraj jedliśmy takie smażone kulki a dzisiaj wrzuciłam je do sosu . Sos taki bardziej ekspresowy,bo nie gotowałam bulionu,nie gotowałam w nim klopsików. W garnku rozpuściłam masło,tak coś ok 3 łyżek,wsypałam kopiastą łychę mąki i mieszałem na gładko drewnianą łyżką. Dolewałam gorącą wodę z czajnika
! ?ciągle mieszałam. Najpierw robił się klajster :lol1:,znaczy mąki za dużo sypnęłam ,no to jeszcze ,po trochu,woda,tak coś 3 łyżeczki bulionu warzywnego ze słoiczka ,zrobił się sosik aksamitny,ale jeszcze trochę gęsty. Wrzuciłam mały słoiczek kaparów (odsączonych),łyżeczkę soku z cytryny(nie ma musu,i tak był kwaśny,ale smaczku dodaje ),sporą szczyptę gałki,trochę pieprzu. Już był taki,jak lubię ale dolałam jeszcze pół kubka śmietanki 30%,bo taką miałam. Wrzuciłam moje ,wczorajsze klopsiki do sosu,przykryłam,odkryłam :smiech3:,próbować trzeba przecież ,dosmaczyłam. Uwierz,ten dzisiejszy sos "na wodzie" okazał się jednym z najsmaczniejszych jakie dotąd robiłam,trzymając się przepisów na Königsberger klopse :mniam:. Nie dało się równo podzielić na trzy,to obdzieliłam wg wzrostu -Gisela 6 ,ja 5, Pedepcia 4 szt?Nie były wielkie,ale tez nie jakieś mini. No i sosu pod dostatkiem,żeby każda mogła sobie w nim solidnie kartofelki pociapać. Aż przyjemnie było patrzeć jak dziewczyny wcinają i tylko pomruki zadowolenia było słychać:mniam:

Oj te co  po Tobie przyjeżdżają to pewnie maja twardy orzech do zgryzienia z gotowaniem. Tamta co była to wege? 
 
Ja się objaflam moim obiadkiem . ??? 
Jutro mam w planie pierogi ruskie robić. 
29 marca 2023 15:25 / 2 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Oj te co  po Tobie przyjeżdżają to pewnie maja twardy orzech do zgryzienia z gotowaniem. Tamta co była to wege? 
 
Ja się objaflam moim obiadkiem . ??? 
Jutro mam w planie pierogi ruskie robić. :mniam:

Nie ,Dusiu,nie była wege. Ja też nie jestem. Ania gotowała dla siebie osobno,jadła mięso,ryby i ja też bym mogła. Ale ona była widocznie bardziej pracowita ode mnie,ja z lenistwa gotuję dla nas trzech to samo. Staram się tylko,żeby mnie smakowało. Dziewczyny nie są wybredne,zjedzą wszystko,byle bez ryb i mięsa. A że ja gotuję pod siebie,bo lubię smacznie jeść,to i One mają okazje nowe smaki poznać. Kiedy przyjechałam po raz pierwszy,pytałam co jedzą. Wszystko,powiedziały. Okazało się,że były to ziemniaki i warzywa "z wody", może łyżka masła do tego, jakieś sojowe produkty,takie co to tylko na patelnię trzeba,3 razy w tygodniu zupa z soczewicy z nieodłączną wege kiełbaską. No i sałata zawsze w tej samej wersji. Po tygodniu straciłabym pewnie apetyt dlatego wzięłam kuchnię w swoje ręce. Korzystam z tych samych produktów,z których one gotowały,przyrządzam je po prostu inaczej.Jakieś 15-18 lat temu miałam początki dny moczanowej. Przez dwa lata dieta śródziemnomorska,mięso raz w tygodniu,tylko gotowana pierś z indyka,czasami polędwiczki wieprzowa,dobra wędlina 2 razy,a tak to głównie warzywa. Nauczyłam się ,wtedy z musu,łączyć różne produkty,odkryłam nowe dla mnie zioła i przyprawy. Polubiłam taką kuchnię a teraz mogę tutaj wykorzystać swoje umiejętności.  Tak więc,czy przyjedzie tutaj wegetarianka czy nie,to będzie gotowała to co lubi ,mięso to tylko dodatek,babci będzie mogła zastąpić gotowcem.
29 marca 2023 15:45 / 4 osobom podoba się ten post
Też dzisiaj trochę zmodyfikowałem pomidorówkę, dodałem suszone pomidorki z zalewy, nawet chińską przyprawę Wok, taki miszung przyprawowy, haha, a potem kilka klopsików w talarki pokrojone. Oczywiście koncentrat i passatę oraz trochę kwaśnej śmietany. Moim zdaniem ok, jeszcze tylko podgotuję po 17. A babcia o 17 chciałaby, zanim zupę zje, miseczkę risotto wczorajszego, haha, bo widziała, jak przed 13 jadłem. Uważam, że obiadokolacja na 18 to późno. Zwłaszcza, gdy wszyscy są w domu. Inaczej gdy się długo pracuje, do godzin popołudniowych.