No to sie nakupowałam.
Kurtka , długaśnie skarpety, torebka w C&A , Golf w Tally Weijl, Perfumy Casmir Chopard + żel pod prysznic w Douglas, i kilka pierdółek ;)
120 euro poszłooooooooo z hukiem :D ale zadowolona jestem :)
No to sie nakupowałam.
Kurtka , długaśnie skarpety, torebka w C&A , Golf w Tally Weijl, Perfumy Casmir Chopard + żel pod prysznic w Douglas, i kilka pierdółek ;)
120 euro poszłooooooooo z hukiem :D ale zadowolona jestem :)
No to sie nakupowałam.
Kurtka , długaśnie skarpety, torebka w C&A , Golf w Tally Weijl, Perfumy Casmir Chopard + żel pod prysznic w Douglas, i kilka pierdółek ;)
120 euro poszłooooooooo z hukiem :D ale zadowolona jestem :)
Nawet jadąc autobusem można się obkupić. Wszystko zależy od determinacji:)
Jadąc pierwszy raz autobusem, wzięłam walizkę z rzeczami, a do tego duży plecak - 70 litrów na zakupy właśnie:)
Nie - ta jakoś mnie nie porywa - nie lubię tej takiej krokodylej skóry.
watpie ze to prawdziwy krokodyl
No aż tak to chyba nie jestem zdeterminowana i nie mam takiej potrzeby. Ostatnio też nie zmieniam miejsca pracy i najczęściej latam tanimi liniami , biorę mały bagaż. Właściwie większość rzeczy jest w Polsce. Nie do zaprzeczenia jest jednak fakt, że dla mnie kupowanie jest mocno przyjemne i niejednokrotnie poprawia nastrój.
No ja też - ale o wzór chodzi:)
Mnie nieodmiennie Kors fascynuje. Pewnie nigdy nie kupię, ale torebek w tym stylu szukam. Ale żeby tandetne nie były, u Korsa to czysta elegancja i skóra saffiano - niemal niezniszczalna.
http://www.michaelkors.com/jet-set-travel-saffiano-leather-medium-tote/_/R-US_30H3STVT8L?No=0&color=0261
Otóż to - dla mnie to jedyna rozrywka tutaj, jedyne emocje pozytywne:)
Korsa zegarki też są fajne, ale nie ocipiałam na tyle, żeby taką kasę na zegarek wydać:)
Zdjęcia poproszę:)