Przepisy kulinarne

12 stycznia 2013 08:38 / 2 osobom podoba się ten post
Ja po ugotowaniu, gołabków, zlewam wywar, dodaje kostke mięsną cielęcą, przecier (pudliszki) i słodką śmietankę 30,ale tylko trochę, zeby złagodzić kwasowość(?) przecieru, zagęszczam mąką, na koniec gotowania wrzucam garsc posiekanego koperku, najlepiej swojego, świeży, lub zamrożony, nigdy, suszony ze sklepu!!!!
12 stycznia 2013 10:00
Sosik klasyczny pomidorowy albo z grzybkow suszonych,tych mam zawsze hurtowe ilosci:)
12 stycznia 2013 10:47 / 2 osobom podoba się ten post
Kasiu, ja już suszone grzybki dodaje do farszu, i sosik ma juz ten, wspaniały grzybkowy smak!!! Grzybki suszone !!!! Pycha !
12 stycznia 2013 10:56
ze do farszu to sie samo przez sie rozumie:):):):)
12 stycznia 2013 11:20 / 2 osobom podoba się ten post
Ja dzisiaj zrobiłam babke miesno -kartoflana:) kupuje w paczkach na klopsy, gotowe ciasto, mieso mielone przyprawiam i dodaje drobno posiekana cebulkę, wysciełam tortownice papierem do pieczenia,na spód kłade plastry szynki wedzonej lub boczku, na to idzie warstwa masy ziemniaczanej, warstwa mięsa, i ponownie ziemniaki, piekę ok półtorej godzinki i jedzonko palce lizać, podaje na gorąco z kwaśnym ogórkiem, można zamrażać, i odgrzewać w mikrofali.
12 stycznia 2013 13:57
margolciu,ciekawa propozycja.Musze to wyprobowac ,ale wierze ze,palce lizac.
19 stycznia 2013 10:43
Dzisiaj byłam (awaryjnie) u dziewczyny,która właśnie przyjechała do opieki nad starszym małżeństwem.Praktycznie - zero niemieckiego!

Pytała mnie o nazwy różnych produktów,bo ma przyjechać,również dzisiaj, córka podopiecznej, i zrobi zakupy.

I wtedy uświadomiłam sobie,co najbardziej smakuje starszym Niemcom -

- placki ziemniaczane z musem jabłkowym

-eintopfy - czyli gęste zupska na sobotę(liensensuppe,grochówka,jarzynowa - wszystko oczywiżcie z parówkami,albo "ichnimi",kiełbaskami,)

-bratwursty z bratkartoflami

i tak dalej...
19 stycznia 2013 10:52
Bleee, placki z musem jablkowym! Tego nie "cwiczylam", moja babcia smazonego nie jada (na szczescie!), za to reszte tych "smakolykow" znam na wylot. Do tego kazde mieso z sosem i z octem. Wycfanilam sie i nabylam balsamico wloskie, biale, mniej "zrace" niz ten ocet winny normalny.

Zupy robie na zmiane, z parowkami albo z duza iloscia boczku w malutkich kawaleczkach. Najpierw przesmazam boczek, ew. parowki pokrojone w kawaleczki z cebula i pozniej wrzucam do garnka. Czesto do zup daje kulki miesne albo ichniejsze pierogi z miesem.



Diakonka: jak dziewczyna ma zamiar dac sobie rade ??? Zastanawiam sie czesto, czy caly olej z glowy juz wyparowal... Jak agencje sprawdzaja jezyk ... Rozumiem, ze dla wielu z nas ta praca to jedyna szansa na wyjscie z klopotow, ale jechac calkiem bez jezyka ???
19 stycznia 2013 11:12
Emilko czy corcie masz juz przy sobie...

Dziewczyny... to forum ma niezwykla moc przyciagania... powinnam w lozku lezec /lamanie w kosciach/ do pozniej....
19 stycznia 2013 11:33
Kika1: corcia przyjedzie w srode, we wtorek wyjezdza z domu, "tylko" 22 godziny w autokarze i juz ... Ty idz do lozka, cos grypopodobnego lata w powietrzu - jak nie polozysz sie na troche, to legniesz na dobre, czego Ci nie zycze ...
19 stycznia 2013 11:39
Ja mam tak często,często spotykam dziewczyny z "zerową" znajomością języka,one są w bardzo trudnych sytuacjach życiowych,czasem stoją na skraju przepaści finansowej,stąd te ostateczne decyzje.

Emilko? To Twój,ten kot na avatarku?
19 stycznia 2013 11:42
Tak, to moja "naczelna" kocica imieniem Pszczola". W naszym domu, hmm, scisle w nocy w domu, w dzien na wolnosci - jest 9 kotow i jeden piesek, zyja calkiem przeciwnie do znanego powiedzonka!

Tak, rozumiem te decyzje, ale sadze, ze te dziewczyny beda wykorzystywane w straszliwy sposob, az zal ...
19 stycznia 2013 11:45
Jacie!!!
Ja mam 2 koty - czeskiego Rumcajsa i niemiecką Bindi.
Bindi jest też jak Twoja "naczelna" - pasiasta tygrysica.
Rumcik jest smołowato czarnym kocurem.



Zmiana tematu:

Co macie dzisiaj(niedziela) na obiad?


Mój kolejny obiad:

Mielone klopsy w dwóch wersjach:
- pierwsza tradycyjna: z mielonego mięsa mieszanego,z jajkiem,cebulką i namoczonej w mleku bułce.
- druga "wykwintna" - z "fixem" i faszerowane serem gorgondzola.
Surówki dwie - jedna "kupna" z ruskiego sklepu - kapusta kiszona,ogórki kiszone,papryka cebulka
- druga - zielona sałata mieszana,sosek tradycyjny - śmietana,catryna cukier.
ziemniaki gniecione,ze szczypiorkiem.
Bez zupy.
o!

Piszę o tym,żeby się pochwalić moim obiadem:
Pieczeń z młodego dziczka,kluski śląskie i moje buraczki!
31 marca 2013 10:20
Czy ktoś robił już "kozinę"?

Pieczeń z mięsa koziego?
06 kwietnia 2013 13:07 / 1 osobie podoba się ten post
BOUNTY

Składniki: Biszkopt czekoladowy: 5 jajek, 1 niepełna szklanka mąki tortowej, ½ szklanki cukru, 2 łyżki kakao ,1 łyżeczka proszku do pieczenia
Masa kokosowa: ½ litra mleka, ½ szklanki cukru, 20 dag masła ,20-25 dag wiórków kokosowych, cukier waniliowy
Polewa: 20 dag mlecznej czekolady, 12,5 dag margaryn
Sposób wykonania: Białka ubić na sztywno dodać cukier, żółtka i nadal ubijać. Na koniec dodać mąkę tortową, proszek do pieczenia i kakao. Delikatnie wymieszać. Wylać do wysmarowanej tłuszczem prostokątnej formy o wymiarach 25 na 36 cm. Włożyć do nagrzanego piekarnika i piec około 30 minut w temperaturze 170-180 °C. Ostudzony biszkopt można nasączyć wodą z aromatem waniliowym. Mleko zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. Następnie wsypać wiórki kokosowe i gotować do zgęstnienia masy (około 20 minut). Do gorącej masy dodać masło, i od czasu do czasu mieszać łyżką masę, aby masło się rozpuściło. Masę kokosową ostudzić i wyłożyć na biszkopt. Czekoladę połamać, dodać margarynę i całość podgrzewać na małym ogniu, aż składniki się połączą. Gotową polewą polać ciasto.
Spróbujcie łatwe i smaczne. polecam!!!