Przepisy kulinarne

09 stycznia 2013 19:41
Jutro!!!

Przysięgam się!

Jutro!
10 stycznia 2013 13:06
Masz przechlapane, hahaha !!! Kaśka nie odpuści !!
10 stycznia 2013 16:51
Juz jest jutro!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
10 stycznia 2013 18:13 / 2 osobom podoba się ten post
Mogę dac Wam swój przepis na flaki :) Przygotowujemy warzywa jak na rosół, seler, marchew, por. Co do mięsa to jakie kto lubi, jedni robia flaki tylko na wołowinie, inni na kurzynie, ja daję i to i to, oczywiscie wolowina gotuje się dłużej, wiec zaczynamy od gotowania wołowiny,po godzinie gotowania dodaje flaczki i po nastepnej pół godzinie kurczaka, pogotować ok 30 min i dodać warzywa ,lisc laurowy i ziele angielskie,ja pod koniec gotowania dodaje majeranek,świeżą maggi z ogródka, lub suszoną i czosnek, pokrojony, ok 1 główki. Mięso kurze i wołowe, po ugotowaniu, pokroić i wrzucic do garnka(nie wyjadać) To sa tzw flaki rosołowe,jak ktos lubi na gęsto można zrobic lekka zasmazkę z maki, lub jak niektórzy, dodac troche przecieru pomidorowego ! Smacznego !!!!
10 stycznia 2013 19:46
Juz cie lubię Margolciu -wyglada na prosciznę:)
10 stycznia 2013 20:33 / 2 osobom podoba się ten post
Ja Ciebie tez Kasiu63, smacznego !!
10 stycznia 2013 23:18
Noo Diakonka, chyba dałaś plamę i to sporą !!! "Ludwik" nie da rady !!! Jest już 23,17 a przepisu na flaczki nie ma !! Czyżbyś nie umiała gotować ??

11 stycznia 2013 14:06
Ale mi ambicji pojechały!

No więc,ja robię podobnie jak margolcia, z tym że:



Gotuję rosół wołowy z dużą ilością jarzyn,Wołowinę,jak już miękka,kroję na paseczki.Flaki płuczę w zimnej wodzie,gotuję krótko,bo już są przygotowane,właściwie,gotuję krótko - 3 razy wylewając wodę z gotowania.Potem wszystko łączę i przyprawiam gotowcem - "mieszanką przyprawową do flaków".Obojętnie jakiej firmy.



Ale - kochane: Mycho,kasiu,Margolciu - u mnie problem zaczyna się w momencie kupna flaków!

Po prostu - nie mam gdzie tego kupić.Jedyne źródło, to "Polnische und schesische Spezialitete" - czyli polski rzeźnik,który pojawia się w miasteczku oddalonym ode mnie 20 km.raz w tygodniu.I nie zawsze ma flaki!,
11 stycznia 2013 14:30 / 2 osobom podoba się ten post
Ja kupuje juz czyściutkie i sparzone, pokrojone, nawet nie czuć je flakami, oczywiscie w Polsce, mnie sie wydaje, że we flakach jak i w rosole, trzeba po prostu wydobyc z miesa i z warzyw ten cały aromat, dlatego ważne jest, żeby gotowanie trwało odpowiednio długo.
11 stycznia 2013 14:35
No,ale jak flaki są już " sparzone i czyściutkie" - to po co je gotować długo?! Zrobi się ciaperajda!

W którymś z odcinków Magdy Gesller było o flakach i ona mówiła,że flaki mają "śmierdzieć" na flaki,żeby nie dodawać rosołu z innego mięsa,tylko wywar po flakach.Ja jednak,mimo,że mam do niej autorytet,nie odważyłabym się tak zrobić!
11 stycznia 2013 14:35 / 2 osobom podoba się ten post
Gołąbki ala margolcia, wszystko co trzeba na gołąbki przygotować, z tym, że ja do farszu dodaje sparzone, posiekane, podduszone na patelni z cebulką GRZYBKI SUSZONE! Smacznego ! Jutro robię !!! Niech szlag trafi gospodarza, zapraszam wszystkich !!!!
11 stycznia 2013 15:14
To ja się zgłaszam!

Uwielbiam gołąbki,ale ciężko jest kupić w Niemczech kapustę,żeby nie była tak bardzo ubita.Potem trudno jest liście oderwać,żeby sią nie połamały. A robisz z ryżem,czy kaszą gryczaną?

Grzybki uwielbiam,sama zawsze zbieram. Dobry pomysł! To na którą przyjechać?
11 stycznia 2013 15:55 / 1 osobie podoba się ten post
Dziewczynki kochane ja gołaki od lat robie tylko z włoskiej kapusty!-liscie sie parzą expresowo i lepiej sie zawija i szybciej sa gotowe,no i smak tez maja jakby ostrzejszy.orócz powyższych dodatkow ja dodaje jeszcze marchew i seler albo pietruszke korzen,lekko obgotowane i starte na duzych oczkach.To pozostałośc z czasów kiedy moj syn przechodzil okres wegetarianski i robilam golabki z granulatem sojowym zamiast miesa.
11 stycznia 2013 16:17 / 2 osobom podoba się ten post
Diakonka , ja kapustke ,od strony pupy wydrążam, ostrym nożem ! Staram sie wyciac ten cały głąb, następnie w ta wydrążoną dziurkę wlewam (kapusta w zlewie), cały czajnik wrzątku, powolutku. I wtedy do gara z gotowaną wodą. Przyznam się,że nie jadłam jeszcze nigdy gołąbków z kasza gryczaną, ja robie z ryżem, tradycyjnie, do farszu można dodać troche przecieru pomidorowego. Ale jadłam w kapuście włoskiej i potwierdzam, pycha !!!
12 stycznia 2013 08:17
Margolcia, rozprawiam się z główką kapusty dokładnie tak jak Ty. A jak sosik gołąbkowy robicie ?? Bo to inna bajka.