Czemu ups?
Czemu ups?
Natka, ta historia ma dwie strony medalu. Druga, ta ciemniejsza, to jest chec takiego zagrania ze strony zwiazkow, zeby polska firme wykosic z rynku. Tu rynek troche inaczej dziala, jest bardzo silna konkurencja i w sytuacji, kiedy firma zatrudniajaca dostala taki pasztet do przelkniecia - pewnie padnie, zerwie kontrakt. Jasna strona, ze polscy pracownicy dostana co im sie nalezy, ale dlugiej pracy im nie wroze...
myślę że bardzo ciekawe,to tylko w Polsce tak jest, że policjant, pielęgniarka, urzędnik, księgowy itd. musi mieć wykształcenie wyższe, nawet od sprzątaczki w hotelu wymaga się znajmości języka angielskiego, ostatnio widziałam takie ogłoszenie, a w Niemczech nawet matury pielęgniarka nie musi mieć
http://www.youtube.com/watch?v=kJRiQ4Pv6Z4
Przeszkadza Tobie to, że ktoś ciężką pracą zdobył dyplom ukończenia wyższej uczelni?
Bo chyba o to w Twojej wypowiedzi chodzi. Przyznam szczerze, że nie słyszałam o tym, żeby komukolwiek w czymkolwiek takowy dyplom przeszkadzał.
Pozdrawiam.
Przeszkadza Tobie to, że ktoś ciężką pracą zdobył dyplom ukończenia wyższej uczelni?
Bo chyba o to w Twojej wypowiedzi chodzi. Przyznam szczerze, że nie słyszałam o tym, żeby komukolwiek w czymkolwiek takowy dyplom przeszkadzał.
Pozdrawiam.
amelka ,zupelnie inacze zrozumialam "wypowiedz "sas-anki (?) .Tak nawiasem mowiac ,czy dzisiejsze dyplomy z wyzszym wyksztalceniem sa cos warte??? ,chodzi mi o prywatne szkoly.Smiem twierdzic ze ,NIE.Moje prywatne zdanie.
amelka ,zupelnie inacze zrozumialam "wypowiedz "sas-anki (?) .Tak nawiasem mowiac ,czy dzisiejsze dyplomy z wyzszym wyksztalceniem sa cos warte??? ,chodzi mi o prywatne szkoly.Smiem twierdzic ze ,NIE.Moje prywatne zdanie.
Nie wiem czy są coś warte dyplomy z prywatnych uczelni, ponieważ nigdy z takiego nauczania nie korzystałam.
A jeśli czegoś nie wiem, nie wypowiadam się na ten temat.
Tak ogólnie mówiąc to przykro jedynie jest czytać czy słuchać wypowiedzi, wypominających innym ich takie czy inne wykształcenie.
Uważam, że każdy ma wykształcenie takie, jakie uważa za stosowne i to indywidualna sprawa każdego.
Mnie np. nie przeszkadza, że ktoś jest profesorem, doktorem ....czy ma ukończoną szkołę podstawową, ponieważ z inteligencją człowiek się rodzi - tego nie można się nauczyć. To tyle w tym temacie.
Pozdrawiam Was wszystkich czytających to forum.
Nie wiem czy są coś warte dyplomy z prywatnych uczelni, ponieważ nigdy z takiego nauczania nie korzystałam.
A jeśli czegoś nie wiem, nie wypowiadam się na ten temat.
Tak ogólnie mówiąc to przykro jedynie jest czytać czy słuchać wypowiedzi, wypominających innym ich takie czy inne wykształcenie.
Uważam, że każdy ma wykształcenie takie, jakie uważa za stosowne i to indywidualna sprawa każdego.
Mnie np. nie przeszkadza, że ktoś jest profesorem, doktorem ....czy ma ukończoną szkołę podstawową, ponieważ z inteligencją człowiek się rodzi - tego nie można się nauczyć. To tyle w tym temacie.
Pozdrawiam Was wszystkich czytających to forum.
Że tak sobie pozwolę w imieniu Sas-anki się wypowiedzieć - tutaj chyba chodziło o to, że stawia się u nas niebotyczne wymagania pracownikom. I tak np. sprzątaczka chyba nie musi umieć języków obcych - ona ma umiec sprzatać. Tak samo pielęgniarka, urzędnik, policjant. Pewnie, że może sobie studia zrobić, ale to nie powinno być wyznacznikiem przyjęcia do pracy w tym zawodzie.
Przynajmniej ja tak zrozumiałam wypowiedź Sas-anki.
Nie wiem czy są coś warte dyplomy z prywatnych uczelni, ponieważ nigdy z takiego nauczania nie korzystałam.
A jeśli czegoś nie wiem, nie wypowiadam się na ten temat.
Tak ogólnie mówiąc to przykro jedynie jest czytać czy słuchać wypowiedzi, wypominających innym ich takie czy inne wykształcenie.
Uważam, że każdy ma wykształcenie takie, jakie uważa za stosowne i to indywidualna sprawa każdego.
Mnie np. nie przeszkadza, że ktoś jest profesorem, doktorem ....czy ma ukończoną szkołę podstawową, ponieważ z inteligencją człowiek się rodzi - tego nie można się nauczyć. To tyle w tym temacie.
Pozdrawiam Was wszystkich czytających to forum.
Nie będę rozwijać swojej wypowiedzi, bo jej przekaz jest oczywisty. Przepraszam Cię amelka ale masz problemy z czytaniem i oglądaniem ze zrozumieniem. To tyle moich wyjaśnień. Może weź głęboki oddech i zastanów się o co Ci chodzi?
No wreszcie wypowiedziala sie sama zainteresowana i jest git:)
Nieporozumienie wyjasnione:)
Tylko mi sie czasem nie pokloccie:)Bo tego moge nie wytrzymac,wystarczy ,ze musze sie zachowywac jak Detektyw Monk-za chwile ,to bede sie bala trzymac myszki i klikac w klawiature(skupisko wielu talatajstw),mimo ze tez czyszce itd.