22 września 2014 20:40 / 6 osobom podoba się ten post
Wichurra,takie początki nazywają się "otępieniem starczym",nie demencja.I to siega dość głęboko.Wiewm z osobistego doświadczenia,byłam u b.dobrej lekarki w kraju z moją osobistą mamcia.Też nazwałam jej zachowania demencją,kierując się doświadczeniem z pracy własnej.Pani doktor-bardzo dobra zresztą-porobiła mamci najróżniste testy,porozmawiała z nią,poswieciła jej dużo czasu(wizyta prywatna była) i na koniec orzekła,że te zmiany to otępienie starcze,ale to jest tak jakby przedsionek demencji.Mamcia leki dostała na spowolnienie(niestety nie tolerowała ich),no i zalecenia,coby ćwiczyć pamięć.
A tak poza tym,to usłyszałam,ze samotność takiej osoby żle wpływa na jej stan,co potwierdzaam z doświadczeń własnych i "maminych poskarżyjek"
Jednak prostowanie wszelkich niedomówień u takich osób to jakby walka z wiatrakami.A to,że będziesz wykonywać ostatnie polecenia i tak nie uchroni cie od uwag z jej strony.To mam akurat na bieżąco w swojej Pracy.
Wichurra,tylko morze cierpliwości,dystans i pamięc,że to tylko praca mogą pomóc to złagodzić.