Mysłałam o chodzącej, bo co to za szef z leżącej.
Mysłałam o chodzącej, bo co to za szef z leżącej.
Wolę dwie pdp na wózku niż jedną chodzącą. A jak leżąca to juz nic lżejszego nie mogło mnie spotkać. (Nie mysle o jakichs ekstrymalnych przypadkach no. 100 kg wagi )
Mysłałam o chodzącej, bo co to za szef z leżącej.
Moja teściowa jest siedząco - leżąca...od 11 lat. Mimo to - nie abdykowała... uważa się nadal za głowę domu... wszystko wszystkim nakazuje i narzuca kto, co i kiedy ma zrobić... Potrafi tak manipulować swoimi najbliższymi, że aż mi ich żal...
Mam podobne zdanie.
A z daleka trzymam się od PDP,opisywanych jako "wstępna demencja" ale PDP wszystko "sam" robi bo jest sprawny fizycznie...........to dopiero jest jazda bez trzymanki:))
A czemu?? Ja mam takiego z demencją,chodzącego,samodzielnego. , nie narzekam bo nie mam na co
Wolę dwie pdp na wózku niż jedną chodzącą. A jak leżąca to juz nic lżejszego nie mogło mnie spotkać. (Nie mysle o jakichs ekstrymalnych przypadkach no. 100 kg wagi )
Może zależy od przypadku. Miałam babcię na wózku i już nie chcę. Brała tabletki na odwodnienie i co pół godziny do toalety latałyśmy. Najpierw babcię z fotela na wózek przesadzić, zawieźć, pomóc w toalecie wstać, później odwieźć na fotel, usadzić. Mój kręgosłup protestował bardzo no i ciągle zajęcie z tym lataniem było. Jeszcze doliczyć trzeba razy, kiedy myślała, że chce jej się kupę, a się nie chciało:)
Może zależy od przypadku. Miałam babcię na wózku i już nie chcę. Brała tabletki na odwodnienie i co pół godziny do toalety latałyśmy. Najpierw babcię z fotela na wózek przesadzić, zawieźć, pomóc w toalecie wstać, później odwieźć na fotel, usadzić. Mój kręgosłup protestował bardzo no i ciągle zajęcie z tym lataniem było. Jeszcze doliczyć trzeba razy, kiedy myślała, że chce jej się kupę, a się nie chciało:)
Mam podobne zdanie.
A z daleka trzymam się od PDP,opisywanych jako "wstępna demencja" ale PDP wszystko "sam" robi bo jest sprawny fizycznie...........to dopiero jest jazda bez trzymanki:))
Miałam kiedys taką babcie jak opisujesz,ale ona miała Alzheimera,nie demencję Mój pdp wprawdzie nigdy nie wie jaki dzień,jak się go nie przypilnuje to wejdzie pod prysznic i...wyjdzie suchy..i takie tam różne zabawne zdarzenia się nam przytrafiają.Ale jest spokojny,najczęściej siedzi w fotelu i czyta gazetę albo kryminały