Niepełnoletnie dziecko samo w domu

10 czerwca 2013 08:09
To nie jest tak, że chcę to ukryć. Wszyscy będą wiedzieć, że mnie nie ma, ale jakby co to będzie mówił, że jeździ spać do dziadków. Po wakacjach idzie do szkoły średniej, więc gdyby tam mieszkał to i tak codziennie musiałby przyjeżdżać do szkoły. A ja w sądzie rodzinnym mam znajomą i pytałam się. Kazała mi kogoś upoważnić no i oficjalnie nie powinien spać w mieszkaniu sam.
10 czerwca 2013 08:15
kasia63

Andrea - ja stosowałam dość extremalną metodę wychowawczą pozwalałam na wiele rzeczy ,na które moje kolezanki nie pozwalały i moje dzieci nie korzystały z tego pozwolenia ,bo jak wolno wszystko to jaka to atrakcja:) -z córka miałam szkolne kłopoty w gimnazjum ,przez chwilę ale poza tym nic:) Zostawiałam je same na 2 tyg i jechałam na urlop i nic się nie działo.Nie sprowadzały nikogo,brudem nie zarastały ,z głodu nie umarły:)Dziś to dwoje fajnych,dorosłych ,poukładanych ludzi:)Moja matka zabraniała mi i siostrze wszystkiego co nie tylko -wcale to dobre nie było choć nie rozrabiałysmy. Nie mozna wszystkich nastolatków wsadzac do jednego wora!Ile jest dzieciaków,niby pilnowanych czy nawet chowanych pod przysłowiowym kloszem a kłopoty są kolosalne.Ogladałam dziś "Salę samobójców" i uważam ,że to jest film własnie dla nas-rodziców!!!!Dziecko niby w pokoju obok a rodzice nic kompletnie o nim nie wiedzą!!!!Uważam,że kluczem do sukcesu wychowawczego jest rozmowa-zawsze kiedy dziecko tego potrzebuje!brak tematów tabu,znalezienie czasu dla dziecka nawet jesli "pada sie na dziób",to naprawde daje efekty.Spora część rodziców mysli ,ze jak zapyta co w szkole lub jak do tej szkoły nie wzywaja to jest ok.A tak często niestety nie jest.W razie problemów okazuje sie że nic o naszym dziecku nie wiemy,nie znamy jego znajomych,zainteresowań,poglądów...Więc rozmawiajmy ,jak najwiecej bo za moment nasz słodki maluch stanie sie nastolatkiem ,za następną dorośnie i już nie będzie nas potrzebował...

No właśnie. Jak też dziecku niczego nie zabraniam i on nic złego nie robi. Jest mądrzejszy od swoich rówieśników. Zna moje podejście do życia i wie, że może mi o wszystkim powiedzieć. Wiem wszystko co się dzieje w szkole i w ogóle. Może gdyby moja matka taka była dla mnie to całe moje życie wyglądałoby inaczej. A co do wyjazdu to już postanowione. Dawno teź jeździłam do Włoch i go zostawiałam, ale wtedy mieszkaliśmy u dziadków. Wiem więc co to znaczy tęsknota ze dzieckiem. Nie musicie mi mówić. Ale dzięki temu poświęceniu mogłam w końcu wyprowadzić się od rodziców. Nigdy tego nie żałowałam.
10 czerwca 2013 09:11 / 2 osobom podoba się ten post
meg1980

No właśnie. Jak też dziecku niczego nie zabraniam i on nic złego nie robi. Jest mądrzejszy od swoich rówieśników. Zna moje podejście do życia i wie, że może mi o wszystkim powiedzieć. Wiem wszystko co się dzieje w szkole i w ogóle. Może gdyby moja matka taka była dla mnie to całe moje życie wyglądałoby inaczej. A co do wyjazdu to już postanowione. Dawno teź jeździłam do Włoch i go zostawiałam, ale wtedy mieszkaliśmy u dziadków. Wiem więc co to znaczy tęsknota ze dzieckiem. Nie musicie mi mówić. Ale dzięki temu poświęceniu mogłam w końcu wyprowadzić się od rodziców. Nigdy tego nie żałowałam.

...jesli podjelas juz decyzje... to po zadajesz pytania... a tak w ogole... to juz dawno kiedys.... zadalas podobne  pytanie... na jakims z forow... nieprawdaz...  czyzbys od tego czasu w miejscu stala... czy tez jednak sumienie nie pozwala... bo nie sadze... ze dla badan statystycznych nasza opinia... jest Tobie potrzebna...
10 czerwca 2013 09:32 / 3 osobom podoba się ten post
Kasiu, podobnie jak Ty ja dawałam swoim dzieciom sporo swobody i nie wyszło im to na złe - nawet nie palą papierosów, bo ich do tego nie ciągnie. Zapominamy pisząc o nastoletnich dzieciach, że przez wiele wieków 16-latek był traktowany jako osoba dorosła, pracował zawodowo już nawet wcześniej, a pochodząc z rodziny królewskiej czy książęcej, często nawet w młodszym wieku obejmował rządy. Romowie i wiele innych nacji do tej pory żenią się jako nastolatkowie i świat się nie zawala z tego powodu, wykazują się odpowiedzialnością. Uważam, że wiele Polek traktuje swoje dzieci jako niedorozwinięte i efekt jest taki, że wśród panienek najbardziej imprezowych na studiach w miastach są te, które w domu w innym mieście miały spory rygor. Jak się zerwą wreszcie z łańcucha, to dają czadu.

Zostawiłabym wszystkie swoje 16-letnie dzieci, gdybym musiała jechać do pracy, oczywiście załatwiając im jakąś dyskretną kuratelę, ale mieszkanie z babcią uważam za pomyłkę.

Meg, będzie dobrze!
10 czerwca 2013 10:16 / 2 osobom podoba się ten post
W tej dyskusji przychylam sie do stwierdzen... andrejki... nic dodac nic ujac... Romana... oczyma nowalijki spogladasz:)))
10 czerwca 2013 10:21
Witam . Jeżeli już mowa o zostawianiu dzieci na czas wyjazdu ,czy zostawianie małych dzieci pod opieką ojca jest w Polsce czymś nie do przyjęcia ?
10 czerwca 2013 10:28 / 1 osobie podoba się ten post
...andrejko racjonalnosci odmowic Tobie... nie mozna!!!
10 czerwca 2013 10:29 / 3 osobom podoba się ten post
Nie rozumiem:(Dlaczego nie?Moje dzieci sa pod opieka ojca,to znaczy ten mlodszy synek.
Jest jeszcze babcia,ale babci tez czasem nie ma i calkiem dobrze sobie radza.Nie bylo mojej mamy przez miesiac,ja bylam w De i bylo posprzatane,ugotowane,poradzili sobie.Martwilam sie mocno,ale ku mojemu zaskoczeniu wcale nie potrzebnie:)Podzielili sie obowiazkami,jeden gotowal,drugi posprzatal,a trzeci zajmowal sie zwierzakami.Na zakupy chodzili wspolnie:)
Gadali sobie w meskim jezyku i dali rade:)Moze pranie nie bylo super wywieszone,w polkach nie bylo idealnie poukladane,ale swiat sie nie zawalil:)
10 czerwca 2013 10:30
Nie rozumiem:(Dlaczego nie?Moje dzieci sa pod opieka ojca,to znaczy ten mlodszy synek.
Jest jeszcze babcia,ale babci tez czasem nie ma i calkiem dobrze sobie radza.Nie bylo mojej mamy przez miesiac,ja bylam w De i bylo posprzatane,ugotowane,poradzili sobie.Martwilam sie mocno,ale ku mojemu zaskoczeniu wcale nie potrzebnie:)Podzielili sie obowiazkami,jeden gotowal,drugi posprzatal,a trzeci zajmowal sie zwierzakami.Na zakupy chodzili wspolnie:)
Gadali sobie w meskim jezyku i dali rade:)Moze pranie nie bylo super wywieszone,w polkach nie bylo idealnie poukladane,ale swiat sie nie zawalil:)
10 czerwca 2013 10:35
O kurcze drugi raz mi sie wkleil post:(
10 czerwca 2013 10:35
hogatko pytam dlatego , bo ktoś zgłasza moją sytuację do opieki , na policję i kuratora . Przychodzą mi do mieszkania sprawdzają i twierdzą ,że wszystko jest ok ; dzieci zadbane , najedzone , wychodzą na spacery itd Mąż jest z nimi , bo nie pracuje , ale nie jest pijakiem czy coś w tym stylu . Sprząta , pierze i gotować się nauczył . Poprostu ktoś z zazdrości tak głupoty gada
10 czerwca 2013 10:39
Jakby co gwoli wyjaśnienia - pisałam, że miejsce rodzica jest przy dziecku - chodziło mi o to, że chociaż jeden rodzic z dzieckiem powinien być, ewentualnie dziadkowie. Ale żeby tak dziecko samo zupełnie zostawić to nie bardzo.
10 czerwca 2013 10:41
Chyba bym umarła w DE gdybym same dzieci tu zostawiła nawet nastoletnie
10 czerwca 2013 10:45 / 2 osobom podoba się ten post
Mnie przez całe życie też się nie przelewało.Bardzo chciałam wyjechać i zaraobić,ale moją córką tylko ja się opiekowałam i nie miałam sumienia zostawić jej samej.Zawsze był poważna i odpowiedzialna,nawet jako dziecko,ale ja poprostu nie mogłam.Było nam biednie ale za to byłyśmy szczęśliwe.
Czekałam na moment kiedy córka zda maturę,doczekałam się i z czystym sumieniem wyjechałam .
10 czerwca 2013 11:13
alinka1339

Witam . Jeżeli już mowa o zostawianiu dzieci na czas wyjazdu ,czy zostawianie małych dzieci pod opieką ojca jest w Polsce czymś nie do przyjęcia ?

Alinko, tu dyskutowałyśmy o zostawieniu w domu 16-stolatka. Samego. Bez opieki.