Upały, a podopieczni

18 czerwca 2013 17:04
Jak wasi podopieczni radza sobie z upalami albo jak Wy pomagacie im przetrwac tak wysokie temperatury?
18 czerwca 2013 17:13
Siedzimy w domu, rolety opuszczone, tylko aby troche swiatla bylo i okna zamkniete, inaczej sie nie da.
18 czerwca 2013 17:15
Moja siedzi ubrana w koszulkę , w bluzkę z krótkim rekawem, w spodniach dzinsowych, w butach typu adidasy
.Twierdzi że bedzie jej chłodno jak ściągniemy spoconą koszulkę . Nie mam siły juz tłumaczyć, ze w pełnych butach nie jest zdrowo dla chorych nóg cały dzień przebywać.:))i dziwi się że ja jestem w letniej na ramiączkach sukience. Nie chce się umyć wieczorem, więc spocona się kładzie. Gdzie normalny człowiek w takie upały korzysta dośc częstoz dobrodziejstw wody jakiejkolwiek
18 czerwca 2013 17:22
Mój dziadek siedzi w podkoszulce, na to ma jeszcze jedną z krótkim rękawem i na to swetr. Mówi, że jest mu dobrze, w domu jest chłodno w porównaniu z temeraturą na zewnątrz.
18 czerwca 2013 17:22
A w domku mojej babci chłodniutko. Ja odwrotnie, żeby się ogrzać wychodzę do ogródka ;-))
18 czerwca 2013 17:34 / 1 osobie podoba się ten post
To ja adres poprosze, mam znizki na DB to dojade pociagiem!!!!
18 czerwca 2013 17:41
U moich dziadków w domku chłodniej niż na dworze,więc nie zmuszam dziś babci do spaceru,nawet wieczorkiem.
18 czerwca 2013 17:46
My dzisiaj z dziadkiem po południu campari z sokiem pomarańczowym, babcia dostała sam sok za karę.Byliśmy u lekarza, dziadek miał ochotę na kawę i lody w kawiarni, a ta nie, do domu. Od zajścia z pełnym pampersem w restauracji nie chce babuszka zwiedzać lokali, a szkoda:(
18 czerwca 2013 18:09 / 1 osobie podoba się ten post
Mój ślubny nauczył mnie nie otwierać okien w dni upalne, by nie wpuszczać do domu gorąca. To zdaje egzamin, w domku jest chłodniej niż na dworze. Wietrzymy dopiero w nocy, szeroko otwierając okna. Na mojej ulicy tu w D wiele mieszkań ma spuszczone drewniane rolety. Ale moja babcia lubi ciepło, więc teraz siedzi na tarasie, gdzie jest duszno i trudno wytrzymać, mimo wieczornej pory. Zadowolona!
18 czerwca 2013 18:47
Przez te upały zrobiłam sobie dwa dni laby robię tylko podstawowe rzeczy. Oma patrzy na mnie lekko zdziwionym wzrokiem ale nie ma komentarza -niech by tylko spróbowała. Dodam ,że siedzę popijając drinka w ramach  spragnionionego ciała i duszy.
19 czerwca 2013 09:50
a moja babcia tez ubrana na cebulke,w dodadtku jak idziemy sie kapac z rana do lazienki to pol godz wczesniej wlaczam grzejnik coby sie nagrzalo,dziewczyny ja wychodze na pol roztopiona,ja padam w te upaly,o babcie martwic sie akurat nie musze bo jej nigdy za goraco nie jest,i dobrze bo sama z soba nie daje rady a co dopiero jeszcze babcia,ja dzis najchetniej spalabym w lodowce
19 czerwca 2013 10:07
Dziewczyny a co gotujecie swoim podopiecznym w takie upały,podrzućcie jakiś pomysł,bo przecież w taki upał to nie chce się jeść.
19 czerwca 2013 10:14 / 1 osobie podoba się ten post
mamusia2

Dziewczyny a co gotujecie swoim podopiecznym w takie upały,podrzućcie jakiś pomysł,bo przecież w taki upał to nie chce się jeść.

Mamusia, dobrze jest w taka pogode gotowac na 2 dni, jakies lekkie jedzonko, zupe , chlodniki, Joasia w temacie kuchnia dala super przepisy. U mnie apetyt podopiecznemu dopisuje, wczoraj ugotowalam zupe warzywna, do tego pudding doktorka oetkera na zimnym mleku.
19 czerwca 2013 11:00
tak samo myślę-w te upaly wszystko co się je na zimno..sałatka ziemniaczana,sałatka z makaronu (ugotowanego wcześniej),zielona sałata z tuńczykiem z puszki...pomysłów każgej z nas nie brakuje ;)
19 czerwca 2013 12:12
Dziś byla lekka zupka i lody waniliowe z likierem orange.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.