Na wyjeździe #2

02 sierpnia 2013 09:04
Witam wszystkich i zycze milego dnia
02 sierpnia 2013 09:26
Andrejak -wyglada na mikro udar to co opisujesz,splątanie takie i wykrzywianie ust w jedną stronę-trzeba by dr powiadomic chyba.
02 sierpnia 2013 09:30
Witam wszystkich, moze troche poznawo, ale z samego rana zjawila sie wnuczka dziadkow,
rozprawiajac o wszystkim i niczym, czyli do du..e marynie.
02 sierpnia 2013 09:32 / 3 osobom podoba się ten post
Witaski :)
Romana,ja sobie jakos poradze,ale milo ze pomyslalas miedzy innymi o mnie.Tak,tutaj jest taka monotonia,jednak po intensywnym urlopie-przyda sie spokoj.Nadrobie zaleglosci ksiazkowe,wiecej bede miala czasu dla Was i forum.Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo:):):)
Andrejka,to moze byc mikroudar,sa niemilosierne upaly,siostra jest juz wiekowa pania,wiec jest duze prawdopodobienstwo ze to wlasnie to.Lepiej nie,ale obserwuj,eh Ty to sie masz.Dzwon do firmy o podwyzszke,w koncu masz dwie osoby do opieki.
Mamusia2,Ty twardzielko-silownia z rana( podziwiam)ale dobrze,nawet bardzo dobrze,ze dbasz o siebie:)
Tali,ja tez tak robilam,jak moja Marita umarla ,a ja pilnowalam domu.
Wszystkim milego dnia.Bedzie pewnikiem upal,ale promienie sloneczne pozytywnie nakrecaja.Teraz moj pobyt tutaj,obejdzie sie bez depresyjnych dni:):):)Sloneczko,sloneczko Kocham Cie:):):)
02 sierpnia 2013 09:33 / 1 osobie podoba się ten post
Pani zona wstała i narzeka, ze maz nie dał jej spac od 4 rano hehe ,i bardzo dobrze nie zobaczy jak to fajnie byc wyprowadzonym z rownowagi hehe a ja dobrze ci tak jedzo jeszcze twojemu synusiowi pijakowi by sie przydało itp,a ona ze nie rozumie po polsku,  a ja do niej ze tez nie rozumie jak mowia do mnie dialektem a nie po niemiecku hehe ,moze nie jest najlepszy ale ja rozumie bardzo bardzo duzo ale mam problem z wysłowieniem sie  chociaz na mojej stałej stelli babcia wie ze rozumie i jak dla niej za duzo to jak rozmawia przez telefon i niechce zebym słyszała co mowi to wychodzi do drugiego pokoju hehe:)))))
02 sierpnia 2013 09:42 / 3 osobom podoba się ten post
Mamuela, następna sztela będzie lepsza, zobaczysz! Może nie bierz teraz małżeństw, bo często są tam wredne połowy.
 
Pochwalę się Wam, że przedwczoraj wyrywając chwasty w ogródku dostałam "nagrodę" za nadprogramową pracę - widziałam dwa ...kochające się ślimaki. Bardzo ładne to było, naprawdę - ich rożki wydłużały się do granic możliwości, zwierzaki sprawiały wrażenie jakby całowały się w pyszczki i lgnęły do siebie w pozycji pionowej, wyginając się płynnie i malowniczo. Przypomniałam sobie, że te stwory są obojniakami, przynajmniej niektóre, ponieważ zależnie od potrzeby mogą być kobietą lub mężczyzną. Pomyślcie, jakie to daje możliwości!
02 sierpnia 2013 09:49 / 3 osobom podoba się ten post
Romanko,raz jest dziewczynka,a raz chlopaczek,zeby zycie mialo smaczek:D:D:D:D:D:D
Wiem,ze to powiedzonko uzywa sie w innych sytuacjach,ale tak mi jakos przypasilo do tych slimaczkow i ich mozliwosci:D:D:D:D:D
02 sierpnia 2013 09:51 / 1 osobie podoba się ten post
Dzień dobry :) Wysypiam się tu jak nigdy :) do 9 pospałam, ogród podlany, a moja Gwiazda jeszcze w łóżku, niech se śpi... a ja mogę w tym czasie do Was napisać :) U mnie już od rana słoneczko i na termometrze 29 stopni, masakra... Dziś ma być bardzo gorąco, nawet nie wyłaniam się z domku później... miłego dnia :*
02 sierpnia 2013 10:21
romana

Mamuela, następna sztela będzie lepsza, zobaczysz! Może nie bierz teraz małżeństw, bo często są tam wredne połowy.
 
Pochwalę się Wam, że przedwczoraj wyrywając chwasty w ogródku dostałam "nagrodę" za nadprogramową pracę - widziałam dwa ...kochające się ślimaki. Bardzo ładne to było, naprawdę - ich rożki wydłużały się do granic możliwości, zwierzaki sprawiały wrażenie jakby całowały się w pyszczki i lgnęły do siebie w pozycji pionowej, wyginając się płynnie i malowniczo. Przypomniałam sobie, że te stwory są obojniakami, przynajmniej niektóre, ponieważ zależnie od potrzeby mogą być kobietą lub mężczyzną. Pomyślcie, jakie to daje możliwości!

Romana,rozbawilaś mnie tymi ślimakami he,he,ja wczoraj leżąc na kocyku widziałam kochające się mrówki :) Siadły tuż przez moimi oczami na listku i świntuszyły bezwstydnie he,he Jedno było od drugiego ze trzy razy większe,myślę,że to samica była ta duuuuuża,a samczyk anorektyczny.Zaraz po orgżmie uciekł w siną dal,a ją zostawił samą taką zaplodnioną i spełnioną...
02 sierpnia 2013 10:25 / 2 osobom podoba się ten post
romana

Mamuela, następna sztela będzie lepsza, zobaczysz! Może nie bierz teraz małżeństw, bo często są tam wredne połowy.
 
Pochwalę się Wam, że przedwczoraj wyrywając chwasty w ogródku dostałam "nagrodę" za nadprogramową pracę - widziałam dwa ...kochające się ślimaki. Bardzo ładne to było, naprawdę - ich rożki wydłużały się do granic możliwości, zwierzaki sprawiały wrażenie jakby całowały się w pyszczki i lgnęły do siebie w pozycji pionowej, wyginając się płynnie i malowniczo. Przypomniałam sobie, że te stwory są obojniakami, przynajmniej niektóre, ponieważ zależnie od potrzeby mogą być kobietą lub mężczyzną. Pomyślcie, jakie to daje możliwości!

 
Oto jak ślimaczki się kochają:)
 
 Ślimaki są obojnakami. Potrzebują drugiego osobnika tego samego gatunku, aby doszło do wymiany spermy i złożenia jaj. Niektóre źródła zalecają po pewnym okresie "odświeżenie" materiału genetycznego danej hodowli, przez wprowadzenie nowych reproduktorów z innych hodowli. Tymczasem dowiedziono, że ślimaki mogą nie chcieć kopulować między sobą, jeśli pochodzą z hodowli znacznie oddalonych od siebie. Po kopulacji, ślimaki szukają miejsca do złożenia jaj. Potrzebują w tym celu ziemi o głębokości około 5 cm. Ziemia powinna spełniać odpowiednie kryteria, powinna też być stale wilgotna (80%). Ziemia może być mieszanką torfu (30%), dzięki czemu, ślimaki nie będą miały problemu z wykopaniem gniazd (i złożeniem kokonu jaj). Składanie jaj powoduje spadek "wagi" ślimaka. Część ślimaków nie odzyskuje wagi sprzed okresu w jakim składała jaja. Średnio jeden osobnik składa 100 jaj w kokonie. Ich ilość zależy od jakości danego ślimaka, jego wielkości, oraz od warunków i mikroklimatu towarzyszących składaniu jaj. Po złożeniu jaj ślimaki zachowują się różnie. U części nie obserwuje się żadnych istotnych zmian (poza utratą wagi). Takie ślimaki żerują dalej, często ponownie kopulują. Inne po okresie składania jaj, zapadają w stan hibernacji. Dla mniej licznej grupy, to zajęcie jest tak wyczerpujące, że kończy się śmiercią. Zadaniem hodowcy jest wydobycie z ziemi kokonu z jajkami, rozłożenie jaj w uprzednio przygotowanym inkubatorze (specjalny żłobek do wylęgu lub kuweta). Jajkom należy zapewnić odpowiednią temperaturę, wilgotność oraz skład ziemi na jakiej je wyłożono. Po pewnym okresie z jajek wykluwają się małe ślimaczki (oseski). W okresie rozmnażania i hodowli małych ślimaków, hodowca musi poświęcić najwięcej czasu ślimakom. Po sześciu miesiącach młode oseski stają się pełnowartościowymi reproduktorami i są gotowe do kopulacji.
02 sierpnia 2013 11:10
romana

Mamuela, następna sztela będzie lepsza, zobaczysz! Może nie bierz teraz małżeństw, bo często są tam wredne połowy.
 
Pochwalę się Wam, że przedwczoraj wyrywając chwasty w ogródku dostałam "nagrodę" za nadprogramową pracę - widziałam dwa ...kochające się ślimaki. Bardzo ładne to było, naprawdę - ich rożki wydłużały się do granic możliwości, zwierzaki sprawiały wrażenie jakby całowały się w pyszczki i lgnęły do siebie w pozycji pionowej, wyginając się płynnie i malowniczo. Przypomniałam sobie, że te stwory są obojniakami, przynajmniej niektóre, ponieważ zależnie od potrzeby mogą być kobietą lub mężczyzną. Pomyślcie, jakie to daje możliwości!

hihi ja to narazie marze a slimaczka zazdroszcze,, ale jeszcze troche długo wyczekiwane hehe,Romana na pewno juz nie wezme tylko jedna  dziadzus jest super no ale ,ale co mi tam ja w domu zrekompensuje sobie wszystko przy boku przyjaciela hehe:)))))))))))
02 sierpnia 2013 11:28
Rekompensuj, Mamuela, rekompensuj! Będę ci dyskretnie kibicować!
Kasia, dzięki za ciekawe informacje o tych uroczych, ślimakowych stworzeniach! Ale byłoby śmiesznie, gdyby wśród ludzi 6-miesięczne niemowlęta były gotowe do reprodukcji! Moja wnusia już dawałaby czadu!
02 sierpnia 2013 11:57 / 1 osobie podoba się ten post
Andrea a Ty znowu  o truskawkach! Hihihhi!  A może to ja mam takie skojarzenia... hihi! ;)
Hmmm! Dziwne ale mnie te nie używane na wyjeździe  mięśnie  w domu nie bolą.... hihihii!
02 sierpnia 2013 14:18 / 1 osobie podoba się ten post
Zasypianie będzie Ci się ślimaczyć, Andrejka! Następnym razem nagram zwierzaki kamerą, to sobie ślimakowego pornosika przed snem obejrzysz i zaśniesz z uśmiechem na twarzy...
02 sierpnia 2013 14:21 / 3 osobom podoba się ten post
Ufff,gorąco jak w piekarniku,ale ponoć jutro mają wystapić jakieś przelotne opady,mam nadzieję ,że nie kłamali w prognozie pogody,ale dzisiaj lekki wiaterek wieje.
Andrea,siostra Twojej podopiecznej faktycznie mogła przejść tzw.TIA,czyli ustępujacy niedokrwienny udar mózgu,jezeli faktycznie tak było,i epizody będą się powtarzać,to może się rozwinąć udar pełnoobjawowy.Ślimakami sobie glowy nie zaprzatataj,bo to obojnaki,posiadają narządy płciowe żeńskie i męskie,ale potrafią się bezwstydnie rozmnażać na widoku.Tak się zastanawiam,czy w tym wypadku homofobia przeze mnie nie przemawia.Ale musicie mi to wybaczyć ,bo już prawie 2 miechy siedzę na szteli;-)).