Mamy domowa katastrofę - babuszkowa kuchenka elektryczna dokonała dziś żywota po ponad 30latach!!!!!Ziemniaki na obiad ugotowałam u sasiadów:) Co dalej nie wiem bo jutro niedziela ,o nowej babuszka słyszeć nie chce-ja do srody jakos sobie poradzę ale zmienniczce to nie zazdroszczę.....Ostatecznie jak zjemy 4 dni pod rząd pizzę to się chyba świat nie zawali?:):):):):)Poza tym zdecydowanie chlodniej i powiewa miły wiaterek:)
