05 sierpnia 2013 09:03 / 4 osobom podoba się ten post
TaliA ja mam gości za ogrodzeniem... słyszę jakieś trzaski i mlaskanie... sarny i jelenie na kolację przyszły... pewnie znowu będą pod dom podchodzić i róże objadać, a ja się będę stresować, że złodzieje łażą, bo światła wokół domu się zapalają...
A poza tym cudnie dziś widać oświetlony Frankfurt... miały być dziś fajerwerki, ale chyba przegapiłam... ale widok jest przepiękny... szkoda, że nie mam dobrego aparatu, bo zrobiłabym Wam zdjątko...
Tali, jak przeczytałam pierwsze wyrazy, te trzaski i mlaskanie to myślę sobie - oho, szaleni niemieccy emeryci stoją pod oknem i podglądają samotną, ładną opiekunkę z Polski. A tu zwierzęta - łeeeeee. Rozczarowałaś mnie, koleżanko! A może się chłopaki przebrały za jelenie, coby pod mobbing nie podpaść? Na drugi raz sprawdź dobrze!
Ale też tak miałam na szteli w Hamburgu, gdzie byłam dobre pół roku, że zwierzęta prawie pod dom przychodziły... . Cieszyłam się, że sławne miasto zobaczę, a tu kozy, bażanty, sarny, krowy, zaś do centrum "tylko" 30km. Za to rosły tam jabłka i śliwki niczyje, więc sporo owoców miałam za darmo.
Dziś tłumaczę artykuł o wspólnotowych mieszkaniach dla pacjentów z demencją. Aha, wczoraj dowiedziałam sie z wywiadu z szefem Czerwonego Krzyża, że Niemcy mają w tej chwili 800.000 wolnych miejsc pracy w opiece. Facet postuluje, by zdobywanie zawodu w kierunku opiekun było bezpłatne z tego tytułu. Teraz kosztuje sporo, od 30 do 300 euro miesięcznie. Może się załapiemy, jak zrobią darmowe, coooooo?