Na wyjeździe #2

05 sierpnia 2013 18:25
judora

Sylwunia no widzisz :) A jak będziesz myła codziennie przez parę dni to niedługo nałożysz "jedyną właściwą" farbę i będzie ok :)

Dzwonła moja opiekunka kontraktu potwierdzić wieści. Zgłosiłam, że chcę zjechać do domu po pogrzebie i nie wiem czy będę dalej wyjeżdżać z PM24, bo od ponad trzech miesięcy czekam na odpowiedź w sprawie podwyżki a nie lubię jak się mnie lekceważy. Nie próbowała mnie przekonywać do pozostania w firmie.

I co ?? Martwisz sie ??  Nie martw się, jest sporo agencji, które Cię chętnie zatrudnią. Zdecyduj sie tylko na warunki płacowe jakie chcesz mieć. Czy tylko w euro, pół na pół czy same złotówki. Poszukaj ....... i znajdziesz ;-))
05 sierpnia 2013 18:26 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Oj Romka Romka  - u Ciebie to ostatnio kazdy niemal post sprowadza sie do jednego......:):):):)Czyżby niedosyt po urlopie?:):):)Dla równowagi to weź odżałuj te parę euro -kup niemieckiego Playboya i z niego tłumacz artykuły:):):):)

Oj Kasia Romka Playboyem się nie zaspokoi... :D Miałabym inną radę..hihihi :P
05 sierpnia 2013 18:26
Sylwunia ale musiałaś monitować o zaświadczenie czy wysłali dobrowolnie ?
 
Może rzeczywiście mają dużo opiekunek, które chcą mniej niż 1000 euro. Zobaczymy ... Do Aterimy też się teraz dużo kobitek zgłasza. Mieszkam pod Krakowem więc się tam udam a jak nie to są też inne firmy. Córka podopiecznego tłumaczy mi teraz błędy w moich testach językowych, dużo mi to daje. Podejrzewam też że te dni co mi tu zostały( około14) będę gadać więcej niż przez ponad rok kiedy byłam z pacjentem ( on już prawie nie mówił a jak mówił to używał przez siebie wymyślonych słów) i zaprawię się trochę przed testem językowym :)
05 sierpnia 2013 18:32
judora

Sylwunia ale musiałaś monitować o zaświadczenie czy wysłali dobrowolnie ?
 
Może rzeczywiście mają dużo opiekunek, które chcą mniej niż 1000 euro. Zobaczymy ... Do Aterimy też się teraz dużo kobitek zgłasza. Mieszkam pod Krakowem więc się tam udam a jak nie to są też inne firmy. Córka podopiecznego tłumaczy mi teraz błędy w moich testach językowych, dużo mi to daje. Podejrzewam też że te dni co mi tu zostały( około14) będę gadać więcej niż przez ponad rok kiedy byłam z pacjentem ( on już prawie nie mówił a jak mówił to używał przez siebie wymyślonych słów) i zaprawię się trochę przed testem językowym :)

Judorko, musiałam oczywiście się upomnieć... ale upatruje złośliwość z ich strony, że tak długo musiałam na nie czekać...
 
No ja jestem teraz w Aterimie...
05 sierpnia 2013 19:21
Witam,ja już po zjeżdie było fajnie poznałam ,Margolcie,Joasie,Kaziulka,2 dni zleciały szybko za szyblo,ale nic powturzymy to jeszcze,mam pytanie jak się dodaje zdjęcia na nasze forum.
05 sierpnia 2013 19:46
Andrea niestety nie ,sama się zastanawiam co u niej,miała być też enzo ale jej też nie było.
05 sierpnia 2013 19:47 / 2 osobom podoba się ten post
Sylwunia

Oj Kasia Romka Playboyem się nie zaspokoi... :D Miałabym inną radę..hihihi :P

Może Romanie zaszkodziło wpatrywanie sie w Schillera - oczywiście w pomnik. Stoi pomiędzy pieknymi platanami.  Ja tam wolałabym te platany. Pobudził jej wyobrażnię, bogatą zresztą. Romana, musisz innego "pomnika" szukać. No bo nie będę tu pisać, że żywego też można. Nie wypada ;-))
05 sierpnia 2013 20:43 / 2 osobom podoba się ten post
Witam wieczorową porą!
Byłam na baseniku i się wmoczyłam i wyopalałam i było sympatycznie!

Hehe! Widzę, że ostanio to tylko jeden temat się przewija ciągle... hehehehe truskawki, lody i inne playboje... hihii! oj na głodzie jesteśmy... chyba ta pogoda na nas tak wpływa... :DDD
05 sierpnia 2013 21:24
A u mnie , o tej porze !! nie da się jeszcze drzwi tarasowych otworzyć. Gorąco !! W domu jest chłodniej i przyjemniej. Masakra !!
05 sierpnia 2013 21:34 / 2 osobom podoba się ten post
Witajcie! Dawno mnie nie bylo ale ten upał, duchota...dziala nie tylko na mnei ale na mój komputer :) Dzis jak nie bedzie burzy złoże zażalenie w górze do Szefa. Anioły mają larum podniesc. Chce powietrza!! Poza tym...Duchota...gdzies daleko burza wysyla sygnały świetlne, troche pokropiło i nadal nie ma czym oddychac. Przejechalam sie dzis na rowerze, zaliczylam gorke bez wysiłku, spocona wrócilam, bo wiatr i owszem ale taki jak z piekarnika. Dzien za dniem...spokojny, bez nerwow i sensacji...obiad zjedzony dzien zaliczony tak słyszalam i to prawda . Juz dawno nie bylam tak spokojna...czas płynie...jak rzeka leniwie...do głowy wkradają sie marzenia...witajcie dawno nie widziane :)
05 sierpnia 2013 21:35
Mycha ,
mamy tak samo.
Ja też umieram.
Dziadek mówi , ze takiego lata nie mieli od lat.
Podobno do czwartku tak się bedziemy męczyć.

W pokoju w tej chwili 30 stopni,
masakra jakaś.

A moja ibedna schorowana babcia to juz nie mogę patrzeć jak cierpi
przez te upały.
05 sierpnia 2013 21:37
Asik,to u mnie,w Düren własnie grzmi.Pół godzinki popadało i chmury pomału się rozchodzą,ale dobre i to.
05 sierpnia 2013 21:37 / 1 osobie podoba się ten post
Asik,
tak się cieszę widząc Cię w dobrej kondycji.

Martwiłyśmy się wczoraj o Ciebie.
05 sierpnia 2013 21:47
No Asik! Wreszcie wyszłaś z bunkra!
05 sierpnia 2013 21:53
Nie bójcie :) Jestem wprawdzie produkt wybrakowany ale jakze zywotny :) Musialam odpoczac...naprawde. Podciagnelam wyszywanie, bo Skarby nie kazali mi nic kłopotliwego gotowac :) Ogarnelam pokoje...swoje...i dalej ide przez życie mając na ramionach skrzydła których nikt nie podcina :) Malutkie te skrzydełka ale rosna :) Tylko do szczescia mi brzkuje mojej klawiatury. Jak Bozie kocham...nastepnym razem przywioze swoje grajedlo :)