Na wyjeździe #2

07 lipca 2013 23:20
mala

Znam jedna historie z zycia wzieta,byla piekna milosc ale skonczylo sie smutno.Moja kolezanka,daleka kuzynka,miala meza totalnego idiote,ktory cale zycie znecal sie nad nia psychicznie i fizycznie,ale ona katoliczka czyli w swojej glowie miala:co Bog zlaczyl itd....czyli nie pomagaly namowy,zeby zwyczajnie odeszla od niego.Szalal do czasu az dzieci podrosly i "wydoroslaly"na tyle,zeby zrozumiec sytuacje i bronic matke.Z tej"niemocy"jaka bylo dla niego to,ze rodzina jest przeciwko niemu,popelnil samobojstwo i wtedy wszyscy odetchneli.Dziewczyny uczyly sie,wiec byly potrzebne pieniadze.Wiadomo jakie place u nas,wiec kolezanka wyruszyla "na Niemcy"zeby zapracowac na zycie i nauke dla corek.Pracowala sprzatajac w restauracji.Podczas pierwszego tygodnia pobytu,zmeczona zyciem,zahukana itd z nienacka,trafil strzal Amora:)poznala przesympatycznego faceta Niemca,ktory w sumie wyprowadzil ja z depresji.Milosc niesamowita,jak dwa golabeczki chodzili za lapki ze soba,w miedzyczasie byl slub itd.Lecz niestety,zycie znow nie okazalo sie dla niej laskawe,w zeszlym roku zmarla momentalnie,byl to rozlegly zawal serca.Miala 49 lat.Cialo zostalo przewiezione do Polski,bo tak zyczyly sobie dzieci.Corki caly czas utrzymuja cudowny,cieply kontakt z...nie wiem jak nazwac?ojczymem?moze lepiej z mezem mamy,ale tak naprawde to twierdza ze on byl dla nich prawdziwym tata.Corka tez,stwierdzila ,ze przez te 6lat malzenstwa ich mama byla bardziej szczesliwa niz przez cale swoje zycie.

No to mozna z tego wywnioskowac ze umarła szczesliwa wiec nie całkiem zle!!!!!!! Dobranoc zycze wszystkim spokojnej nocy
;DDDDDDDDDDDDDD
07 lipca 2013 23:57 / 3 osobom podoba się ten post
Widzę że mamy nowy spam. Już nie będę się mógł szczycić, że założyłem najdłuższy temat na całym forum Ale rzeczywiście, ostatnio wieczorami forum mi zamulało trochę, a teraz działa szybciej.
08 lipca 2013 07:01 / 1 osobie podoba się ten post
Witam serdecznie w poniedziałkowy porane słoneczko swieci pieknie juz ,oj co to bedzie dalej ale nie narzekam,bo nie wiadomo jak długo sie utrzyma,i jak to mowia oby do piatku i znowu wekend hehe ale prawie w domu,miłego dnia zycze wszystkim bez stresowegopozdrawiam:)))))))))))))))))))
08 lipca 2013 07:58 / 1 osobie podoba się ten post
Witam w poniedziałkowy poranek u mnie słoneczko świeci,spędzam ostatnie chwilę z córkami i narazie jestem rzadko tutaj,jeszcze 4 dni z nimi,więc same wiecie,młodsza wraca pod koniec wakacji,starsza będzie tam prubowała ułożyć sobie życie,mam nadzieję że jej wyjdzie,miłego,bezstresowego poniedziałku.
08 lipca 2013 08:02 / 3 osobom podoba się ten post
Dzien dobry dziewczeta i chlopcy milo Was widziec,piekny dzien sie zapowiada i taki musi byc.
 
 
Nawiaze do postu cytowanego wyzej dotyczcego zwiazku uczuciowego, a konkretnie z Niemcem.Potraktuje ten temat w formie zartu.
 
Milosc jest slepa,dlatego bywa nieszczesliwa.Nie zaleznie od wieku wprowadza w stan "glupawki"pozbawia racjonalnego myslenia.
Znajac dobrze jezyk mozna zakochac sie z wielu powodow jestesmy w takim wieku,ze nie musze ich podawac.Ale rozmawiajac na migi to moze byc tylko zauroczenie wygladem,sposobem bycia,kultura osobista czy stanem posiadania.Bo zeby sie zakochac-dla mnie - to nie tylko widziec,ale znac,czuc,rozumiec.
 
 
Juz Wanda pokazala nam dokonujac wyboru pomiedzy Niemcem a nurtem Wisly,ze co, ze to bajka?zycie to jedna wielka bajka, tylko rozniaca sie zakonczeniem.
 
Andrzej Rosiewicz spiewal - ..lecz jak czulbys sie w tym domu czystym,oczywistym.
Gdyby w kuchni ktos przy dziecku mowil po niemiecku.
 
Za grosz romantyzmu.
 
Sknerstwo
 
Higiena osobista (nie myja sie wieczorem)
 
Na strarosc P.lub Al.( bo chyba maja to w genach) jest tego wiele,ale jak pisalam milosc jest slepa.A ktora z Pan sie zakochala?
 
08 lipca 2013 08:15 / 6 osobom podoba się ten post
Hej,ja jeszcze nie ,ale czekam na wielką miłosć,ha ha.Pozdrawiam
08 lipca 2013 08:37 / 6 osobom podoba się ten post
Dzień dobry wszystkim.

Dzieje się dużo w tej naszej pracy. Dobrze, że dzielimy się również tymi chwilami trudnymi. Wiele cennych rad.Pełen szacunek dziewczynom, które są obecne w chwilach odejścia naszych podopiecznych. Pewnie i trudne i smutne.

O miłości można wiele. O szczęśliwym związku polskiej dziewczyny i chłopaka z Niemiec jest trochę trudniej pisać. Wiele Polek,kiedy wychodzi za Niemca przestaje być Polką. Zapominają mowy polskiej, nie poznają swoich znajomych.Robią się bardziej niemieckie od samych Niemek.Pewnie są szczęśliwe, bo są w tych związkach.Nie angazują się w zawieranie znajomości z dziewczynami z Polski. Pewnie coś racji w ograniczeniu kontaktów jest.
Boją się o swoją pozycję, koleżanki bywają niejednokrotnie okrutne, bardzo zazdrosne.Może w taki sposób bronią swojej pozycji bycia kochaną żoną.
Jedno jest pewne, są bardziej szczęsliwe od naszych zakochanych mężatek, wpatrzonych w swoich mężów.Nie muszą podziwiać swoich mężów za rzeczy zupełnie normalne, za zapewnienie bytu rodzinie, za dostarczenie środków na utrzymanie rodziny.Nie muszą podziwiać męża za wspólny wyjazd na urlop nad ciepłe morze.Nie mają takich problemów finansowych jakie są w Polsce.
Łatwiej jest w takich związkach pielęgnować miłość. Ludzie się szanują. Piękny widok to para starszych ludzi trzymające się za rączki i ciągle patrząca sobie w oczy. A takie pary tu w Niemczech spotyka się często. Na piękną miłość nigdy nie jest za późno i znaleźć można ją wszędzie i zawsze.
Miłego dnia wszystkim. I nie uciekajcie przed miłością do przystojnego Niemca.:)
08 lipca 2013 09:11
Witam, a ja napisze...kiedys to uslyszalam...fajne... Jaka jest roznica pomiedzy Polka, a Ukrainka ??? Jedna i druga zrobi obiad, ale tylko jedna z nich po obiedzie bez slowa posprzata naczynia.... jak myslicie ktora ??? Milego dnia
08 lipca 2013 09:12 / 6 osobom podoba się ten post
IGGA , czemu sądzisz , że są bardziej szczęsliwe od naszych zakochanych mężatek ? A czy kochamy za ,,coś ''? A jeśli tak , to gdzie jest granica miłosci wg Ciebie ? Bułgaria to jeszcze nie ale od np Madery zaczyna się miłość ? To co kochać bardziej - konto w Euro i to odpowiednio wysokie ?Jesli nie docenia się polskiego męża za prace , troskę o rodzinę -zresztą jego obowiązek to za co docenisz męża niemieckiego , który też będzie się troszczył o rodzine ? Znów za konto w Euro ?Mówisz o szacunku , pielęgnowaniu miłości - samo konto nie wystarczy. A mieszane małżeństwa - też nie zawsze jest tak różowo . My wyrosłyśmy w innej tradycji, oni tez i czy zawsze będą obie strony w stanie iść na kompromis ?Czy będzie dużo wspólnych tematów gdy minie młodość i uroda a seks przy którym nawet słaby język jest ok przestanie być tak atrakcyjny ?A wiedz o tym , ze wiele musi minać czasu , nim Cię jego znajomi w pełni zaakceptują - nie na pokaz , lecz naprawde . Ja Ci z całego serca życzę miłości do młodego , zamożnego i przystojnego Niemca - ale niektore z nas cenia jednak uczciwych i dobrych mężów - Polaków .
08 lipca 2013 09:29 / 1 osobie podoba się ten post
Wtrace swoje zdania do Waszego tematu, mam tyle lat co mam...ale w milosc to ja juz nie wierze...oczywiscie musi byc cos co nas bedzie przyciagac do niego...
Ale czy to mozna nazwac milosc ?? ....nie wiem.... moze sie boje z kims byc .... stracic swoja niz zaleznosc....
Jest taki kolega obecnie...mlodszy dwa lata, on by chcial cos wiecej.... ale ja nie wiem????.....gadamy czasem, raz mi powiedzial, zeby chcial mnie miec przy sobie....
on juz mysli o dziecku i o zonce ktora bedzie czekac na niego z obiadkiem.... ale problem w tym, ze nie naleze do osob ktore beda bezczynnie siedziec w domu i obiadki gotowac....i nie chce byc na niczyim utrzymaniu !!!! A co do dziecka ...nie spieszy mi sie...male ....rozdarte....mam siostrzenice 5 lat kiedys to ona byla bardzo slodka i kochana, teraz jest taka pyskata, ale dalej kochana....
08 lipca 2013 09:56 / 1 osobie podoba się ten post
IGGA

Dzień dobry wszystkim.

Dzieje się dużo w tej naszej pracy. Dobrze, że dzielimy się również tymi chwilami trudnymi. Wiele cennych rad.Pełen szacunek dziewczynom, które są obecne w chwilach odejścia naszych podopiecznych. Pewnie i trudne i smutne.

O miłości można wiele. O szczęśliwym związku polskiej dziewczyny i chłopaka z Niemiec jest trochę trudniej pisać. Wiele Polek,kiedy wychodzi za Niemca przestaje być Polką. Zapominają mowy polskiej, nie poznają swoich znajomych.Robią się bardziej niemieckie od samych Niemek.Pewnie są szczęśliwe, bo są w tych związkach.Nie angazują się w zawieranie znajomości z dziewczynami z Polski. Pewnie coś racji w ograniczeniu kontaktów jest.
Boją się o swoją pozycję, koleżanki bywają niejednokrotnie okrutne, bardzo zazdrosne.Może w taki sposób bronią swojej pozycji bycia kochaną żoną.
Jedno jest pewne, są bardziej szczęsliwe od naszych zakochanych mężatek, wpatrzonych w swoich mężów.Nie muszą podziwiać swoich mężów za rzeczy zupełnie normalne, za zapewnienie bytu rodzinie, za dostarczenie środków na utrzymanie rodziny.Nie muszą podziwiać męża za wspólny wyjazd na urlop nad ciepłe morze.Nie mają takich problemów finansowych jakie są w Polsce.
Łatwiej jest w takich związkach pielęgnować miłość. Ludzie się szanują. Piękny widok to para starszych ludzi trzymające się za rączki i ciągle patrząca sobie w oczy. A takie pary tu w Niemczech spotyka się często. Na piękną miłość nigdy nie jest za późno i znaleźć można ją wszędzie i zawsze.
Miłego dnia wszystkim. I nie uciekajcie przed miłością do przystojnego Niemca.:)

Igga pieknie napisałaś! Ale ja bym Niemca nie chciała. Jakoś nie wiem, ale wolę polaków.
08 lipca 2013 09:56
Andrea, a Ty ile czasu jeszcze w Polsce balujesz? Jak w ogóle urlop mija? :)
Ja jeszcze trzy tygodnie muszę tu pognić a później też odrobina szaleństwa! :D A dłuuuużyyy mi się, jak cholera, mimo że zajęć nie brakuje. Oby sierpień dopisał pod względem pogody :)
08 lipca 2013 09:57
Paula

Igga pieknie napisałaś! Ale ja bym Niemca nie chciała. Jakoś nie wiem, ale wolę polaków.

Ja też Niemca bym nie chciała :)
08 lipca 2013 10:03 / 3 osobom podoba się ten post
mamusia2

Witam w poniedziałkowy poranek u mnie słoneczko świeci,spędzam ostatnie chwilę z córkami i narazie jestem rzadko tutaj,jeszcze 4 dni z nimi,więc same wiecie,młodsza wraca pod koniec wakacji,starsza będzie tam prubowała ułożyć sobie życie,mam nadzieję że jej wyjdzie,miłego,bezstresowego poniedziałku.

Mamusia, wszystko im sie uda, sa mlode ambitne i maja mamusiny(silny), charakter, pozdrawiam Cie!
08 lipca 2013 10:08
No to widzę, że masz wesoło :)
Wymienimy się w takim razie, bo ja akurat 29 ruszam w kierunku Polski :)