Ja też Niemca bym nie chciała :)
Ja też Niemca bym nie chciała :)
Z mojego zartobliwego wpisu wywiazala sie dyskusja,no i fajnie.
Ja tez nie chcialabym meza Niemca.
Kazda (y) pojmuje wszystkie stany inaczej(stan malzenski tez) Ci co nie ida na kompromis sa sami,nie ma idealow i nie bedzie.
Ale wole klocic sie z Polakiem mam wiekszy zasob slow.
Troche zartow w tym temcie tez sie przyda.Nie da sie zycia wlozyc w ramy.
IGGA, ja w wielu kwestiach zgadzam sie z Toba, ale zycie to nie powiesc harleuqin. Ona piekna, inteligentna, posiadaczka rasowego psiaka, domu po bogatych rodzicach, super auta i konta w w banku, on model z pierwszych stron gazet, itp. Zycie to walka, w takim swiecie zyjemy. IGGA, Ty ja, wszystkie na tym Forum, my walczymy, o godne zycie, o milosc swoich mezow, dzieci, zeby gdzies tam w tym szalenstwie ciaglych wyjazdow,nie wygasla , itp.
Wtedy przy boku nam potrzeba nie playboja, tylko partnera,(moja babcia zawsze powtarzala: chlop, nie musi byc ladny, aby byl ladniejszy od malpy, ale ma ciebie szanowac), ktory Cie wesprze, pocieszy, nie poleci zaraz po moim powrocie na ryby, albo na piwko z kolegami. Nasi faceci musza byc silni i wierni, a jesli do tego maja troche urody, no coz, to szczescie na calego!!!
"Ja Ci z całego serca życzę miłości do młodego , zamożnego i przystojnego Niemca - ale niektore z nas cenia jednak uczciwych i dobrych mężów - Polaków ."
Mozah, kochana, ty mi nie życz, ja mam męża. Ja szcześliwie zakochana jestem. Co nie znaczy, że na świat patrzę przez różowe okulary.
Miłość potrafi zdziałać cuda. Cudownie jest powiedzieć kocham i jestem kochana. W miłości ważna jest pewność dnia następnego, pewność kolejnych wspólnie spędzonych dni (zwłaszcza tych na odległość). Trudno być szczęśliwą, kiedy ciągle czegoś brak, na coś brak. Są kobiety, dla których pierdzenie pod jedną wspólną kołdrą jest juz szczęściem, smarowanie sznytek na śniadanie to miłość.Ok. Jeśli tak mają to ich życie.
Nie wiem jak można podniecać się biedą i niezaradnością swojego partnera. I czekać na starość, aby pięknie wspominać trudy młodości.Świat się zmienia, matki Polki nie są modne, obnoszenie się w żałobie po przegranym powstaniu nie jest znane młodym ,dzielnym dziewczynom. Obecnie liczy się dobry zawód, znajomość języków, praca, i ewentualnie wspaniały u boku mężczyzna. Wszystko jest inne, ale wszystko jest też piękne. Otaczamy się pięknem. Nie będzie pasował do takiego obrazu zakompleksiony, bidny, mały, łysy, niezaradny. Mężczyzna musi być tak atrakcyjne, aby ogladały się za nim kobiety. On musi znać swoją wartość, ona swoją. Chyba lepiej mieć partnera i pieknego i zamożnego i korzystać z piękna tego świata. Nieraz nie trzeba wiele, aby było i pięknie i w miarę zamożnie. :)
"ci co nie ida na kompromis sa sami",wiesz,to ze sami to nie znaczy ze samotni i nieszczesliwi:)mnie taki stan rzeczy bardzo sie podoba,robie co chce,kiedy chce,jestem niezalezna,nie musze sluchac sie jakiegos beznadziejnego pierdoly haha:)spotkam fajnego faceta,to moze zmienie tok myslenia,nie spotkam to swiat sie nie zawali:):):)
Tak naprawde czy to ważne -Polak czy Niemiec czy jaki inny?No!Nad muzułmaninem to moze bym sie dłużej zastanowiła bo dla nich w większosci kobieta to gorzej niz nic.Ale generalnie chodzi chyba o to ,że czy ładny czy brzydki,bogaty czy biedny to ma byc TEN!!!!!PAN WŁAŚCIWY!!!!!
Więc tym z Was ,które trafiły na takiego -gratuluję a tym ,które nie wierza w miłość mówię-czasem naprawdę warto poczekać!!!!!miłośc nie pyta się nas kiedy ma przyjść -zjawia się zazwyczaj niespodziewanie i równie często pod postacią bardzo odbiegajacą od tej wymarzonej.....Kochajmy więc i bądźmy kochane:)
Tak naprawde czy to ważne -Polak czy Niemiec czy jaki inny?No!Nad muzułmaninem to moze bym sie dłużej zastanowiła bo dla nich w większosci kobieta to gorzej niz nic.Ale generalnie chodzi chyba o to ,że czy ładny czy brzydki,bogaty czy biedny to ma byc TEN!!!!!PAN WŁAŚCIWY!!!!!
Więc tym z Was ,które trafiły na takiego -gratuluję a tym ,które nie wierza w miłość mówię-czasem naprawdę warto poczekać!!!!!miłośc nie pyta się nas kiedy ma przyjść -zjawia się zazwyczaj niespodziewanie i równie często pod postacią bardzo odbiegajacą od tej wymarzonej.....Kochajmy więc i bądźmy kochane:)
Tak naprawde czy to ważne -Polak czy Niemiec czy jaki inny?No!Nad muzułmaninem to moze bym sie dłużej zastanowiła bo dla nich w większosci kobieta to gorzej niz nic.Ale generalnie chodzi chyba o to ,że czy ładny czy brzydki,bogaty czy biedny to ma byc TEN!!!!!PAN WŁAŚCIWY!!!!!
Więc tym z Was ,które trafiły na takiego -gratuluję a tym ,które nie wierza w miłość mówię-czasem naprawdę warto poczekać!!!!!miłośc nie pyta się nas kiedy ma przyjść -zjawia się zazwyczaj niespodziewanie i równie często pod postacią bardzo odbiegajacą od tej wymarzonej.....Kochajmy więc i bądźmy kochane:)