Na wyjeździe #2

08 lipca 2013 10:08 / 3 osobom podoba się ten post
"Ja Ci z całego serca życzę miłości do młodego , zamożnego i przystojnego Niemca - ale niektore z nas cenia jednak uczciwych i dobrych mężów - Polaków ."
Mozah, kochana, ty mi nie życz, ja mam męża. Ja szcześliwie zakochana jestem. Co nie znaczy, że na świat patrzę przez różowe okulary.
Miłość potrafi zdziałać cuda. Cudownie jest powiedzieć kocham i jestem kochana. W miłości ważna jest pewność dnia następnego, pewność kolejnych wspólnie spędzonych dni (zwłaszcza tych na odległość). Trudno być szczęśliwą, kiedy ciągle czegoś brak, na coś brak. Są kobiety, dla których pierdzenie pod jedną wspólną kołdrą jest juz szczęściem, smarowanie sznytek na śniadanie to miłość.Ok. Jeśli tak mają to ich życie.
Nie wiem jak można podniecać się biedą i niezaradnością swojego partnera. I czekać na starość, aby pięknie wspominać trudy młodości.Świat się zmienia, matki Polki nie są modne, obnoszenie się w żałobie po przegranym powstaniu nie jest znane młodym ,dzielnym dziewczynom. Obecnie liczy się dobry zawód, znajomość języków, praca, i ewentualnie wspaniały u boku mężczyzna. Wszystko jest inne, ale wszystko jest też piękne. Otaczamy się pięknem. Nie będzie pasował do takiego obrazu zakompleksiony, bidny, mały, łysy, niezaradny. Mężczyzna musi być tak atrakcyjne, aby ogladały się za nim kobiety. On musi znać swoją wartość, ona swoją. Chyba lepiej mieć partnera i pieknego i zamożnego i korzystać z piękna tego świata. Nieraz nie trzeba wiele, aby było i pięknie i w miarę zamożnie. :)
08 lipca 2013 10:20 / 1 osobie podoba się ten post
giunta

Ja też Niemca bym nie chciała :)

Dla mnie to obojetne,Niemiec czy Polak,byle w glowce bylo poukladane:)ja z odzysku,to rozgladam sie,ale wcale mi sie nie spieszy,bo lubie swoja niezaleznosc:):):)a z drugiej strony skad wziac czas na rozgladanie sie,caly dzien z dziadkiem siedze:)czasoprzyspieszacza poprosze:)
08 lipca 2013 10:24 / 3 osobom podoba się ten post
Z mojego zartobliwego wpisu wywiazala sie dyskusja,no i fajnie.
 
Ja tez nie chcialabym meza Niemca.
Kazda (y) pojmuje wszystkie stany inaczej(stan malzenski tez) Ci co nie ida na kompromis sa sami,nie ma idealow i nie bedzie.
Ale wole klocic sie z Polakiem mam wiekszy zasob slow.
 
Troche zartow w tym temcie tez sie przyda.Nie da sie zycia wlozyc w ramy.
08 lipca 2013 10:32 / 4 osobom podoba się ten post
IGGA, ja w wielu kwestiach zgadzam sie z Toba, ale zycie to nie powiesc harleuqin. Ona piekna, inteligentna, posiadaczka rasowego psiaka, domu po bogatych rodzicach, super auta i konta w w banku, on model z pierwszych stron gazet, itp. Zycie to walka, w takim swiecie zyjemy. IGGA, Ty ja, wszystkie na tym Forum, my walczymy, o godne zycie, o milosc swoich mezow, dzieci, zeby gdzies tam w tym szalenstwie ciaglych wyjazdow,nie wygasla , itp.

Wtedy przy boku nam potrzeba nie playboja, tylko partnera,(moja babcia zawsze powtarzala: chlop, nie musi byc ladny, aby byl ladniejszy od malpy, ale ma ciebie szanowac), ktory Cie wesprze, pocieszy, nie poleci zaraz po moim powrocie na ryby, albo na piwko z kolegami. Nasi faceci musza byc silni i wierni, a jesli do tego maja troche urody, no coz, to szczescie na calego!!!
08 lipca 2013 10:37 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Z mojego zartobliwego wpisu wywiazala sie dyskusja,no i fajnie.
 
Ja tez nie chcialabym meza Niemca.
Kazda (y) pojmuje wszystkie stany inaczej(stan malzenski tez) Ci co nie ida na kompromis sa sami,nie ma idealow i nie bedzie.
Ale wole klocic sie z Polakiem mam wiekszy zasob slow.
 
Troche zartow w tym temcie tez sie przyda.Nie da sie zycia wlozyc w ramy.

"ci co nie ida na kompromis sa sami",wiesz,to ze sami to nie znaczy ze samotni i nieszczesliwi:)mnie taki stan rzeczy bardzo sie podoba,robie co chce,kiedy chce,jestem niezalezna,nie musze sluchac sie jakiegos beznadziejnego pierdoly haha:)spotkam fajnego faceta,to moze zmienie tok myslenia,nie spotkam to swiat sie nie zawali:):):)
08 lipca 2013 10:38 / 2 osobom podoba się ten post
I bardzo dobrze,powinnaś odpoczywac(tak to sie nazywa) z rodziną.
Wiem ,że pieniążki potrzebne,ale nie za wszelka cenę.Chwile spędzone z najbliższymi są ważniejsze:):):)
Musi być u Was wesoło,ja też nie narzekam na czas spedzany w domu.Własciwie ,to mnie prawie nie ma w domu,bo albo jesteśmy nad jeziorem,albo jeździmy na rowerach,albo pływamy po jeziorze rowerkami wodnymi,kajakami.
Wakacje tez można u mnie w miasteczku fajnie spędzić.Fajnie ,że pogoda dopisuje:):):)
 
Wszystkim,którzy wracaja do domu,życze tak pieknej pogody i wesołych dni:):):)
Ci ,którzy są na wyjeździe........Nie martwcie się ,niedługo też będziecie odpoczywać z najbliższymi:):):)
 
Teraz,miłego dnia Wam Wszystkim życzę i pędzę dalej,hahahaha,właśnie się pakujemy i robimy wypad na plażę.PAPAPAPA:):):):)
08 lipca 2013 10:41 / 1 osobie podoba się ten post
margolcia

IGGA, ja w wielu kwestiach zgadzam sie z Toba, ale zycie to nie powiesc harleuqin. Ona piekna, inteligentna, posiadaczka rasowego psiaka, domu po bogatych rodzicach, super auta i konta w w banku, on model z pierwszych stron gazet, itp. Zycie to walka, w takim swiecie zyjemy. IGGA, Ty ja, wszystkie na tym Forum, my walczymy, o godne zycie, o milosc swoich mezow, dzieci, zeby gdzies tam w tym szalenstwie ciaglych wyjazdow,nie wygasla , itp.

Wtedy przy boku nam potrzeba nie playboja, tylko partnera,(moja babcia zawsze powtarzala: chlop, nie musi byc ladny, aby byl ladniejszy od malpy, ale ma ciebie szanowac), ktory Cie wesprze, pocieszy, nie poleci zaraz po moim powrocie na ryby, albo na piwko z kolegami. Nasi faceci musza byc silni i wierni, a jesli do tego maja troche urody, no coz, to szczescie na calego!!!

Samo zycie,samo zycie.
08 lipca 2013 10:47 / 3 osobom podoba się ten post
IGGA

"Ja Ci z całego serca życzę miłości do młodego , zamożnego i przystojnego Niemca - ale niektore z nas cenia jednak uczciwych i dobrych mężów - Polaków ."
Mozah, kochana, ty mi nie życz, ja mam męża. Ja szcześliwie zakochana jestem. Co nie znaczy, że na świat patrzę przez różowe okulary.
Miłość potrafi zdziałać cuda. Cudownie jest powiedzieć kocham i jestem kochana. W miłości ważna jest pewność dnia następnego, pewność kolejnych wspólnie spędzonych dni (zwłaszcza tych na odległość). Trudno być szczęśliwą, kiedy ciągle czegoś brak, na coś brak. Są kobiety, dla których pierdzenie pod jedną wspólną kołdrą jest juz szczęściem, smarowanie sznytek na śniadanie to miłość.Ok. Jeśli tak mają to ich życie.
Nie wiem jak można podniecać się biedą i niezaradnością swojego partnera. I czekać na starość, aby pięknie wspominać trudy młodości.Świat się zmienia, matki Polki nie są modne, obnoszenie się w żałobie po przegranym powstaniu nie jest znane młodym ,dzielnym dziewczynom. Obecnie liczy się dobry zawód, znajomość języków, praca, i ewentualnie wspaniały u boku mężczyzna. Wszystko jest inne, ale wszystko jest też piękne. Otaczamy się pięknem. Nie będzie pasował do takiego obrazu zakompleksiony, bidny, mały, łysy, niezaradny. Mężczyzna musi być tak atrakcyjne, aby ogladały się za nim kobiety. On musi znać swoją wartość, ona swoją. Chyba lepiej mieć partnera i pieknego i zamożnego i korzystać z piękna tego świata. Nieraz nie trzeba wiele, aby było i pięknie i w miarę zamożnie. :)

IGGa , w małżenskim łożu można coś więcej robić , niż tylko ,,pierdzieć pod wspólna kołdrą '' a ,,smarowanie sznytek''  to część życia podobnie jak koszenie trawników , drobne reparacje i inne rzeczy , które po powrocie z pracy robi mój mąż . Nie kazdy ma partnera niezaradnego , nie każdy jeździ bo na masło nie ma choć i tak bywa i nic w tym złego . Ja rozumiem dążenie młodych do osiągnięcia sukcesu i popieram a mam te satysfakcję , że za słowami poszły w mojej rodzinie czyny i moje dziecko jest tak przygotowane do życia , że spełnia się w wymarzonym zawodzie , zarabia już lepiej niż ja i  będzie zamożny czy to w PL czy za granicą .Jeśli mamy otaczać się pięknem , to gdzie jest miejsce dla małych , tęgich dziewczyn czy młodych,niewysokich, łysych mężczyzn - na odstrzał z nimi ? nie mają prawa być szcześliwi bo Bóg im urody nie dał ? A super przystojny łajdak to powinien za wygląd mieć wspaniałą żonę , która go będzie kochać ? Może , na początku.Niektórzy ludzie mają wewnętrzne piękno - nie tak krzykliwe , nie dla wszystkich zauważalne i mimo braku filmowej urody są otoczeni przyjaciółmi , maja szczęśliwe rodziny - wg Twoich kryteriów nie maja prawa ?
 
Całą tę dyskusję można by było chyba podsumować truizmem , który kiedyś słyszalam:Lepiej być młodym ,zdrowym, pięknym i bogatym niż brzydkim , starym , chorym i biednym .
08 lipca 2013 10:50 / 1 osobie podoba się ten post
mala

"ci co nie ida na kompromis sa sami",wiesz,to ze sami to nie znaczy ze samotni i nieszczesliwi:)mnie taki stan rzeczy bardzo sie podoba,robie co chce,kiedy chce,jestem niezalezna,nie musze sluchac sie jakiegos beznadziejnego pierdoly haha:)spotkam fajnego faceta,to moze zmienie tok myslenia,nie spotkam to swiat sie nie zawali:):):)

a gdzie niby napisalam ze samotni i nieszczesliwi? napisalam sami!!!!!!!!!!!
 
i na tym polega zycie w parze,ze nie trzeba "sluchac sie" a sluchac.
 
Nie zmieniaj znaczenia slow w moich postach,bo inaczej brzmia.
 
To mial byc poranny zart,a nie przyczynek do dymu na forum.
 
08 lipca 2013 11:12 / 3 osobom podoba się ten post
Życie to nie jest bajka, w parze czy osobno. Ale największą sztuką udanego związku jest dla mnie po pierwsze szacunek , umiejętność rozmowy, fajne jest jak się ma wsólne zainteresowania. Miłość jest bardzo ważna, ja się zakochałam bardzo właśnie teraz, mój obecny mąż mimo ,że jest ode mnie duzo starszy nie jest beznadziejnym pierdołą , umie słuchać, umie rozmawiać (czege nie potrafił mój pierwszy mąż i dlatego między innymi się rozwiodłam), umie szanować i wiem że jestem kochana.
08 lipca 2013 11:12 / 3 osobom podoba się ten post
Lepiej być młodym, pięknym...
Tak Mozah lepiej być i młodym i pięknym i bogatym...
Co nie znaczy, że dla pozastałych nie ma miejsca na tym pięknym świecie.
Każdy ma swoje wzorce, swoje ideały.
Ja napisałam o sobie. Nie będę tutaj pisała czego dokonałam, co osiągnęłam już w swoim ponad 50 letnim życiu. Jednak od strony finansowej to chyba niewiele bo jestem tutaj.I nie ukrywam, że nie uważam siedzenia u obcych ludzi za szczyt moich osiagnięć.Ale to juz zupełnie inna bajka. Znam panie, które mają mężów i pięknych i bogatych i dzieci bardzo wykształcone, przygotowane do dorosłego życia a same jeszcze przy boku bogatych mężów realizują swoje pasje.I nie przeszkadza im bogactwo. I nie pierdzą pod jedną jedną kołdrą, bo mają oddzielne sypialnie.
I to nie są fragmenty opowiadań o miłości, to jest to o czym każda z nas marzy. Nie wszystkie tylko głośno potrafią to powiedziec. Ja głośno mówię, że kocham to co piękne, mądre, szlachetne. Nie cierpię i głupoty i zakłamania. Miłego dnia.
08 lipca 2013 11:41 / 8 osobom podoba się ten post
Tak naprawde czy to ważne -Polak czy Niemiec czy jaki inny?No!Nad muzułmaninem to moze bym sie dłużej zastanowiła bo dla nich w większosci kobieta to gorzej niz nic.Ale generalnie chodzi chyba o to ,że czy ładny czy brzydki,bogaty czy biedny to ma byc TEN!!!!!PAN WŁAŚCIWY!!!!!
Więc tym z Was ,które trafiły na takiego -gratuluję a tym ,które nie wierza w miłość mówię-czasem naprawdę warto poczekać!!!!!miłośc nie pyta się nas kiedy ma przyjść -zjawia się zazwyczaj niespodziewanie i równie często pod postacią bardzo odbiegajacą od tej wymarzonej.....Kochajmy więc i bądźmy kochane:)
08 lipca 2013 11:47 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Tak naprawde czy to ważne -Polak czy Niemiec czy jaki inny?No!Nad muzułmaninem to moze bym sie dłużej zastanowiła bo dla nich w większosci kobieta to gorzej niz nic.Ale generalnie chodzi chyba o to ,że czy ładny czy brzydki,bogaty czy biedny to ma byc TEN!!!!!PAN WŁAŚCIWY!!!!!
Więc tym z Was ,które trafiły na takiego -gratuluję a tym ,które nie wierza w miłość mówię-czasem naprawdę warto poczekać!!!!!miłośc nie pyta się nas kiedy ma przyjść -zjawia się zazwyczaj niespodziewanie i równie często pod postacią bardzo odbiegajacą od tej wymarzonej.....Kochajmy więc i bądźmy kochane:)

Amen :)
08 lipca 2013 11:51 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Tak naprawde czy to ważne -Polak czy Niemiec czy jaki inny?No!Nad muzułmaninem to moze bym sie dłużej zastanowiła bo dla nich w większosci kobieta to gorzej niz nic.Ale generalnie chodzi chyba o to ,że czy ładny czy brzydki,bogaty czy biedny to ma byc TEN!!!!!PAN WŁAŚCIWY!!!!!
Więc tym z Was ,które trafiły na takiego -gratuluję a tym ,które nie wierza w miłość mówię-czasem naprawdę warto poczekać!!!!!miłośc nie pyta się nas kiedy ma przyjść -zjawia się zazwyczaj niespodziewanie i równie często pod postacią bardzo odbiegajacą od tej wymarzonej.....Kochajmy więc i bądźmy kochane:)

:)Zgadzam sie w 100-procentach:)
08 lipca 2013 12:10 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Tak naprawde czy to ważne -Polak czy Niemiec czy jaki inny?No!Nad muzułmaninem to moze bym sie dłużej zastanowiła bo dla nich w większosci kobieta to gorzej niz nic.Ale generalnie chodzi chyba o to ,że czy ładny czy brzydki,bogaty czy biedny to ma byc TEN!!!!!PAN WŁAŚCIWY!!!!!
Więc tym z Was ,które trafiły na takiego -gratuluję a tym ,które nie wierza w miłość mówię-czasem naprawdę warto poczekać!!!!!miłośc nie pyta się nas kiedy ma przyjść -zjawia się zazwyczaj niespodziewanie i równie często pod postacią bardzo odbiegajacą od tej wymarzonej.....Kochajmy więc i bądźmy kochane:)

Dokładnie , tak jest jak piszesz, nie szata zdobi człowieka. Kochajmy i bądżmy kochane, jakie to jest miłe jak wiesz , że po długiej rozłące mimo internetu , skypów itp , że ktoś na CIEBIE czeka.