Na wyjeździe #2

26 sierpnia 2013 22:02 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Nie ma się czego bać,trzeba tylko wziąc z sobą Leonardo Di Caprio.

A ja tam w Leonarda nie wierze,bo pewnie pierwszy utonie,a rekiny beda mnie tak grysc,ze ze mnie tylko taki maly kadlubek zostanie:D:D:D:DHAHAHAHAHAHA
26 sierpnia 2013 22:16 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76

A ja tam w Leonarda nie wierze,bo pewnie pierwszy utonie,a rekiny beda mnie tak grysc,ze ze mnie tylko taki maly kadlubek zostanie:D:D:D:DHAHAHAHAHAHA

Hogatko w Bałtyku nie ma rekinów,najwyżej zabiją toksyny.Podobno na dnie naszego morza jest bardzo dużo bomb i min niż sądzono.
26 sierpnia 2013 22:18 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Żeby "pokochać "latanie samolotami dobry jest etż film "oszukać przeznaczenie".Pamiętam jak miałam pierwszy raz lecieć kilka lat temu to obejrzałam wszystkie filmy katastroficzne i dokumentalne.Wiem z tego tyle,że jak samolot wpadnie do oceanu i jak się przeżyje to kamizelkę należy nadmuchać dopiero jak się wypłynie z wraka .:)

Ja jak leciałam pierwszy raz to synuś miał ok 10 lat . Przy starcie przeczytał instrukcje w samolocie ze w razie ewakuacji nalezy zdjac buty, o czym nie omieszkał mnie poinformować . Teraz już tradycja stało sie ze przed kazdym lotem słysze od synka " tylko nie zapomnij butów zdjac ". hahahaha ot jak sie o mnie martwi...ja sobie tłumaczę ze to miłoscdo rodzicielki.
26 sierpnia 2013 22:20
ivanilia40

Hogatko w Bałtyku nie ma rekinów,najwyżej zabiją toksyny.Podobno na dnie naszego morza jest bardzo dużo bomb i min niż sądzono.

To wszystko przez moja wyobraznie,hahahahaha.No ja mam jakies takie dziwaczne fobie.Pajakow sie nie boje ale statkow bardzo.Przez strach,zrezygnowalam z bardzo dobrej pracy-super platnej:(Noz taka glupia jestem,ehhhhhh.Ale nie ma co tu plakac,teraz jestem opiekunka,to inne doswiadczenie,tez bardzo ciekawe,noi Wy.Pewnie bym Was nie poznala :)
26 sierpnia 2013 22:23 / 1 osobie podoba się ten post
Ale ,ze niby co?Myslisz ,ze ja bym tak zrobila hahahahahahaha:D:D:D:D:D
Kto wie,w takich sytuacjach,to czlowiek dziwnie sie zachowuje,hahahahahaha.Albo np.Romana ciekawe co by zrobila? Oj juz nic wiecej nie pisze,bo w koncu jak mi Romka w leb przywali hahahahahahaha:D:D:D:D:D
26 sierpnia 2013 22:25
Andrea,a pamietasz jak dziewczynka byla podlaczona do kroplowki?Jej opiekunka grala wtedy na gitarze i wyrwala dziewczynce kroplowke,a ta takie dziwne miny robila buahahahahaha,jak se tak przypomne,to leje.No coz,mnie dziwne rzeczy smiesza hahahahahahaha:)
26 sierpnia 2013 22:29 / 1 osobie podoba się ten post
Witajcie!!
Zgłaszam się po trzydniowym cudnym weekendzie z moim Kochaniem... mam wrażenie, że jego pobyt to sen... tak zleciało szybcutko...
W sobotę oprowadziłam go po mojej miejscowości i wieczorek spędziliśmy razem bardzo milutko... wczoraj pojechaliśmy do Frankfurtu na Museumsuferfest. Zwiedziliśmy Städel, Muzeum Filmu i Archeologiczne. Chcieliśmy po obiadku pochodzić jeszcze po mieście, ale niestety tak zaczęło lać, że postanowiliśmy wrócić. A dziś pochodziliśmy po Bad Homburg.
Wieczorkiem odstawiłam go na autobus i już jest w drodze do Polski, a ja siedzę i płaczę w pustym domu... jest mi teraz źle i chcę do domu... czuję się dziś strasznie samotna i tęsknię okropnie... jego przyjazd mnie emocjonalnie rozbił, ale mam nadzieję, że się pozbieram jutro... znajdę sobie jutro jakieś zajęcie, aby nie myśleć...
Moje Kochanie powiedział mi, że już wie, jak ja się czuję, jak wyjeżdżam... oj! Też mu się zebrało na łezki...
26 sierpnia 2013 23:14 / 3 osobom podoba się ten post
Andrea to były cudne dni jak sen... On jest taki kochany i myśli tak o mnie... przywiózł mi boczku pieczonego (hehehehe! bardzo lubię hehehe i moje boczki też, bo całe się trzęsły na jego widok hiihihi) i polskiej kiełbaski i michałki... hihi! Będę przegryzać boczek michałkami... hihi! A co do przyjemności... to hmmmm... :DDDD
A właśnie czytam forum, aby nie myśleć i się nie mazać... do tego obejrzałam na tvp historii "Zakazane piosenki"... bardzo lubię ten film... 
A smutno mi też, bo moja kumpela ma poważne kłopoty i to mnie trochę też tak dobija... szkoda mi jej, bo fajna dziewczyna, ale z własnej głupoty ma teraz kłopoty... no ale ja taka durnowata, że też się przejmuję problemami innych ludzi...
26 sierpnia 2013 23:30 / 1 osobie podoba się ten post
No tak tylko, że przez tą moją wrażliwość cierpię na bezsenność... no ale trochę jej pomogłam, a reszta to nie zależy ode mnie...
Hehe! No widziałam już, że mam tyle do przeczytania z 3 dni, że jak wrócę po 5 tygodniach do Niemiec, to chyba się zakopię w zaległościach... hehehehe!
26 sierpnia 2013 23:53
BEA

Mi duzo nie trzeba,ha,ha na poczatek a pozniej to juz nie wiem ,nie licze.
Ale sobie tak pomyslalm ,jak ja tam bede tancowac w tym hamolocie jak Mnie taka ochota wezmie.
Zarty,zartami,boooooooooje sie latac.

Bea nie boj sie, strach ma duze oczy tylko, ja kiedys tez sie bałam pierwszy raz leciałam awionetka,potem motolotnia to było ojojoj  oczy zamkniete ludziska strach sparalizował mnie dogłebnie i nie mogłam nic zobaczyc ale motolotni to nie samolot otwarta przestrzen chuk silnika,potem helikopterem,i znow motolotnia ale skokow nie odwaze sie, do odwaznych swiat nalezy kobieta odwazna jest przeciez wiec do dzieła:))))))))))))))))) a sory a na tym samolocie ginek.....ymto chyba kazda leciała hehe wiec po strachu:))))))))))))))))
27 sierpnia 2013 00:24
CZytam i czytan a oczy sie same zamykaja,dobranoc opiekunkowo:))))))))))))))))
27 sierpnia 2013 00:26
Dobranoc wszystkim :)
27 sierpnia 2013 06:48 / 3 osobom podoba się ten post
Dzien dobry kochani nowy dzien, a czy znow słoneczko poswieci nam,  na razie nie widac tego jeszcze ale do czwartku ma byc u mnie ładnie,przynajmniej mozna spacerowac po swierzym powietrzu!!! Ale wstałam nie do konca wyspana,ale rozchodze to zaraz wazne ze z chumorkiem wiecie naprawde warto czasami zmienic stele choc na krutko małe zastepstwo to pozniej mamy inne podejscie igłowka inaczej pracuje, momotonni dobija, robi sie jak nakrecona katarynka, a tak jest super a moze to sprawiło cos innego,moze zaczynam byc zakochana, ze chodze cała w skowronkacha jejci czyzby cos takiego mogło sie zdazyc?sama nie wiem nie liczyłam na to juz a to by była niespodzianka hehe,kochni usmiechow duzo :))))))))))))))))))))))))))))))usmiech czyni cuda,bezstresowego dnia słonecznego do spacerkow dobrego hehe miłego dnia pozdrawiam wszystkich:))))))))))))))))))))
27 sierpnia 2013 07:59
Pozdrawiam z Polski :D
27 sierpnia 2013 08:08 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76

Buahahaha-ja pamietam ale mnie wtedy smieszyl hahahahahaha:D:D:D:D

Andrejka tak bedzie zestresowana lotem,ze bedzie sie darla w nieboglosy,a reszsta pasazerow bedzie sie ustawiac w kolejce,zeby jej przywalic na uspokojenie hahahah.D:D:D:D:D
Sorki Andrea-ale tak se jakos zkojarzylam sytuacje z tego wlasnie filmu hahahah:D:D:D:D

Ale się uśmiałam z samego rana, dzięki Hogata! Andrejce przywalić? No co Ty, blondynkom nie robi się takich rzeczy! Będzie tłum panów do pocieszania, przytulania i zamykania "tych pięknych oczek", coby nie widziały wysokości i się nie bały... Jeszcze my na tym skorzystamy, bo też możemy zacząć się baaaardzo bać, nie?
 
Życzę dziś każdemu jakiejś fajnej przygody. Na przykład niech się okaże, że Wasza babcia jako nastolatka działała w ruchu oporu i jeszcze ma spluwę zakopaną w ogródku, he, he....