Na wyjeździe #2

03 września 2013 22:40
Sylwunia

Weź ten lek p\alergii. Dodatkowo sobie pocieraj cebulą, możesz też niedrogo jakieś wapno musujące kupić w rossmannie lub DM. Jak jechałam do Niemiec mnie osa w nogę użądliła, też noga spuchnięta. Smarowałam cebulą i piłam wapno, do tego przykładałam lodem.

Cebulki w tym domu nie uświadczysz ( pańcia ma alergię ) , ocet tylko ziołowy i wapno są w kuchni i jak tam teraz pójdę to się zacznie bal... Wzięłam podwójną dawkę flonidanu i liczę, że ręka da radę jutro rozciągnąć pończoszkę uciskową ;-) Na kapustkę też ma uczulenie, na wieprzowinę, cytryny, mleko i mlekopochodne, proszek do pieczenia, chleb i długo by jeszcze wymieniać....
03 września 2013 23:00
tina 100%

Toż na tą biegunkę to już wszystko kobity napisałyście,acha herbatka z dziurawca może działać zapierająco.Z tego co Mamuela pisze,to wynika,że jej podopieczny ma jakąś chroniczną biegunkę.Nie wiadomo jaka jest tego przyczyna,moze niewłasciwa dieta,może skutki uboczne po lekach,moze problem z jelitami,a może nadczynnośc tarczycy?Lekarz dobrze mówił,że ma duzo pić,ale to po to,aby się nie odwodnił.A tak w ogóle,to być może lekarz wie,z jakiego powodu ta biegunka,dlatego specjalnie nie reaguje.Ale mógłby chociaż ogólnie poinformowac opiekunkę,coby się nie denerwowała i wiedziała co ma robić.

Tina40 kobietko kochana , moj Hansik wypija 2litry wody lub innego płynu np.herbata owocowa, wiem ze musi zeby sie nie odwodnił, a w domu jeszcze jest zona na chodzie i zdrowym umysle ,to jest wiek i jej ciezko wytłumaczyc ze on juz za stary zeby wszystko jesc ,ze powinien lekko strawne jesc  ,wiecej gotowane niz smazone nie ostre ja juz jej tłuke do głowy długo,ale to starosc ma swoje mowi ze i tak jest stara to im juz wszystko jedno ale szkoda zeby sie meczył on na wozku siedzi od 3lat wkoncu jelita nie wytrzymuja mowi ze wie a inaczej robi ale to za duzo juz moj zmienniczka miała co dzennie i pare razy dziennie a ostatni doszły bole wiec trzeba było radykalnie zareagowac.Jestem wdzieczna za wszystkie rady i napewno bede po swojemu go karmiła!!!!
03 września 2013 23:00
judora

Cebulki w tym domu nie uświadczysz ( pańcia ma alergię ) , ocet tylko ziołowy i wapno są w kuchni i jak tam teraz pójdę to się zacznie bal... Wzięłam podwójną dawkę flonidanu i liczę, że ręka da radę jutro rozciągnąć pończoszkę uciskową ;-) Na kapustkę też ma uczulenie, na wieprzowinę, cytryny, mleko i mlekopochodne, proszek do pieczenia, chleb i długo by jeszcze wymieniać....

Judora, gdzieś Ty trafiła??? Jaka miejscowość? Pojechalaś z nową firmą, czy tą swoją? A masz może Hydrocortizon lub coś na jego bazie? 
03 września 2013 23:04 / 1 osobie podoba się ten post
judora

Cebulki w tym domu nie uświadczysz ( pańcia ma alergię ) , ocet tylko ziołowy i wapno są w kuchni i jak tam teraz pójdę to się zacznie bal... Wzięłam podwójną dawkę flonidanu i liczę, że ręka da radę jutro rozciągnąć pończoszkę uciskową ;-) Na kapustkę też ma uczulenie, na wieprzowinę, cytryny, mleko i mlekopochodne, proszek do pieczenia, chleb i długo by jeszcze wymieniać....

Ło matko ty moj to co ty jej dajesz do jedzeni drob,ryby,wołowne,ryz kasza itp?
03 września 2013 23:16
Sylwuniu jestem w Ortenbergu niedaleko Taunusu, okolice Frankrurtu nad Menem. Pojechałam z PM jeszcze, bo szybka oferta się trafiła i babcia fajna byłaa przez telefon ( jak to pozoy mylą). Mamuelko ona je bułki ryżowe z marmoladą, makaron bezglutenowy, ryż, ziemniaki, sałata tylko lodowa, z cytrusów tylko grepefruit, łosoś, sery kozie, wołowina raz w tygodniu ma być, śledzie ale w sałątce bez cebulki i majonezu tylko ogórek i olej, ciasto drożdżowe bo nie ma w nim ponoć proszku do pieczenia, melony, banany, zupki na kurzej stopce ;) Z zakupami też problem. Już zaczęłam dopisywać do listy poprzedniczki kolejne produkty, których babsztyl nie może. Trudno to wszystko ogarnąć.
03 września 2013 23:23
judora

Sylwuniu jestem w Ortenbergu niedaleko Taunusu, okolice Frankrurtu nad Menem. Pojechałam z PM jeszcze, bo szybka oferta się trafiła i babcia fajna byłaa przez telefon ( jak to pozoy mylą). Mamuelko ona je bułki ryżowe z marmoladą, makaron bezglutenowy, ryż, ziemniaki, sałata tylko lodowa, z cytrusów tylko grepefruit, łosoś, sery kozie, wołowina raz w tygodniu ma być, śledzie ale w sałątce bez cebulki i majonezu tylko ogórek i olej, ciasto drożdżowe bo nie ma w nim ponoć proszku do pieczenia, melony, banany, zupki na kurzej stopce ;) Z zakupami też problem. Już zaczęłam dopisywać do listy poprzedniczki kolejne produkty, których babsztyl nie może. Trudno to wszystko ogarnąć.

No to niezle szkoła była by dobra zeby tylko oma normalna hehe,to powodzonka :)))Ja sie juz pozegnam ide z moim skarbem popisac igrzecznie do łozeczka dobranoc spokojnej nocy zycze wszystkim:)))))
03 września 2013 23:44 / 1 osobie podoba się ten post
Witajcie!
Miałam dziś fajny dzień... oddałam podpisaną umowę, a potem na rowerku pojechałam do nowo poznanej dziewczyny... bardzo fajnie nam się rozmawiało i oczywiście uświadomiłam ją w kwestii forum!!! Mam nadzieję, że się tu pojawi!!!
Wieczorkiem byłam u znajomej pogadać... wieczór dziś cudny!

A teraz oglądam program na rtlII o dziewczynie, która ma córeczkę chorą na bardzo rzadką chorobę genetyczną... dziecko w ciągu dnia tylko dwie godziny nie krzyczy... każdy dzień to walka... dziewczynka miała przeżyć tylko max 2,5 roku, a ma już 3 lata... mama tej małej słodkiej dziewczynki jest naprawdę godna podziwu!!! Walczy o to, aby jej dziecko mogło w miarę normalnie żyć!!!
03 września 2013 23:46
Tali

Witajcie!
Miałam dziś fajny dzień... oddałam podpisaną umowę, a potem na rowerku pojechałam do nowo poznanej dziewczyny... bardzo fajnie nam się rozmawiało i oczywiście uświadomiłam ją w kwestii forum!!! Mam nadzieję, że się tu pojawi!!!
Wieczorkiem byłam u znajomej pogadać... wieczór dziś cudny!

A teraz oglądam program na rtlII o dziewczynie, która ma córeczkę chorą na bardzo rzadką chorobę genetyczną... dziecko w ciągu dnia tylko dwie godziny nie krzyczy... każdy dzień to walka... dziewczynka miała przeżyć tylko max 2,5 roku, a ma już 3 lata... mama tej małej słodkiej dziewczynki jest naprawdę godna podziwu!!! Walczy o to, aby jej dziecko mogło w miarę normalnie żyć!!!

Ogladam wlasnie to samo,Rtl II :) Tali Ty dobra duszyczko ,pojedziesz z nami do Wrocka na Zjazd?
03 września 2013 23:49
Tali

Witajcie!
Miałam dziś fajny dzień... oddałam podpisaną umowę, a potem na rowerku pojechałam do nowo poznanej dziewczyny... bardzo fajnie nam się rozmawiało i oczywiście uświadomiłam ją w kwestii forum!!! Mam nadzieję, że się tu pojawi!!!
Wieczorkiem byłam u znajomej pogadać... wieczór dziś cudny!

A teraz oglądam program na rtlII o dziewczynie, która ma córeczkę chorą na bardzo rzadką chorobę genetyczną... dziecko w ciągu dnia tylko dwie godziny nie krzyczy... każdy dzień to walka... dziewczynka miała przeżyć tylko max 2,5 roku, a ma już 3 lata... mama tej małej słodkiej dziewczynki jest naprawdę godna podziwu!!! Walczy o to, aby jej dziecko mogło w miarę normalnie żyć!!!

Tali, moja kochana! Nie byłam ostatnimi czasy na bieżąco z forum, jak to w Polsce... ale dowiedziałam się, że zatrudniłaś się, jako Pflegedienst. To prawda? Poinformowała mnie koleżanka (też opiekunka), która tylko czyta sobie nasze forum. Zastanawiam się, jak przebiegała cała rekrutacja i w ogóle, jakie dokładnie trzeba spełniać wymagania językowe, jakie mieć doświadczenie... Jeśli pisałaś o tym wcześniej, to proszę, podlinkuj. Jeśli nie, to chętnie poczytam :)
03 września 2013 23:52
hogata76

Ogladam wlasnie to samo,Rtl II :) Tali Ty dobra duszyczko ,pojedziesz z nami do Wrocka na Zjazd?

Hogata chętnie przyjechałabym zwłaszcza, że do Wrocka mam tylko 70km, ale czy będę miała wolne nie jestem w stanie powiedzieć i zaplanować... w nowej pracy będę na krótko przed wyjazdem wiedzieć...
Ale kto wie może uda się... życie jest jak pudełko czekoladek... nigdy nie wiesz na co trafisz!!! :D
 
Kurde fajnie byłoby Was poznać!
No obaczym!
03 września 2013 23:56
Tali

Hogata chętnie przyjechałabym zwłaszcza, że do Wrocka mam tylko 70km, ale czy będę miała wolne nie jestem w stanie powiedzieć i zaplanować... w nowej pracy będę na krótko przed wyjazdem wiedzieć...
Ale kto wie może uda się... życie jest jak pudełko czekoladek... nigdy nie wiesz na co trafisz!!! :D
 
Kurde fajnie byłoby Was poznać!
No obaczym!

No ja rozumiem,ale jak bedziesz miala ten urlop,to dawaj do Nas:D:D:D:DD:D:D
Jeszcze duzo czasu na plan konkretny,ale to juz w topiku I Zjazd opiekunek:)Jak dasz rade ,to przyjedz:)Bedzie FAJOFSKO:)
03 września 2013 23:56
Tali

Hogata chętnie przyjechałabym zwłaszcza, że do Wrocka mam tylko 70km, ale czy będę miała wolne nie jestem w stanie powiedzieć i zaplanować... w nowej pracy będę na krótko przed wyjazdem wiedzieć...
Ale kto wie może uda się... życie jest jak pudełko czekoladek... nigdy nie wiesz na co trafisz!!! :D
 
Kurde fajnie byłoby Was poznać!
No obaczym!

No ja rozumiem,ale jak bedziesz miala ten urlop,to dawaj do Nas:D:D:D:DD:D:D
Jeszcze duzo czasu na plan konkretny,ale to juz w topiku I Zjazd opiekunek:)Jak dasz rade ,to przyjedz:)Bedzie FAJOFSKO:)
04 września 2013 00:02
giunta

Tali, moja kochana! Nie byłam ostatnimi czasy na bieżąco z forum, jak to w Polsce... ale dowiedziałam się, że zatrudniłaś się, jako Pflegedienst. To prawda? Poinformowała mnie koleżanka (też opiekunka), która tylko czyta sobie nasze forum. Zastanawiam się, jak przebiegała cała rekrutacja i w ogóle, jakie dokładnie trzeba spełniać wymagania językowe, jakie mieć doświadczenie... Jeśli pisałaś o tym wcześniej, to proszę, podlinkuj. Jeśli nie, to chętnie poczytam :)

Giunta z językiem nie mam problemu, bo mówię płynnie.  
Zatrudniła mnie szefowa Pflegedienst, która przychodziła do mojej poprzedniej babci. Ona przyglądała mi się uważnie i już wcześniej mi proponowała u nich pracę,  ale ze względów finansowych nie mogłam sobie na to pozwolić. Teraz trafiło mi się, że rodzina mojej zmarłej niedawno Panny zaproponowała mi do czerwca przyszłego roku mieszkanie za darmo tu w domu po Pannie. Jedyny minus to, że będę żyć na budowie i nie do końca będę miała prywatność, bo córka Panny przyjeżdża dość często sprawdzać postępy przebudowy i wyprzątać pozostałości po matce...   Ale zdecydowałam się spróbować tej pracy... mam nadzieję, ze dam sobie radę, bo jakby nie było to jednak trochę inny rodzaj pracy! 
Nie mam wyksztełcenia medycznego, ani żadnego kursu skończonego, wszystkiego nauczyłam się na opiece, a resztę nauczę się u nich. Może pójdę do szkoły... kto wie...
Jakbyś chciała wiedzieć jakieś szczegóły to skontaktuj się ze mną na mailu lub gg...
04 września 2013 00:04 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76

No ja rozumiem,ale jak bedziesz miala ten urlop,to dawaj do Nas:D:D:D:DD:D:D
Jeszcze duzo czasu na plan konkretny,ale to juz w topiku I Zjazd opiekunek:)Jak dasz rade ,to przyjedz:)Bedzie FAJOFSKO:)

No takiego Zamota jak Ty chętnie bym poznała!! Hehe! Bez obrazy Hogata! ;D
Ja też zamot nie z tej ziemi!!! Hihihihhi!!!!
Zresztą resztę Zamotów też!!!
Zobaczymy!!!
04 września 2013 00:07 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

No takiego Zamota jak Ty chętnie bym poznała!! Hehe! Bez obrazy Hogata! ;D
Ja też zamot nie z tej ziemi!!! Hihihihhi!!!!
Zresztą resztę Zamotów też!!!
Zobaczymy!!!

Ja tam rozne okreslenia na siebie slyszalam,ale Zamot?.O:OO:O:O:O:O:O:O:O:O:Hahahahahahahahahahhaa:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
Jak da rade,to......no wiesz- do nas dawaj:D:D:D:D:D