Na wyjeździe #2

09 września 2013 22:30
Oj Jesssu,jak fajnie:):):) A tam z m itla,ja tam szczera dziolcha jestem,podziele sie.Bez miotly se taz powrowam hahahahahah:D:D:D:D:D:D
09 września 2013 22:33 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76

Oj Jesssu,jak fajnie:):):) A tam z m itla,ja tam szczera dziolcha jestem,podziele sie.Bez miotly se taz powrowam hahahahahah:D:D:D:D:D:D

Prąd ci wyłączyli ,że tak poprzekręcałas ?:) A moze już świętujesz z szacowną jubilatką?:):):):):)
09 września 2013 22:35 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Prąd ci wyłączyli ,że tak poprzekręcałas ?:) A moze już świętujesz z szacowną jubilatką?:):):):):)

Ja tam za jubilatki napije sie w domu,bede przkaszala bez chlebka,pradu nie wylaczyli,ale zem sie tak podekscytowala ,ze ....no sama widzisz:D:D:D:D:D:D:D
09 września 2013 22:38 / 1 osobie podoba się ten post
No pisałam, że się udziabiemy od nadmiaru szampana!!! Hogata słabą głowę masz! Hehe! Za mało przekąszasz... hihihi!
Hehe!
Ja se sobie strzelę pifo, ale to już jutro...
09 września 2013 22:44 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

No pisałam, że się udziabiemy od nadmiaru szampana!!! Hogata słabą głowę masz! Hehe! Za mało przekąszasz... hihihi!
Hehe!
Ja se sobie strzelę pifo, ale to już jutro...

Oj kochana ja do picia to leb mam i to naprawde mocny:)
Teraz jestem trzezwa jak ........jak abstynent:)Ja tak mam jak sie za bardzo podniece(podekscytuje) to wale takie byki ,ze lojojojoj i tak wale hahahahahahahahah:D:D:D:D:D:D 
To znaczy ,ze co?Ze ciagle jestem podniecona(podekscytowana) buahahahahahaha,sama sie usmialam z mojego postu:D:D:D:D:D
09 września 2013 23:36 / 5 osobom podoba się ten post
Kochane i kochani, zmienię Wam temat troszeczkę...ale muszę się z Wami podzielić nowinami;-) a więc byłam na mojej stałej szteli,gdzie była nuda,stagnacja,co doprowadzało mnie do dołów okropeńskich...więc zadzwoniłam do mojej poprzedniej firmy o miesięczne zastępstwo...tylko tyle...otrzymałam natychmiast ofertę,dokonaliśmy drogą e-mailową i telefoniczną wszelkich formalności włącznie z podpisaniem umowy. Byłam w domciu tylko 4 dni i pojechałam na nową sztelę...trudną...podopieczny po zawale i wylewie,nie chodzi i nie mówi,na wózku...ale to są właśnie moje preferencje...mogę działać,jestem potrzebna...potrzebuję wyzwań...już pokochałam to miejsce z powodu wielu trudności i wyzwań. Dzisiaj zdeklarowałam we firmie z którą tutaj jestem,że zostaję,czyli wracam do nich.Moja macierzysta firma będzie niepocieszona,że rozwiążemy umowę po ponad 4 latach....ale niestety,byłam w potrzebie dodatkowego wyjazdu do pracy...nie stanęli na wysokości zadania...a dzisiaj myślę"o jak dobrze"...bo to wpłynęło na to,że dzisiaj jestem w miejscu, które pokochałam od drugiego wejrzenia.
10 września 2013 00:06
No a ja tak fajnie z moja pania ogladałam tv, az usnełam w fotelu, a on ze wzgledu ze lubi bardzo towarzystwo nie budzila mnie, do poki sama sie nie przepudzilam,ciekawa jestem jak długo by siedziała gdyby spala hehe nie zdziwiłabym sie gdzies do 3 w nocy,wtedy jakos zawsze sie budze hehe a ona tak lubi ogladac tva w nocy mowi nalepsze programy,spokojnej nocy wszystkim ide dalej spac:)))))))))))))))Dobranoc
10 września 2013 05:26
smagana wichrem

Kochane i kochani, zmienię Wam temat troszeczkę...ale muszę się z Wami podzielić nowinami;-) a więc byłam na mojej stałej szteli,gdzie była nuda,stagnacja,co doprowadzało mnie do dołów okropeńskich...więc zadzwoniłam do mojej poprzedniej firmy o miesięczne zastępstwo...tylko tyle...otrzymałam natychmiast ofertę,dokonaliśmy drogą e-mailową i telefoniczną wszelkich formalności włącznie z podpisaniem umowy. Byłam w domciu tylko 4 dni i pojechałam na nową sztelę...trudną...podopieczny po zawale i wylewie,nie chodzi i nie mówi,na wózku...ale to są właśnie moje preferencje...mogę działać,jestem potrzebna...potrzebuję wyzwań...już pokochałam to miejsce z powodu wielu trudności i wyzwań. Dzisiaj zdeklarowałam we firmie z którą tutaj jestem,że zostaję,czyli wracam do nich.Moja macierzysta firma będzie niepocieszona,że rozwiążemy umowę po ponad 4 latach....ale niestety,byłam w potrzebie dodatkowego wyjazdu do pracy...nie stanęli na wysokości zadania...a dzisiaj myślę"o jak dobrze"...bo to wpłynęło na to,że dzisiaj jestem w miejscu, które pokochałam od drugiego wejrzenia.

Twój kierunek jest taki ....niepopularny.... bo w trudne, ale widać że jesteś do tego przygotowana...))))))
10 września 2013 07:06
Witam dziewczyny we wtorkowy poranek u nmnie szaro buro i ponuro ale tylko na dworze,miłego dzionka.
10 września 2013 08:08
Witam witam i o zdrowko wszystkich pyta ,jest bo było hehe to dobrze miłego dnia kochani usmiechnietago lece bo juz pozno:)))))
10 września 2013 08:58
Witam Opiekunkowo :)
10 września 2013 09:41
Czesc:):):)

Chyba zimno co?Brrrrrrrrr.Tylko kubek goracej herbatki z miodem,cytryna, imbirem i pod kocyk:(

Milego dnia:):):)

10 września 2013 09:57
Witam wszystkich !
I tutaj leje ale wczoraj po południu było pięknie i zrobiłam sobie ponad 10 km spacer - taką pętlę z jednej doliny do drugiej .Czekam z niecierpliwością na piątek - jeśli będzie ładna pogoda jedziemy albo do Wallis - dokładnie Zermatt i okolice albo na Titlis .Może się spełni moje marzenie żeby zobaczyć prawdziwy lodowiec.
10 września 2013 10:04
Witam w pochmurny wtorek ,własnie farbuję włoski, powoli robię się na piękność .Babcia drzemie w fotelu i tak pewnie minie cały wtorek :))) Zimno że się nosa niechce za drzwi wystawiać:(
10 września 2013 10:13
I u mnie paskudnie zimno:(Pierwszy raz od dawna spałam przy zamkniętych oknach bo poprzedniej nocki jakby zmarzlam.I wiecie,na moje oko to zima szybko przyjdzie-obserwuję w ogródku babuszki jak się ptaszki uwijają,troche jedza ,trochę zapasy zbierają.Czego tu nie ma,prawdziwy raj dla ornitologa amatora-rudziki,sójki,dzięcioł zielony,dzięciołki/takie jak ten zwykły z czerwona czapeczka tylko wielkosci drozda/,oczywiście sroki wszedobylskie,dzierzba.Jest ich cała masa!Bardzo wczesnie w tym roku zaczynają przygotowania do zimy....a to oznacza niestety ,że prędko ona przybędzie:(Ale patrzec na ten rejwach za oknem to sama przyjemność:)