Zaprosiłam koleżankę tutaj Wilmę:), ale mi się gdzieś zgubiła, może Freda szuka:))), zaopiekujcie się Wilmą, proszę:))))))
Zaprosiłam koleżankę tutaj Wilmę:), ale mi się gdzieś zgubiła, może Freda szuka:))), zaopiekujcie się Wilmą, proszę:))))))
Zaprosiłam koleżankę tutaj Wilmę:), ale mi się gdzieś zgubiła, może Freda szuka:))), zaopiekujcie się Wilmą, proszę:))))))
Ja tez bym nie pojechala,nawet jesli tylko praca w dzien.Dlaczego,poniewaz bylo by to obijanie sie o siebie.
Jak przyjechalam tutaj na ta stelle pierwszy raz,ze zmienniczka bylam 4 dni(do tej pory nierozumoem po jakiego grzyba).
To balo jedno wielkie nieporozumienie(fakt,zmienniczka byla dziewna osoba),tak czy inaczej sytuacja niekomfortowa.
Jak mowi przyslowie "Gdzie kucharek szesc,nie ma co jesc".
Może mnie rodzina nie zaakceptuje, ale chcę przejechać, bo pażdziernik /list chcę być w domu, wybór kiepski, tez się boję tej drugiej osoby, toż to jak żona znowu:))))
Mam nową ofertę przejazdu, bylabym tam przez pewien czas razem z drugą opiekunką, ma może ktoz doswiadczenie w takim modelu opieki, nie noc/dzień, tylko dzien we dwie?
A ja zapytam-po co ma byc Was az dwie?????Zastanów sie dobrze,żeby sie nie okazało ,że to sztela-mina i horror w ciapki!!!!!!!No i nie wiesz jaka ta druga dziewczyna jest-a jak będzie sie cieżko dogadać?Ja bym odpuściła chyba.
No nie ukrywają, że st pani bardzo złośliwa, niby w miare samodzielna, coś tam jest dziwnego
Dobry pomysł, przyda się Fredzio. Dorotee ciekawa sztela Ci sie szykuje, czyżby babcia była aż tak złosliwa ?? hehe, że np. co 2 godziny sie będziecie zmieniać ??