Na wyjeździe #2

23 lipca 2013 10:54
Grawik -wielu to mało powiedziane- czasem mam wrazenie ,że tu mało Niemców mieszka:):):)
23 lipca 2013 11:06
Masz rację, na ulicy - polska mowa, na Mszy po polsku o 15.00 pełny kościół, sklepy.. Nawet pijaczków wiele razy można było spotkać bełkocących - niestety po polsku..
23 lipca 2013 11:11
Ha ,wczoraj wracam z przerwy a tu w kuble z metalowym pałąkiem facet gmyra.......jak nic nasz ci on!!!!
23 lipca 2013 11:13
Niestety bieda może dopaść naszych wszędzie - w Polsce, w Niemczech czy gdziekolwiek - czasem bieda z lenistwem w parze.
23 lipca 2013 11:22 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Ha ,wczoraj wracam z przerwy a tu w kuble z metalowym pałąkiem facet gmyra.......jak nic nasz ci on!!!!

Jak bylam obok Stuttgartu czesto widywalam pare, ktora szukala butelek, puszek. Byli Niemcami ... Caly dobytek mieli na wozeczku. Chyba nie ma przepisu na biede, tu w Zurichu tez widuje ludzi zaniedbanych, spiacych na promenadzie na lawkach, zebrajacych...
23 lipca 2013 11:32 / 1 osobie podoba się ten post
Tutaj w Berlinie spotykam masę ludzi szperających po koszach lub zbierajacych pety z ulicy.... i w przeważającej ilości to są Niemcy... ale ostatnio ulice opanowali żebrający Rumuni...
23 lipca 2013 11:35
No, niech już przyjdzie trochę chłodu bo pielęgniarka, która przychodzi do "mojej" babci a jest pokaźnej wielkości, ledwie może się ruszać..
23 lipca 2013 11:48
giunta

Mowa o moim samochodowym nabytku ;)

Giunta ja teraz też myślę o zakupie samochodu. Jak jestem w Polsce to chłopak mi pożycza swój (o ile też jest w Pl). Ale chciałabym już mieć własne 4 kółka. Nie wiem tylko jeszcze co kupić. Kompletnie się na tym nie znam.
23 lipca 2013 11:54 / 5 osobom podoba się ten post
Dzięki Dziewczyny!!! Aż miło się czyta takie słowa wsparcia :) Spakowana i za godzinkę na dworzec ruszam :) Napiszę po przyjeździe, bo podobno internet jest.Buziaki :*
23 lipca 2013 12:00
Czekamy cierpliwe na twoje pierwsze wrażenia... Mamy nadzieję że będą dobre. Spokojnej podróży!
23 lipca 2013 12:16
Paula

Giunta ja teraz też myślę o zakupie samochodu. Jak jestem w Polsce to chłopak mi pożycza swój (o ile też jest w Pl). Ale chciałabym już mieć własne 4 kółka. Nie wiem tylko jeszcze co kupić. Kompletnie się na tym nie znam.

Ja też się nie znam :) Przed zakupem biedni byli moi koledzy. Myślę, że mogli mnie mieć serio dość w pewnym momencie. Cóż... najważniejsze, że zakup się udał i jestem zadowolona.
Paula, kupuj autko! To świetna sprawa mieć własne! Chłopak na pewno pomoże Ci w wyborze odpowiedniego :)
23 lipca 2013 13:07 / 1 osobie podoba się ten post
A mnie dzisiaj spotkała .... niespodzianka. Wczoraj tak się cieszyłam z tego mieszkania i z tego, że będę z mężem. Okazało się jednak, że osoba, od której miałam to mieszkanie wynająć zadzwoniła i uprzedziła, że zmieniła decyzję. Jestem wściekła. Nawet nie chciało mi się z nią rozmawiać. Oczywiście powiedziała, że to nie ma żadnego znaczenia, że jestem Polką, a ona Niemką, że są tylko ludzie, ale potrafię jeszcze czytać między wierszami. Wczoraj pokazywała, gdzie będzie miejsce na nasze auto, gdzie są liczniki, omówiłyśmy wszystko i wydawała się być bardzo zadowolona. Przespała się z tym i z samego rana zadzwoniła, że zmieniła decyzję. Ja szczęśliwa wczoraj obdzwoniłam rodzinę, pochwaliłam się tutaj, tym bardziej, że okazja naprawdę była wspaniała, bo w tym mieszkaniu znajoma mi terapeutka zostawiła wszystkie meble dla mnie. Dobrze, że mój mąż nie powiedział w pracy, ze rezygnuje.... z powodu wyjazdu. Nikt mi już nie powie, że Niemcy nie są do nas uprzedzeni.
Ale tym sposobem postanowiłam też nie za bardzo bawić się w sentymenty . Lubię Babcię i Jej rodzinę, oni też są bardzo za mną, ale dotarło do mnie to, ze ja tutaj pracuję, a w pracy oprócz atmosfery ważne są jeszcze dobre zarobki.
Rozmawiałam dzisiaj z Firmą, raczej nie są tak bardzo chętni do podwyżki. Został mi jeszcze ponad miesiąc tutaj. Przynajmniej już znam datę wyjazdu, bo nie mam co liczyć na to mieszkanie, więc zaczynam ciąg dalszy odliczania, a zawsze lubiłam tą zakładkę ile nam jeszcze zostało do wyjazdu. Teraz tym bardziej, bo coraz częściej widzę, że niektórzy mają więcej niż ja (to nie miało być złośliwe )
23 lipca 2013 13:13
Szkoda. Annika znajdziesz inne, ładniejsze. Młodzi jesteście to wszystko przed Wami. Uda Ci się. Zobaczysz. A ze zmianą nastawienia do pracy w Niemczech tylko lepiej Ci będzie, jasność nastała ;-))))
23 lipca 2013 13:22 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Szkoda. Annika znajdziesz inne, ładniejsze. Młodzi jesteście to wszystko przed Wami. Uda Ci się. Zobaczysz. A ze zmianą nastawienia do pracy w Niemczech tylko lepiej Ci będzie, jasność nastała ;-))))

Też  żałuję... bardzo. Teraz pocieszam się wakacjami. Tym, że jak wrócę do Polski to wyjeżdżam z mężem nad jeziora. Będę zbierać grzyby, łowić ryby, rano mąż pójdzie do pobliskiego sklepu po bułeczki, a ja będę udawała, ze śpię i że zrobił mi niespodziankę w postaci pysznego śniadania. Wieczorami grill, smażone ryby, własnoręcznie złowione.... raj na ziemi i ta cisza i będę spała dłuuugo , albo wcale ;-)  ...
23 lipca 2013 13:28
Sylwunia trzymam kciuki za Ciebie!
Giunta a Janusz w końcu coś napisał o tej swojej kruszynce, bo widziałam że go pytałaś, ale nie odszukałam czy coś odpisywał. Janusz jak czytasz, to napisz mi please!