Hej. Nie pisałam długo, bo coś mnie strasznie absorbowało, a teraz to już całkiem mam głowę jak balon. Mam okazję wynajęcia mieszkania za 250 euro miesięcznie, plus NK (prąd, woda), 2 pokoiki, balkon i umeblowane, okazja jakich mało. Ja dalej bym pracowała jako opiekunka, ale mój mąż (już emeryt) byłby 10 minut spacerkiem ode mnie i moglibyśmy się widywać, a przy okazji on uczyłby się niemieckiego i szukałby pracy. Rodzinka nie ma nic przeciwko temu. Co byście zrobiły na moim miejscu? Pracę tutaj mam super, Babcia przekochana, rodzina nie chce słyszeć o moim wyjeździe, a ja pomału realizuję to o czym była już tutaj mowa, że wiele z was chciałoby zamieszkać w Niemczech. Przyznam się, że ja tutaj jako opiekunka zarabiam raz więcej, niż w Polsce jako księgowa i to po tylu latach nauki. Jakoś nie kocha mnie ten mój kraj. Brać to? Muszę dać odpowiedź do jutra. Pomocy
