Na wyjeździe #2

28 lipca 2013 16:11
Sylwunia

A gdzie Ty jesteś obecnie Anetta? bo jakoś nie mogę doczytać :)
 
Słuchajcie u mnie strasznie gorąco... ufff... nic tylko w domu, przy zasłoniętych roletach siedzieć :)

Sylwunia ja jestem koło Schwabisch Hall, to tak  50km na północny wschód od Stuttgartu. Kilka domków w dolinie i 2drogi wyjazdowe w górę. Wkleiłabym zdjęcie ale jeszcze nie potrafię ;-)
28 lipca 2013 16:11
zajrzyj na skypa
juz piszę:)
28 lipca 2013 16:20 / 1 osobie podoba się ten post
IGGA

Mam takie piękne łóżeczko i nie wstaję w nocy.
Posiedzę zawsze dłużej z moim hrabią i kiedy się zmęczy to śpi , śpi...
A ja też wtedy mogę pospać dłużej.

Pięknie:)Podobny pokoik miałam 2 lata temu w Oberhausen-koleżanka jak jej zdjęcie wysłałam mówi -mansardka jak dla dziewicy:):):)
Też wszystko na biało-niebiesko było i nowe,pachnące:)Ale był potęzny minus bo łazienka nie dosyc ,że była w piwnicy,nie miała klucza to wspólna  zdziadkiem,błeeeee.
A u Ciebie jak widać w stylu marynarskim:):):)
28 lipca 2013 16:48
Wlaśnie Papiez konczy msze na programie BR,jej, ogladalam wiele mszy co prowadzil nasz Papiez, ale ta dzisiejsza bodajże we Francji byla szczegolnie piękna,pieśni aż ciarki przechodzily a i nowy Papiez jak na moje oko bardzo dobry i sympatyczny czlowiek, Ratzinger jakoś nie przypadl mi do gustu, ten tak, bardzo, ale zaden nie zastapi Naszego....Piekny pokoik Igga,chyba fajnie sie spi i sni-:)
28 lipca 2013 17:10 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Wyczytałam kiedyś,że statystyczny człowiek w ciągu swojego życia podczas snu zjada ok 7 pająków.....................................
 
 
Szczęśliwy ten dom 
Gdzie pająki są!
Zajrzyj do komory
Tam wiszą jak wory!
 
:):):):):):):):):):):):)
 
Czemu sie ich bać jak to takie pożyteczne stworzonka:)Komary zjadają!!!!!

Dodam:
 
Gdzie pajeczynka
tam ladna dziewczynka.
28 lipca 2013 17:25
kasia63

Pięknie:)Podobny pokoik miałam 2 lata temu w Oberhausen-koleżanka jak jej zdjęcie wysłałam mówi -mansardka jak dla dziewicy:):):)
Też wszystko na biało-niebiesko było i nowe,pachnące:)Ale był potęzny minus bo łazienka nie dosyc ,że była w piwnicy,nie miała klucza to wspólna  zdziadkiem,błeeeee.
A u Ciebie jak widać w stylu marynarskim:):):)

Pokój jest po remoncie. Wszystkie mebelki sa kupione w Ikei. Są bajkowe, bielusieńkie. Szuflady robia swoje. Myslałam na poczatku, ze ich nigdy nie wykorzystam, ale na dzien dzisiejszy już w nich nie ma miejsca. Chowam w nich skarby mojego hrabiego. Medikamenty.
Co do łazienki to jest tylko dla mnie , wejscie z pokoju. Ale nie ma się czym chwalić, taka z lat 80. Nie mam natomiast ubikacji i muszę biegac na dół dla takiej dla gości. Sama jestem tu tylko gościem.
Pokoik chociaż trochę rekompensuje trudy tego kontraktu. Ogólnie jest to trudny kontrakt. :)
28 lipca 2013 17:48
u nas idzie burza, zrbiło sie bardzo ciemno i juz słychac grzmoty i zerwał sie bardzo silny wiatr. pozamyka lam wszystkie okna, leje jak diabli ale grad wali jak do 19 nie przejdzie to dzis nie zaliczymy spceru do "domu".
dobrze ze pozaciagalam rolety, bo nie wiem czy szyby bylyby cale
 
 
 
 
 
28 lipca 2013 17:55
Annika

A słyszałyście o tym, że jak się pająka zabije, to ma być deszcz? Ja mam pokoik na poddaszu i sufit jest taki skośny. Na początku miałam z tym spore problemy, bo jak zapominałam i podchodziłam w nocy, gdy było ciemno do łóżka, to zawsze uderzyłam się w głowę. Teraz już spokojnie. Chociaż ostatnio miałam przeboje z pająkiem. Jak wstałam trzy dni temu z łóżka, to dokładnie na poziomie moich oczu na suficie , w tym miejscu niskim, siedział pająk. I tak przez 2 dni patrzyliśmy sobie codziennie w oczy, bo ja się bałam tego obrzydliwca ruszyć, bo był całkiem spory. Za każdym razem miałam nadzieję, że jak wejdę do pokoju, to go już nie zobaczę, ale gdzie tam. W końcu nie wytrzymałam jego spojrzenia i zdzieliłam go szmatą, a gdzie poleciał to nie wiem, mam nadzieję, ze nie mi do łóżka. W nocy był taki deszcz, że od razu o nim pomyślałam, pewnie biedaczek nie żyje. Myślałam, że się ochłodzi, ale nic z tego, muszę poszukać kolejnego...

Hahaha...jak ja mialabym każdego pjąka tu osdsyłać w niebyt to lało by cały rok bez przerwy. Dlatego...wciągane sa odkurzaczem. A nie slyszalam zeby "wciągniety" pająk powodowal deszcz...ale dzis go kalpne...bo sucho jest i parno.
28 lipca 2013 18:04
jednak jakies straty są po gradzie. Daszek nad wejsciem jest cały dziurawy
termametr za oknem juz nie istnieje, rolety w 2 miejscach dziurawe. To na razie wszystko co zauwazyłąm. Okna uchylne w pokojach na poddaszu na szczescie całe.

28 lipca 2013 18:20
IGGA

Mam takie piękne łóżeczko i nie wstaję w nocy.
Posiedzę zawsze dłużej z moim hrabią i kiedy się zmęczy to śpi , śpi...
A ja też wtedy mogę pospać dłużej.

Mojego to wstyd nawet zdjecie robic,echhhhhhhhhhhhhh warunki sa jaki sa ksizna nie jestem ale w takim to mozna spac 24 na dobe i odciskow na tyłku nie narobisz hehe:)))))))))))))) a u mnie pada i burza ale fajne powietrze jest:))))))))))))))))))))))))))))))
28 lipca 2013 18:36
kaska_45

Wlaśnie Papiez konczy msze na programie BR,jej, ogladalam wiele mszy co prowadzil nasz Papiez, ale ta dzisiejsza bodajże we Francji byla szczegolnie piękna,pieśni aż ciarki przechodzily a i nowy Papiez jak na moje oko bardzo dobry i sympatyczny czlowiek, Ratzinger jakoś nie przypadl mi do gustu, ten tak, bardzo, ale zaden nie zastapi Naszego....Piekny pokoik Igga,chyba fajnie sie spi i sni-:)

Wiem że Papież Franciszek był na pielgrzymce w Brazylii - jak to mógł się znaleźć we Francji?? Chyba to Brazylia i Rio de Janeiro?? Swoją drogą, szkoda że przegapiłam, bo pomijając ten incydent, które zgotowały feministki - to ciekawe spotkania młodego duchem Papieża z mlodzieżą.
28 lipca 2013 18:40
U mnie trochę postraszyło, pokapało i poszło sobie. Ale musi Annika się postarała bo temperatura z 30 st. zmalała do 22 st. Jest fajnie ;-))) ale był moment, że chmury się kłębiły i nie było wiadomo co z nich wyniknie.
Ja mam też ładny pokoik ale nie taki nowiutki jak IGGA. Prysznic na parterze więc dreptam po schodach.
28 lipca 2013 18:59
Zebym umiala wstawiac zdjecia, to pokazalabym jaki wielki grad padał. u nas małe straty , na szczęście. niektórym poniszczyło samochody, dachy domów, pozalewało.
zaraz przyjechały babci dzieci i wszystko dokumentują.
28 lipca 2013 19:03
wisienka

Zebym umiala wstawiac zdjecia, to pokazalabym jaki wielki grad padał. u nas małe straty , na szczęście. niektórym poniszczyło samochody, dachy domów, pozalewało.
zaraz przyjechały babci dzieci i wszystko dokumentują.

 gdzie to dzisiaj było, u nas wczoraj był grad wielkości piłek tenisowych, dachy dziurawe,  u sąsiada już ekipa dach naprawia.
28 lipca 2013 19:05
efka66

 gdzie to dzisiaj było, u nas wczoraj był grad wielkości piłek tenisowych, dachy dziurawe,  u sąsiada już ekipa dach naprawia.

W Salach, niedaleko Ulm, tez wielkosc piłek tenisowych