Zmienniczki

02 stycznia 2014 19:23 / 2 osobom podoba się ten post
agama

Własnie kuchnia spędza mi sen z powiek. Pan jest karmiony przez sonde, ale posiłki przygotowuję ja,nawet sprzatanie mnie nie dotyczy.DZiekuję wszystkim za odzew. Jadę w pn. Osobiście liczę na pomoc córki, a na miejscu przecież mogę sobie usprawnić prace tak jak mnie będzie pasowało. Nie wierzę,że nie da się wcześniej niż o 17 ogarnać tylko dziadeczka.

Masz w profilu wszystko co trzeba,zeby podjac sie tej pracy.Wyluzuj,jest topik o gotowaniu poszperasz a jak nie znajdziesz to pisz, tu same zyczliwe dziewczyny i chlopaki.Pomozemy.
02 stycznia 2014 23:11 / 2 osobom podoba się ten post
agama

To ja też proszę o poradę.Jadę po raz kolejny.ale zmienię córkę pdp.która jest pielęgniarka.Z opisu wynika, ze w domu przewijają się tłumy-pflege 3x/w tyg.;logopeda i masazysta tez na zmianę.Do tego żona nie wymagajaca opieki,czyli ''na chodzie''Głucha wieś,ale dostęp do telefonu i internetu zapewniaja. Nie mam powodów ,żeby nie ufać mojej agencji ale jakoś mam pietra.Już nie mogę zmienić zdania bo ta córka wykorzystuje własny urlop czekając na mnie.Na miejscu zostanie ze mną 2 dni.Macie podobne doświadczenia? Jakie te osoby z rodziny są? Zmęczone opieką, czy raczej wymagające niewiadomo czego?B.proszę o informacje.

Hej:)))nie ma sie czego bac:)mam podobna sytuacje jesli chodzi o te przewijajace sie tlumy:)na okraglo ktos jest tutaj,masazystka,pflege,psychoterapeutka,sprzataczka(nie bijcie mnie za to haha:))))))i uwierz mi,ze nie ma czasu na nude,czas leci ze az milo,pierwszy raz nie odliczam dni do wyjazdu,bo mijaja blyskawicznie,powodzenia:))))
03 stycznia 2014 17:42
mala

Hej:)))nie ma sie czego bac:)mam podobna sytuacje jesli chodzi o te przewijajace sie tlumy:)na okraglo ktos jest tutaj,masazystka,pflege,psychoterapeutka,sprzataczka(nie bijcie mnie za to haha:))))))i uwierz mi,ze nie ma czasu na nude,czas leci ze az milo,pierwszy raz nie odliczam dni do wyjazdu,bo mijaja blyskawicznie,powodzenia:))))

To mnie uspokoiłaś. Dam znać co zastanę na miejscu.
03 stycznia 2014 19:07 / 1 osobie podoba się ten post
agama

To ja też proszę o poradę.Jadę po raz kolejny.ale zmienię córkę pdp.która jest pielęgniarka.Z opisu wynika, ze w domu przewijają się tłumy-pflege 3x/w tyg.;logopeda i masazysta tez na zmianę.Do tego żona nie wymagajaca opieki,czyli ''na chodzie''Głucha wieś,ale dostęp do telefonu i internetu zapewniaja. Nie mam powodów ,żeby nie ufać mojej agencji ale jakoś mam pietra.Już nie mogę zmienić zdania bo ta córka wykorzystuje własny urlop czekając na mnie.Na miejscu zostanie ze mną 2 dni.Macie podobne doświadczenia? Jakie te osoby z rodziny są? Zmęczone opieką, czy raczej wymagające niewiadomo czego?B.proszę o informacje.

Przyłączę się do wiekszości wypowiedzi ,że masa ludzi to czasami fajny "zżeracz czasu" . Miałam tak u jednej rodzinki i czas lecial jak oszalaly nie wiedziałam nawet kiedy pora wracać do domu. Rodzinka była bardzo miła i liczna, w bardzo duzym stopniu pomagała mi a Ja nazwałam ich dom dworcem PKP - nie obrazili się.
07 stycznia 2014 17:26 / 1 osobie podoba się ten post
No to jestem na miejscu. Nawet jakbym chciała nawiać to się nie da bo to naprawde wieś i do tego położona na szczycie góry.Do najbliższej stacji 30 km górskimi serpentynami.Odebrała mnie córka- pielęgniarka i po drodze mi sporo opowiedziała.Taka z tych normalnych.Po wejściu do domu poznałam resztę rodziny i ta druga córka(tłumacz j.polskiego)dopiero pogodzinie rozmowy zaczęła się posługiwać nasza mową.Już myślałam,że ktoś mi prawdy nie powiedział.Dziadeczek ma wszystko ustawione prawie na godziny i chyba tego nie przeskoczę.Ma gotowe ''jedzenie'',sondę przez brzuch,ale dodatkowo jeszcze je normalny,zmiksowany obiad.Teraz mam wolne, a jutro poznam jak wygląda reszta dnia.Córka mi oznajmiła,że na sobotę i niedziele ona zajmuje się ojcem.Ja wtym czasie mogę jechać z druga na zakupy lub robić co chcę.Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce.
07 stycznia 2014 17:41
agama

No to jestem na miejscu. Nawet jakbym chciała nawiać to się nie da bo to naprawde wieś i do tego położona na szczycie góry.Do najbliższej stacji 30 km górskimi serpentynami.Odebrała mnie córka- pielęgniarka i po drodze mi sporo opowiedziała.Taka z tych normalnych.Po wejściu do domu poznałam resztę rodziny i ta druga córka(tłumacz j.polskiego)dopiero pogodzinie rozmowy zaczęła się posługiwać nasza mową.Już myślałam,że ktoś mi prawdy nie powiedział.Dziadeczek ma wszystko ustawione prawie na godziny i chyba tego nie przeskoczę.Ma gotowe ''jedzenie'',sondę przez brzuch,ale dodatkowo jeszcze je normalny,zmiksowany obiad.Teraz mam wolne, a jutro poznam jak wygląda reszta dnia.Córka mi oznajmiła,że na sobotę i niedziele ona zajmuje się ojcem.Ja wtym czasie mogę jechać z druga na zakupy lub robić co chcę.Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce.

Agama miłej pracki,trzymam kciuki.
07 stycznia 2014 19:49 / 1 osobie podoba się ten post
Agama
trzymam kciuki karmienie prez sonde to nic strasznego trzeba tylko pilnowac zeby toczylo sie wolno bo jak za szybko zleci to moze sie rozwolnienie pojawic dasz rade bo ty nasza jestes
07 stycznia 2014 19:53 / 1 osobie podoba się ten post
agama

No to jestem na miejscu. Nawet jakbym chciała nawiać to się nie da bo to naprawde wieś i do tego położona na szczycie góry.Do najbliższej stacji 30 km górskimi serpentynami.Odebrała mnie córka- pielęgniarka i po drodze mi sporo opowiedziała.Taka z tych normalnych.Po wejściu do domu poznałam resztę rodziny i ta druga córka(tłumacz j.polskiego)dopiero pogodzinie rozmowy zaczęła się posługiwać nasza mową.Już myślałam,że ktoś mi prawdy nie powiedział.Dziadeczek ma wszystko ustawione prawie na godziny i chyba tego nie przeskoczę.Ma gotowe ''jedzenie'',sondę przez brzuch,ale dodatkowo jeszcze je normalny,zmiksowany obiad.Teraz mam wolne, a jutro poznam jak wygląda reszta dnia.Córka mi oznajmiła,że na sobotę i niedziele ona zajmuje się ojcem.Ja wtym czasie mogę jechać z druga na zakupy lub robić co chcę.Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce.

Obejrzałam Twój profil,masz świetne przygotowanie,nie martw się.Poza tym fachowa rodzina i na szczęscie chyba normalna więc nabierzesz więcej praktyki,wyjdzie Ci to tylko na dobre.Spokojnie pomyśl ,a wszystko będzie dobrze.:)
07 stycznia 2014 23:01
Dzieki kobitki za dobre słowa. Napisze jutro wiecej bo teraz padam na pysk.W podrózy od wczoraj od 18-tej i dopiero teraz ide się myć i spać.Dzień zaczyna sie o 6 rano.
 
 
 
Moi drodzy! Na pewno zasłużenie zarobię każde euro,które mi zapłacą! Juz wiem dlaczego nie ma chętnych lub jesli są to po kilka dni.Dziadeczek jest rozpuszczony jak przysłowiowy bicz.Rozumiem, że jest chory i rozgoryczonyale wszystko kręci się wyłącznie wokół niego.Nawet rehabilitant musiał czekać bo jeszcze mu sie nie chciało wstac.Miłość zony i córek nie zna granic.Przyjmuje to do wiadomości ale całowanie siusiaka,który przed chwilą zrobił siku albo wyjadanie jego papki do której leci jego ślina niestety mi przeszkadza.
Poza tym w domu jest niestety brudno-przychodzi pani do sprzątania.Dzisiaj jednak,żeby przygotować obiad musiałam  sama sobie umyć potrzebne rzeczy chociaz mam nakazane,że myciem naczyń(w zmywarce),praniem i prasowaniem zajmuje się żona.Pielęgnacja czyli mycie całego ciała 3xdziennie,tak samo ubieranie i rozbieranie.Do jego nawyków sie przyzwyczaję pewnie z czasem nie będą mnie wzruszały ale na pewno nie wróce tutaj nawet na kilkutygodniowe zastępstwo.Póki co mam przerwę do momentu, w którym nie odezwie się sonda-mierzę jej czas bo jeszcze tego nie zapamietałam.Zastanawiam się co z grubszymi wypróznieniami.Jutro przychodzi gość zrobic lewatywę.Podobno całym zadaniem on się zajmuje sam.Jeśli macie jakieś wiadomosci na ten temat(kupy) to b. proszę o info.
17 maja 2014 19:59
agama

Dzieki kobitki za dobre słowa. Napisze jutro wiecej bo teraz padam na pysk.W podrózy od wczoraj od 18-tej i dopiero teraz ide się myć i spać.Dzień zaczyna sie o 6 rano.
 
 
 
Moi drodzy! Na pewno zasłużenie zarobię każde euro,które mi zapłacą! Juz wiem dlaczego nie ma chętnych lub jesli są to po kilka dni.Dziadeczek jest rozpuszczony jak przysłowiowy bicz.Rozumiem, że jest chory i rozgoryczonyale wszystko kręci się wyłącznie wokół niego.Nawet rehabilitant musiał czekać bo jeszcze mu sie nie chciało wstac.Miłość zony i córek nie zna granic.Przyjmuje to do wiadomości ale całowanie siusiaka,który przed chwilą zrobił siku albo wyjadanie jego papki do której leci jego ślina niestety mi przeszkadza.
Poza tym w domu jest niestety brudno-przychodzi pani do sprzątania.Dzisiaj jednak,żeby przygotować obiad musiałam  sama sobie umyć potrzebne rzeczy chociaz mam nakazane,że myciem naczyń(w zmywarce),praniem i prasowaniem zajmuje się żona.Pielęgnacja czyli mycie całego ciała 3xdziennie,tak samo ubieranie i rozbieranie.Do jego nawyków sie przyzwyczaję pewnie z czasem nie będą mnie wzruszały ale na pewno nie wróce tutaj nawet na kilkutygodniowe zastępstwo.Póki co mam przerwę do momentu, w którym nie odezwie się sonda-mierzę jej czas bo jeszcze tego nie zapamietałam.Zastanawiam się co z grubszymi wypróznieniami.Jutro przychodzi gość zrobic lewatywę.Podobno całym zadaniem on się zajmuje sam.Jeśli macie jakieś wiadomosci na ten temat(kupy) to b. proszę o info.

"(...)Przyjmuje to do wiadomości ale całowanie siusiaka,który przed chwilą zrobił siku(...)"
No bez jaj, myślałam , że nic mnie tutaj nie ździwi.
17 maja 2014 20:04 / 3 osobom podoba się ten post
Sówka

"(...)Przyjmuje to do wiadomości ale całowanie siusiaka,który przed chwilą zrobił siku(...)"
No bez jaj, myślałam , że nic mnie tutaj nie ździwi.

Dobre nie  tablet z wrazenia znalazl sie na podlodze  no jak bogackiego ,,czubki ,,
17 maja 2014 20:15
Wiecie co? Zawsze byłam zadowolona ze swojej zmienniczki, współpracujemy ze sobą już ponad 2 lata i zawsze wszystko było świetnie... no właśnie było. Od jakiegoś czasu moja zmienniczka zaczeła wychodzić bardzo przed szereg chcąc przypodobać się rodzinie (nie wiem po co bo przecież jesteśmy tutaj lubiane i traktowane z szacunkiem). Zaczeło się od przywożenia jedzenia, całe reklamówki boczku, łopatki, karkówki, żeberek itd(niby dla siebie). Do tego doszło kupowanie PDP piżam w Polsce za swoje pieniądze, szycie i przywożenie firanek. Ostatnio jak przyjechałam zobaczyłam że jest w domu dużo produktów zakupionych w Rewe, wszyscy chyba znają firme "Ja!", wiem, że musiała te zakupy robić z własnych pieniędzy bo nam zakupy robią synowie PDP i nie robią tego w Rewe. Wiem też , że nakupiła kwiatków które posadziła w skrzynkach na oknie i tak mogłabym wymieniać i wymieniać. Można powiedzieć , że to niby nic bo przecież jej pieniądze a nie moje, ale w jakim świetle mnie to stawia? bo przecież skoro ona może to dlaczego ja się nie staram w ten sposób? Do tego po moim powrocie widze , że PDP bardzo schudła, nie wiem czy jest to wina zmienniczki czy po prostu choroba PDP ale jakoś teraz nabiera ciała, do tego miała czerwone pręgi na plecach wskazujące na początki odleżyn (PDP ma z tym problem). Z tego co wiem to moja zmienniczka poznała ostatnio jakąś opiekunke niedaleko i często się spotykają, może to jest wina zaniedbania PDP, sama mi opowiadała, że raz wyszła o 17 i wróciła o 20, zapytała się PDP czy jest głodna i czy zje kolacje (kolacje je o 18) PDP odpowiedziałą jej obrażona że głodna to ona była o 18 a nie teraz... komentarz mojej zmienniczki? "no to sobie pomyślałam a to śpij głodna jak jesteś obrażona" ciekawe jak wiele razy tak było.
17 maja 2014 20:42 / 4 osobom podoba się ten post
Sówka

Wiecie co? Zawsze byłam zadowolona ze swojej zmienniczki, współpracujemy ze sobą już ponad 2 lata i zawsze wszystko było świetnie... no właśnie było. Od jakiegoś czasu moja zmienniczka zaczeła wychodzić bardzo przed szereg chcąc przypodobać się rodzinie (nie wiem po co bo przecież jesteśmy tutaj lubiane i traktowane z szacunkiem). Zaczeło się od przywożenia jedzenia, całe reklamówki boczku, łopatki, karkówki, żeberek itd(niby dla siebie). Do tego doszło kupowanie PDP piżam w Polsce za swoje pieniądze, szycie i przywożenie firanek. Ostatnio jak przyjechałam zobaczyłam że jest w domu dużo produktów zakupionych w Rewe, wszyscy chyba znają firme "Ja!", wiem, że musiała te zakupy robić z własnych pieniędzy bo nam zakupy robią synowie PDP i nie robią tego w Rewe. Wiem też , że nakupiła kwiatków które posadziła w skrzynkach na oknie i tak mogłabym wymieniać i wymieniać. Można powiedzieć , że to niby nic bo przecież jej pieniądze a nie moje, ale w jakim świetle mnie to stawia? bo przecież skoro ona może to dlaczego ja się nie staram w ten sposób? Do tego po moim powrocie widze , że PDP bardzo schudła, nie wiem czy jest to wina zmienniczki czy po prostu choroba PDP ale jakoś teraz nabiera ciała, do tego miała czerwone pręgi na plecach wskazujące na początki odleżyn (PDP ma z tym problem). Z tego co wiem to moja zmienniczka poznała ostatnio jakąś opiekunke niedaleko i często się spotykają, może to jest wina zaniedbania PDP, sama mi opowiadała, że raz wyszła o 17 i wróciła o 20, zapytała się PDP czy jest głodna i czy zje kolacje (kolacje je o 18) PDP odpowiedziałą jej obrażona że głodna to ona była o 18 a nie teraz... komentarz mojej zmienniczki? "no to sobie pomyślałam a to śpij głodna jak jesteś obrażona" ciekawe jak wiele razy tak było.

Nie bierz do glowy Sowa  , wogole sie tym nie przejmuj   ze przywozi zwozi itd. Ja bym raczej stanem pdp sie zmartwila ! Do mnie przyjezdzaly rozne dziewczyny ale wiedzialam ze tylko jednorazowo  , niestety ja nie mam wplywu na to kto przyjedzie  ale fajne babki byly  nic do przodu jak zostawialam tak zastalam a i dziadek zadbany  co bylo najwazniejsze . Niestety  2 razy przyjechala pani i przerazila zarowno mnie i sprzataczke , juz w pierwszych godzinach zaczela ustawiac mnie  i zaczela swoje zady wprowadzac wogole taka krzykliwa  jakas dziwna  ale mysle sobie a co mi tam ja juz spadam a znam dzadka wiem ze nie da sobie po glowie jezdzic wrocilam po 6 tyg. A tu szok sprzataczka placze ze jakis diabel przyjechal ,podpirdziela do rodziny  ze brudno  ,kloci sie  poprostu  zachowywala sie nie jak opiekunka tylko jak szefowa  ja tylko weszlam spojrzalam na dziadka  i zapytalam panoe doktorze  co jest jest pan chory ? Dlaczego pan schudl tak mocno i jest pan zolty . dziadek nic tylko lzy w oczach . Zaytalam jasnie pani dlaczego tak wyglada to powiedziala ze na wszystko jest odpowiednia pora -czyli jedzenie . Nie jestem kapusiem ale przy niej zadzwonilam do corki i powiedzialam ze ojciec schudl prawie 20 kg i zle wyglada -zeby nie bylo na mnie !!!!   Pani' przyjechala jeszcze ,po mnie ale juz po tej zmianie byla zupelnie inna -starala sie bc normalna  dziadek nie schudl nic nawet fajnie wygladal  niewiem czy to corka zareagowala  czy glupio sie pani zrobilo ale jak to niektorzy mowia ,, pluj swini w oczy to powie ze deszcz pada,,  mamnadzieje ze juz wiecej tu nie przyjedzie  ale jak mowie ja na to wplywu nie mam    firma wysyla zmiennikow  
17 maja 2014 20:44
Dam  jej szanse jeżeli chodzi o zajmowanie się PDP, nigdy nie było z tym problemów, to był pierwszy raz teraz, może miała gorszy okres, ale jeżeli po moim powrocie znowu będą tego typu zaniedbania to już nie z nią będe rozmawiać, po prostu zawołam któregoś z synów i pokaże jak wyglądają plecy PDP
17 maja 2014 20:47 / 2 osobom podoba się ten post
Sówka

Dam  jej szanse jeżeli chodzi o zajmowanie się PDP, nigdy nie było z tym problemów, to był pierwszy raz teraz, może miała gorszy okres, ale jeżeli po moim powrocie znowu będą tego typu zaniedbania to już nie z nią będe rozmawiać, po prostu zawołam któregoś z synów i pokaże jak wyglądają plecy PDP

Ja zareagowałabym w momencie kiedy słyszałabym takie teksty, że PDP obrażona i o 20 nie chce jeść kolacji. Może ona zapomniała, że nadal przyjeżdża do pracy. Rozumiem: fajnie mieć koleżankę, ale nie kosztem PDP i należy zachować umiar.... jak we wszystkim.