SówkaWiecie co? Zawsze byłam zadowolona ze swojej zmienniczki, współpracujemy ze sobą już ponad 2 lata i zawsze wszystko było świetnie... no właśnie było. Od jakiegoś czasu moja zmienniczka zaczeła wychodzić bardzo przed szereg chcąc przypodobać się rodzinie (nie wiem po co bo przecież jesteśmy tutaj lubiane i traktowane z szacunkiem). Zaczeło się od przywożenia jedzenia, całe reklamówki boczku, łopatki, karkówki, żeberek itd(niby dla siebie). Do tego doszło kupowanie PDP piżam w Polsce za swoje pieniądze, szycie i przywożenie firanek. Ostatnio jak przyjechałam zobaczyłam że jest w domu dużo produktów zakupionych w Rewe, wszyscy chyba znają firme "Ja!", wiem, że musiała te zakupy robić z własnych pieniędzy bo nam zakupy robią synowie PDP i nie robią tego w Rewe. Wiem też , że nakupiła kwiatków które posadziła w skrzynkach na oknie i tak mogłabym wymieniać i wymieniać. Można powiedzieć , że to niby nic bo przecież jej pieniądze a nie moje, ale w jakim świetle mnie to stawia? bo przecież skoro ona może to dlaczego ja się nie staram w ten sposób? Do tego po moim powrocie widze , że PDP bardzo schudła, nie wiem czy jest to wina zmienniczki czy po prostu choroba PDP ale jakoś teraz nabiera ciała, do tego miała czerwone pręgi na plecach wskazujące na początki odleżyn (PDP ma z tym problem). Z tego co wiem to moja zmienniczka poznała ostatnio jakąś opiekunke niedaleko i często się spotykają, może to jest wina zaniedbania PDP, sama mi opowiadała, że raz wyszła o 17 i wróciła o 20, zapytała się PDP czy jest głodna i czy zje kolacje (kolacje je o 18) PDP odpowiedziałą jej obrażona że głodna to ona była o 18 a nie teraz... komentarz mojej zmienniczki? "no to sobie pomyślałam a to śpij głodna jak jesteś obrażona" ciekawe jak wiele razy tak było.
Nie bierz do glowy Sowa , wogole sie tym nie przejmuj ze przywozi zwozi itd. Ja bym raczej stanem pdp sie zmartwila ! Do mnie przyjezdzaly rozne dziewczyny ale wiedzialam ze tylko jednorazowo , niestety ja nie mam wplywu na to kto przyjedzie ale fajne babki byly

nic do przodu jak zostawialam tak zastalam a i dziadek zadbany co bylo najwazniejsze . Niestety 2 razy przyjechala pani i przerazila zarowno mnie i sprzataczke , juz w pierwszych godzinach zaczela ustawiac mnie i zaczela swoje zady wprowadzac wogole taka krzykliwa jakas dziwna

ale mysle sobie a co mi tam ja juz spadam

a znam dzadka wiem ze nie da sobie po glowie jezdzic

wrocilam po 6 tyg. A tu szok sprzataczka placze ze jakis diabel przyjechal ,podpirdziela do rodziny ze brudno ,kloci sie poprostu zachowywala sie nie jak opiekunka tylko jak szefowa

ja tylko weszlam spojrzalam na dziadka i zapytalam panoe doktorze co jest jest pan chory ? Dlaczego pan schudl tak mocno i jest pan zolty . dziadek nic tylko lzy w oczach . Zaytalam jasnie pani dlaczego tak wyglada to powiedziala ze na wszystko jest odpowiednia pora -czyli jedzenie . Nie jestem kapusiem ale przy niej zadzwonilam do corki i powiedzialam ze ojciec schudl prawie 20 kg i zle wyglada -zeby nie bylo na mnie !!!! Pani' przyjechala jeszcze ,po mnie ale juz po tej zmianie byla zupelnie inna -starala sie bc normalna

dziadek nie schudl nic nawet fajnie wygladal

niewiem czy to corka zareagowala czy glupio sie pani zrobilo

ale jak to niektorzy mowia ,, pluj swini w oczy to powie ze deszcz pada,, mamnadzieje ze juz wiecej tu nie przyjedzie

ale jak mowie ja na to wplywu nie mam

firma wysyla zmiennikow