Zmienniczki

17 maja 2014 20:49
Sówka

Dam  jej szanse jeżeli chodzi o zajmowanie się PDP, nigdy nie było z tym problemów, to był pierwszy raz teraz, może miała gorszy okres, ale jeżeli po moim powrocie znowu będą tego typu zaniedbania to już nie z nią będe rozmawiać, po prostu zawołam któregoś z synów i pokaże jak wyglądają plecy PDP

Jesteś pewna ,ze zakupy robi za swoje pieniądze?
17 maja 2014 20:51
A dziwne to wszystko, mam nadzieje , że to jednorazowa wpadka. Jak przyjechałam to też o 17 pobiegła do tej koleżanki niby książki oddać i wróciła po 2 godzinach, ja w tym czasie dałam PDP kolacje i tabletki a mamy taką umowe że ta która przyjeżdża do pracy to zaczyna dopiero następnego dnia, mimo że mamy płacone obie. Już nie chodzi o to ale też miała gdzieś PDP i jej kolacje
17 maja 2014 20:52
ivanilia40

Jesteś pewna ,ze zakupy robi za swoje pieniądze?

Tak bo nie dostajemu tutaj pieniędzy na zakupy, tym zajmują się synowie
17 maja 2014 20:54 / 2 osobom podoba się ten post
Sówka

Tak bo nie dostajemu tutaj pieniędzy na zakupy, tym zajmują się synowie

Nie chcę robić dochodzenia,ale nie wydaje mi sie ,że zakupy z Polski czy usługi krawieckie robi za darmo. Musiała sie dogadać w tej sprawie z rodziną. Szkoda tylko,że nie zajmuje się podopieczną .
17 maja 2014 20:56
ivanilia40

Nie chcę robić dochodzenia,ale nie wydaje mi sie ,że zakupy z Polski czy usługi krawieckie robi za darmo. Musiała sie dogadać w tej sprawie z rodziną. Szkoda tylko,że nie zajmuje się podopieczną .

Może być taka opcja, ale do tego już nie dojde
17 maja 2014 20:57 / 5 osobom podoba się ten post
Sówka

A dziwne to wszystko, mam nadzieje , że to jednorazowa wpadka. Jak przyjechałam to też o 17 pobiegła do tej koleżanki niby książki oddać i wróciła po 2 godzinach, ja w tym czasie dałam PDP kolacje i tabletki a mamy taką umowe że ta która przyjeżdża do pracy to zaczyna dopiero następnego dnia, mimo że mamy płacone obie. Już nie chodzi o to ale też miała gdzieś PDP i jej kolacje

A ja nie chcę krakać, ale mnie się wydaje, że jej to weszło albo wejdzie w krew...
Sowa weź Ty huknij na nią porządnie jak Sowa!!! HU HU HU!!!
17 maja 2014 21:00 / 3 osobom podoba się ten post
emi

A ja nie chcę krakać, ale mnie się wydaje, że jej to weszło albo wejdzie w krew...
Sowa weź Ty huknij na nią porządnie jak Sowa!!! HU HU HU!!!

No, no... tak zrobie, jak jej z pióra odwine to imienia zapomni, co mi będzie moją PDP zaniedbywać!
17 maja 2014 21:22 / 1 osobie podoba się ten post
Albo czuje sie już jak u siebie w domu. Polskie wędlinki, polskie firanki.....
17 maja 2014 21:29 / 10 osobom podoba się ten post
Miałam fajny kontakt z kobitką co weszła na " moje miejsce " . Jak przyjechałam już do D.zadzwoniłam do niej , spytałam jak " moja Babciunia " , czy wszystko w porządku itd. Usłyszałam , ze jestem "nieprofesjonalną opiekunką " ,bo : przy mnie Babciunia oglądała tv do i po 23-ej ----ona ją kładzie między 21 a 22 godziną , nieważne , że Babciunia oglądała swoje ulubione kryminały ...... Ja odżywiałam ją normalnymi potrawami ---ona kupuje tylko BIO - produkty .... Ja kupowałam alaskę czasem (rzadko ) pangę --ona tylko łososia do smażenia i wędzonego . Ja robiłam PDP-ej "kolorowe " kanapki --- ona pasty z awokado . Ja kupowałam jabłka , mandarynki czasem banany --- ona wszystkie owoce " moderne" ...... Przy mnie nieprofesjonalnej opiekunce Babciuni poziom cukru(diabetyk) mierzony przez lekarz co 2 tyg. najwyższy był 2x ok. 150 (tylko tabletki brała)--- przy profesjonalnej opiekunce : najniższy ponad 160 , przez jakiś czas ponad 200.....Ale " profesjonalna " 2 m-ce uczyła się jak postępować ze starymi i chorymi ludżmi w domu opieki w PL.......a ja , nieprofesjonalna , tylko ok. 8 lat opiekowałam się chorymi w mojej rodzinie a póżniej tylko ponad 2,5 roku w D....... widocznie jestem jakaś tępota ...gdzie mi do profesjonalistki ?
17 maja 2014 21:35 / 8 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Miałam fajny kontakt z kobitką co weszła na " moje miejsce " . Jak przyjechałam już do D.zadzwoniłam do niej , spytałam jak " moja Babciunia " , czy wszystko w porządku itd. Usłyszałam , ze jestem "nieprofesjonalną opiekunką " ,bo : przy mnie Babciunia oglądała tv do i po 23-ej ----ona ją kładzie między 21 a 22 godziną , nieważne , że Babciunia oglądała swoje ulubione kryminały ...... Ja odżywiałam ją normalnymi potrawami ---ona kupuje tylko BIO - produkty .... Ja kupowałam alaskę czasem (rzadko ) pangę --ona tylko łososia do smażenia i wędzonego . Ja robiłam PDP-ej "kolorowe " kanapki --- ona pasty z awokado . Ja kupowałam jabłka , mandarynki czasem banany --- ona wszystkie owoce " moderne" ...... Przy mnie nieprofesjonalnej opiekunce Babciuni poziom cukru(diabetyk) mierzony przez lekarz co 2 tyg. najwyższy był 2x ok. 150 (tylko tabletki brała)--- przy profesjonalnej opiekunce : najniższy ponad 160 , przez jakiś czas ponad 200.....Ale " profesjonalna " 2 m-ce uczyła się jak postępować ze starymi i chorymi ludżmi w domu opieki w PL.......a ja , nieprofesjonalna , tylko ok. 8 lat opiekowałam się chorymi w mojej rodzinie a póżniej tylko ponad 2,5 roku w D....... widocznie jestem jakaś tępota ...gdzie mi do profesjonalistki ?

Basiu,zawsze sie znajdzie ktoś "lepszy" od nas,nie ma się czym przejmować. Może zależy jej na tym starym laptopie,który Ty miałaś dostać i dlatego tak sie stara?:):)
17 maja 2014 21:54 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Basiu,zawsze sie znajdzie ktoś "lepszy" od nas,nie ma się czym przejmować. Może zależy jej na tym starym laptopie,który Ty miałaś dostać i dlatego tak sie stara?:):)

Nie kochana , laptopa to ona miała swojego , nowoczesnego :))))..... Tym z "góry" wyszła słoma z butów w święta , przyszli z kwiatami do Babciuni złożyć życzenia a jej nawet nie złożyli życzeń ... i nie dali nawet tych 20 euro , czekoladek itp.......mi przysłali sms-a z życzeniami --byłam już u mojej Frau .... Ja dostawałam  drobne upominki , na każdy odjazd 100 euro , bombonierkę i jakiś alkohol ... zmienniczki (wszystkie ) były po 4 tygodnie dostawały na odchodne 50 euro i coś tam jeszcze..... ona była 3 m-ce ....na odchodne dostała 50 euro i wino ....... jak brzydko potraktowali dziewczynę za jej profesjonalizm ...:)))))
17 maja 2014 21:55 / 8 osobom podoba się ten post
Jak kupowała tylko jedzenie bio, to już im nie zostało kasy na prezenty dla niej:)
17 maja 2014 21:56 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Nie kochana , laptopa to ona miała swojego , nowoczesnego :))))..... Tym z "góry" wyszła słoma z butów w święta , przyszli z kwiatami do Babciuni złożyć życzenia a jej nawet nie złożyli życzeń ... i nie dali nawet tych 20 euro , czekoladek itp.......mi przysłali sms-a z życzeniami --byłam już u mojej Frau .... Ja dostawałam  drobne upominki , na każdy odjazd 100 euro , bombonierkę i jakiś alkohol ... zmienniczki (wszystkie ) były po 4 tygodnie dostawały na odchodne 50 euro i coś tam jeszcze..... ona była 3 m-ce ....na odchodne dostała 50 euro i wino ....... jak brzydko potraktowali dziewczynę za jej profesjonalizm ...:)))))

Krótko pracuje na wyjazdach bo zaledwie rok,ale zauważyłam już ,że te nadgorliwe mają najgorzej.
17 maja 2014 22:13 / 4 osobom podoba się ten post
wichurra

Jak kupowała tylko jedzenie bio, to już im nie zostało kasy na prezenty dla niej:)

Może i tak , bo ja to takie trochę dziwadło jestem , że nie umiem komuś powiedziec , że .........panga to nie ryba tylko plastik albo syntetik , tylko jak mi prponują kupno to kupuję . Jeśli mi mówią , że coś jest drogie --to rozumiem i wybieram tańsze.... No taką mam durnowatą naturę , że szanuję czyjeś pieniądze ..:)))))
17 maja 2014 22:17
Barbara niepowtarzalna

Może i tak , bo ja to takie trochę dziwadło jestem , że nie umiem komuś powiedziec , że .........panga to nie ryba tylko plastik albo syntetik , tylko jak mi prponują kupno to kupuję . Jeśli mi mówią , że coś jest drogie --to rozumiem i wybieram tańsze.... No taką mam durnowatą naturę , że szanuję czyjeś pieniądze ..:)))))

Ja też, chociaż akurat od kupna pangi starałabym się odwieść :)