Zmienniczki

24 maja 2014 09:42 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

A jak inaczej mozna obowiazki wykonać?ktoś kto nie wykonuje sumiennie nie nadaje sie do tej pracy.To nie jest koszenie trawnika,że moge to zrobic jutro.

Mleczko można. Skoro dziewczyny piszę o brudnym praniu, grubych warstwach kurzu, wychudzonych PDP.... Dlatego uważam, że można zaniedbywać swoje obowiąki. Nie każdy wykonuje pracę, do której się nadaje.....
24 maja 2014 09:47 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Myslę, że to nie takie łatwe. Jak ktoś ma chociaż w miarę dobrą pracę w Polsce, to z niej nie zrezygnuje na rzecz pracy w opiece. Nauczyciel to już jest w miarę dobra praca. 
No i zostaje kwestia tych minimalnych stawek składkowych, rozłąki z domem itd. Na takie coś może się zdecydować osoba, która pracy nie ma i na dodatek nie ma rodziny. Bo jak nie ma pracy, ale ma rodzinę, to będzie raczej starała się znaleźć inną pracę w Polsce. A o taką nie jest tak trudno. Wiadomo - mniej płacą, jak się jest z małej miejscowości to dojechać trzeba. Jednak jest się na miejscu - z dziećmi. 

Ale czyja to jest wina? Agencji czy opiekunki która przyjeżdża, pracuje w tych samych warunkach i dostaje mniej?
24 maja 2014 09:48
emi

Mleczko można. Skoro dziewczyny piszę o brudnym praniu, grubych warstwach kurzu, wychudzonych PDP.... Dlatego uważam, że można zaniedbywać swoje obowiąki. Nie każdy wykonuje pracę, do której się nadaje.....

Nie widziałam tego więc nie komentuję.
24 maja 2014 09:51 / 1 osobie podoba się ten post
emi

Ja ja uważam, że wszystko powinno być brane: język, prawo jazdy, wykształcenie medyczne, staż pracy ogólnie i na danej szteli oraz stan PDP. Nie uważam za niesprawiedliwe tego , że ktoś zarobi 100 euro więcej ode tylko dlatego, że pracuje na danej szteli przez np. dwa- trzy laty, a ja dopiero zaczynam. Nie ma nic złego, że dana osoba "poprosiła" po długiej współpracy o podwyżkę- zamiast np. szukać innej szteli.  

Ja też uważam że takie osoby powinny mieć płacone więcej, ale uważam też że stelle powinny być dopasowywane do możliwości opiekunki, i jeżeli ktoś trafi na stelle Wichury to pwinien dostać takie same pieniądze skoro agencja stwierdziła , że się nadaje i przetrwała tam to co miała przetrwać.
24 maja 2014 09:51 / 2 osobom podoba się ten post
Isaura

Idąc dalej twoim tokiem myślenia: prayjeżdżam na twoją sztelę jako zmienniczka. Dajmy na to sztela jest trudna , wymaga dźwigania, wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych,gotowania,wytrwałości psychicznej. mam komunikatywny język i dświadczenie z Polski (podaję to jako przykład).Dostaję propozycję płacy za tą pracę 1100e. Ty ,za tą samą pracę otrzymujesz 1500e . Przez 2 miesiące obie wykonujemy dokładnie tę samą pracę, przy czym, mój wkład jest większy bo słabo znając Niemiecki muszę się solidnie nagimnastykować ,żeby sprostać warunkom,Jednakże. obie wkładamy tyle samo serca i starań, żeby podopieczny godnie żył.
A teraz z innej beczki , po tych 2 miesiącach ja rezygnuję bo uważam,że to niesprawiedliwe by płace były różne. przysyłają ci dziewczynę,która zna lepiej Niemiecki, jest bardziej doświadczona bo w polsce pracowała jako pielęgniarka i ma staż w De. Dziewczyna z marszu dostaje od firmy 1800e. Obie przez 2 mies. znów wykonujecie tę samą pracę , podopieczny jest tak samo zadowolony z was obu. Czy i w tej sytuacji uważałabyś ,że to sprawiedliwe?
 
 
 

ale co? bo podałaś kilka przykładów....
Czy to, że zarabiam mniej, bo gorzej znam język? - Tak, uważam że to jest sprawiedliwe.
Czy to, że ja pracuję tam dwa lata i zarabiam  ileś euro więcej, a Ty dopiero wjeżdżasz? - Tak, uważam że to jest sprawiedliwe.
<przecież jeżeli zdecydujesz się tam przyjeżdżać na stałe- też możesz dostać więcej>
Czy to, że zarabiam mniej, bo ktoś inny ma lepsze doświadczenie i zna lepiej język? Tak uważam, że to sprawiedliwe.
Nie ma taksy na zarobki opiekunki? Czy uważasz za sprawiedliwe, że zarabiasz 500 euro więcej, bo trafiłaś na bogatego i hojnego PDP?
Takie życie... Nie każdemu po równo, ale nie oznacza, że jest to niesprawiedliwe. Dzisiaj mi, jutro Tobie....
Ale to tylko moje subiektywne zdanie, nikt nie musi się z nim zgodzić i wcale nie musi zostać wprowadzone w życie....
24 maja 2014 09:52 / 1 osobie podoba się ten post
jestem ciekawa co mi zostawi zmienniczka. Tyle wiem , ze nie dogadywała sie z PDP w ogóle Ja byłam tam ostatnio 5.5 miesiąca i chetnie wracam tam , a ona była tylko 3,5 tygodnia i ma dosc. Z radościa opuści to miejsce i już powiedziała, ze na pewno nigdy tam nie pojedzie.
24 maja 2014 10:05
Sówka

Ale czyja to jest wina? Agencji czy opiekunki która przyjeżdża, pracuje w tych samych warunkach i dostaje mniej?

No takie są warunki. Ani w tym winy agencji, ani opiekunek. 
24 maja 2014 10:15
Sówka

Ja też uważam że takie osoby powinny mieć płacone więcej, ale uważam też że stelle powinny być dopasowywane do możliwości opiekunki, i jeżeli ktoś trafi na stelle Wichury to pwinien dostać takie same pieniądze skoro agencja stwierdziła , że się nadaje i przetrwała tam to co miała przetrwać.

Sorry, ale agencja to patrzy tylko na to, żeby kasa jej się zgadzała. I jak nie ma odpowiedniej opiekunki, to wyśle taką, jaką ma. 
I tak na przykład dziadek dostał panią, która po niemiecku kilka słów umiała powiedzieć - dzień dobry, jeść, spać, pić i może razem z 10 takich słówek i koniec. Drugiej pani to był drugi wyjazd do Niemiec jako opiekunki. Za pierwszym razem była miesiąc i dopiero tam zaczęła się uczyć języka, później w domu uczyła się miesiąc. No więc po 2 miesiącach nauki umiała też bardzo mało. No i takie właśnie jest to dopasowywanie opiekunek. Agencje nie mają wcale tylu chętnych, żeby mogły przebierać. 
I to nie chodzi o przetrwanie - bo wiadomo - nawet nie umiejąc nic mówić też przetrwasz, swoje zrobisz jeżeli chodzi o gotowanie, sprzątanie, pomoc w ubieraniu, higienie. Ale liczy się też stan psychiczny pdp. A na pewno jest lepszy, kiedy może porozmawiać z kimś. Na przykładzie znowu dziadka - z tą panią, co tylko kilka słów umiała to mówił, że przez całe dnie się do siebie nie odzywali. Szli do miasta, do kawiarni i tak przez 3 godziny wyjścia nic - ani słowa. Co jest u niego dziwne, bo bardzo gadatliwy jest. Widocznie zobaczył, że nie ma sensu próbować, bo i tak nie wychodzi. 
Z drugą panią już bardziej mógł się porozumieć, ale tylko w podstawowych sprawach. Ale nie chciała na przykład chodzić z nim po kawiarniach i restauracjach, bo się wstydziła swojego niemieckiego. A z dziadkiem jak się gdzieś jest to wszystkie stoliki dookoła dokładnie rozmowę słyszą:)  Jak szli gdzieś w towarzystwo to zostawiała dziadka, a on później był zagubiony bo nic nie rozumiał z rozmów. Tylko to rozumiał, jak ktoś się bezpośrednio do niego głośno i wyraźnie zwrócił. Ale w większym gronie to nie zawsze tak zwracano na niego uwagę - czasami ktoś zamienił z nim 3 zdania, a później przez godzinę nic. 
24 maja 2014 10:18
emi

ale co? bo podałaś kilka przykładów....
Czy to, że zarabiam mniej, bo gorzej znam język? - Tak, uważam że to jest sprawiedliwe.
Czy to, że ja pracuję tam dwa lata i zarabiam  ileś euro więcej, a Ty dopiero wjeżdżasz? - Tak, uważam że to jest sprawiedliwe.
<przecież jeżeli zdecydujesz się tam przyjeżdżać na stałe- też możesz dostać więcej>
Czy to, że zarabiam mniej, bo ktoś inny ma lepsze doświadczenie i zna lepiej język? Tak uważam, że to sprawiedliwe.
Nie ma taksy na zarobki opiekunki? Czy uważasz za sprawiedliwe, że zarabiasz 500 euro więcej, bo trafiłaś na bogatego i hojnego PDP?
Takie życie... Nie każdemu po równo, ale nie oznacza, że jest to niesprawiedliwe. Dzisiaj mi, jutro Tobie....
Ale to tylko moje subiektywne zdanie, nikt nie musi się z nim zgodzić i wcale nie musi zostać wprowadzone w życie....

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Dzięki Bogu na mojej szteli warunki płacowe dla obu opiekunek są takie same. Obie dostajemy takie somo godziwe wynagrodzenie.Dlatego, żadna z nas nie może powiedzieć jaka płaca taka praca .
24 maja 2014 10:22 / 3 osobom podoba się ten post
Trzeba do wszystkigo podchodzić życiowo.Dla wiekszości jest to praca przejściowa.Czytam forum wnikliwie i wyciągam wnioski.Nie pamietam,ktora opiekunka napisała,że 70-letnia kobieta pracuje w DE za 700 €. I bardzo dobrze, gdzie w tym wieku zarobi taka kasę?a życ trzeba.Czy lepie jak będzie siedziala w domu i myślałam, ze za mniej jak "duża bańka" nie pojadę? Czy mieć taką kasę w garści?Dla mnie jest to zrozumiałe.
24 maja 2014 10:24 / 4 osobom podoba się ten post
wichurra

Sorry, ale agencja to patrzy tylko na to, żeby kasa jej się zgadzała. I jak nie ma odpowiedniej opiekunki, to wyśle taką, jaką ma. 
I tak na przykład dziadek dostał panią, która po niemiecku kilka słów umiała powiedzieć - dzień dobry, jeść, spać, pić i może razem z 10 takich słówek i koniec. Drugiej pani to był drugi wyjazd do Niemiec jako opiekunki. Za pierwszym razem była miesiąc i dopiero tam zaczęła się uczyć języka, później w domu uczyła się miesiąc. No więc po 2 miesiącach nauki umiała też bardzo mało. No i takie właśnie jest to dopasowywanie opiekunek. Agencje nie mają wcale tylu chętnych, żeby mogły przebierać. 
I to nie chodzi o przetrwanie - bo wiadomo - nawet nie umiejąc nic mówić też przetrwasz, swoje zrobisz jeżeli chodzi o gotowanie, sprzątanie, pomoc w ubieraniu, higienie. Ale liczy się też stan psychiczny pdp. A na pewno jest lepszy, kiedy może porozmawiać z kimś. Na przykładzie znowu dziadka - z tą panią, co tylko kilka słów umiała to mówił, że przez całe dnie się do siebie nie odzywali. Szli do miasta, do kawiarni i tak przez 3 godziny wyjścia nic - ani słowa. Co jest u niego dziwne, bo bardzo gadatliwy jest. Widocznie zobaczył, że nie ma sensu próbować, bo i tak nie wychodzi. 
Z drugą panią już bardziej mógł się porozumieć, ale tylko w podstawowych sprawach. Ale nie chciała na przykład chodzić z nim po kawiarniach i restauracjach, bo się wstydziła swojego niemieckiego. A z dziadkiem jak się gdzieś jest to wszystkie stoliki dookoła dokładnie rozmowę słyszą:)  Jak szli gdzieś w towarzystwo to zostawiała dziadka, a on później był zagubiony bo nic nie rozumiał z rozmów. Tylko to rozumiał, jak ktoś się bezpośrednio do niego głośno i wyraźnie zwrócił. Ale w większym gronie to nie zawsze tak zwracano na niego uwagę - czasami ktoś zamienił z nim 3 zdania, a później przez godzinę nic. 

To ja na miejscu tego dziadka zmieniłabym agencję. Skoro agencja nie potrafi sprostać jego wymaganiom.Jedna wybitna opiekunka to trochę za mało by agencja mogła nazwać się agencją czyż nie tak?
24 maja 2014 10:27
Isaura

To ja na miejscu tego dziadka zmieniłabym agencję. Skoro agencja nie potrafi sprostać jego wymaganiom.Jedna wybitna opiekunka to trochę za mało by agencja mogła nazwać się agencją czyż nie tak?

Bez przesady, że wybitna. Jednak moim zdaniem nie ma agencji,  które tak na pęczki mają osoby bardzo dobrze mówiące po niemiecku. 
A i Niemcy nie są tak skłonni do zmieniania agencji. Dla nich współpraca z polską firmą zawsze wiąże się z takim trochę strachem i ryzykiem i jak już się jednej uczepią, to nie chcą szukać dalej, zwłaszcza że nie ma gwarancji, że w innych będzie lepiej. 
24 maja 2014 10:30
wisienka

jestem ciekawa co mi zostawi zmienniczka. Tyle wiem , ze nie dogadywała sie z PDP w ogóle Ja byłam tam ostatnio 5.5 miesiąca i chetnie wracam tam , a ona była tylko 3,5 tygodnia i ma dosc. Z radościa opuści to miejsce i już powiedziała, ze na pewno nigdy tam nie pojedzie.

Wisienka skąd ja to znam jestem 3 lata zawsze wracam z ochotą czas leci szybko teraz 3,5 miesiąca z PDP i rodzinka dogaduje sie bezproblemów zgrzytów wszyscy jestesmy zadowoleni a ostatnia zmienniczka też powiedziała ze nie wroci chyba że na jej warunkach i jakie byo moje i rodziny zdziwienie jak po 3 miesiącach nagle dzwoni (wczesniej nawet nie dala znac czy dojechała do domu) i pyta się kiedy ma wracać i co niby ciężka stella ?(jesteśmy do towarzystwa tyko) nie znalaza nowej i nagle sobie przypomniała a nawet nie wie czy babcia zyje
24 maja 2014 10:49 / 1 osobie podoba się ten post
Isaura

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Dzięki Bogu na mojej szteli warunki płacowe dla obu opiekunek są takie same. Obie dostajemy takie somo godziwe wynagrodzenie.Dlatego, żadna z nas nie może powiedzieć jaka płaca taka praca .

Ale to wszędzie tak jest - albo niemal wszędzie, że pracując na tym samym stanowisku nie ma się tej samej pensji.
Nauczyłam się tego w szkole, gdzie moje koleżanki z wyższym stopniem awansu zawodowego miały nawet 500zł więcej ode mnie, a wcale więcej nie robiły. Nawet często mniej, bo ja zawsze nadaktywna byłam i coś wymyślałam. 
 
Jak w czasie studiów pracowałam w hotelu jako recepcjonistka i barmanka, to inni też mieli więcej, bo mieli większe doświadczenie.
 
No tak to już jest. Wszystkim po równo to tylko w komunizmie  było (chyba, bo wtedy to jeszcze nie pracowałam) :)
24 maja 2014 10:51 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

A za kwalifikacje nie powinni więcej płacić?
Mamy tutaj pielęgniarki, które jako opiekunki pracują. Uważam, że powinny mieć więcej, bo bardziej fachowo zajmą się pdp, w razie jakiegoś zawirowania zdrowotnego potrafią dobrze zareagować itd. 
 
Kolejny punkt - doświadczenie. No to też dla mnie jasne, że kobieta, która w niejednym miejscu pracowała i ma na dodatek pozytywne świadectwa powinna mieć więcej płacone niż początkująca. 
 
I powód, dla którego ja mam więcej płacone - język. A to dlatego, że porozumiem się w każdej sytuacji, dziadek (mocno niedosłyszący) wyręcza się mną co krok - z ostatnich 3 tygodni: 1. Obdzwonienie restauracji w okolicy i dowiedzenie się, czy mają gładzice i czy mają jedną dużą, czy dwie małe:)  2. W kuchni cieknął kaloryfer i miałam zadzwonić po fachowca. 3. Dziadek stwierdził, że chce mieć znaczek inwalidy na samochodzie i kazał mi jechac do urzędu, dowiedzieć się jak się do tego zabrać.  Nie mówię już o codziennym odsłuchiwaniu poczty głosowej i relacjonowaniu mu kto dzwonił i co chciał, czasami oddzwonić też muszę, później relacjonowanie mu, kto co mówił w towarzystwie itd.  Moje zmienniczki nie znały niemieckiego na tyle, żeby dziadek się nimi w ten sposób wyręczał. A za wygodę się płaci:)  Poza tym uczyłam się tyle lat języka i chociaż mogę mieć z tego jakieś profity. 
 
 

Masz też sporo racji, tylko przeważnie jest tak do cięższych przypadków dają doświadczone opiekunki i język też dobierają na podobnym poziome
Natomiast jęśli na twoim miejscu pracy, rzeczywiście główna rolę pełni język, a przyjeżdza opiekunka na zastepstwo ze słabym językiem to jest logiczne i nawet konieczne żebyś dostawała więcej. Mój język może nie jest tak dobry jak Twój ale mam ukończony kurs  i przez jakiś czas pracowałam w AWO i w 3 domach starców przez niemiecka firmę i wiem naprawdę co to znaczy ciężka praca, szczególnie w domach starców i to tych gorszych, to przy jednej lub dwóch osobach to jest pikuś, ale jeśli ktoś przyjeżdza na na moją podmianę to chciałabym żeby i on zarabiał tyle co ja, jeśli oczywiście będzie dokładnie wykonywał te same czynności.