Zmienniczki

23 maja 2014 23:38
wichurra

No za coś zawsze ma więcej - albo za doświadczenie, albo za kwalifikacje, albo za język, albo po prostu za staż w firmie. 

Zgodziłabym się tylko, że za staż, bo to jest logiczne i to powinny stosować firmy które chcą zatrzymać dobre opiekunki, a i nowe będą sie starać aby się utrzymać w firmie, ale ja osobiście  nie znam takiej firmy.
23 maja 2014 23:46
A pamiętacie Kuklińskiego z potopu :)tez generał przedwojenny :)
23 maja 2014 23:52 / 5 osobom podoba się ten post
anerik

Zgodziłabym się tylko, że za staż, bo to jest logiczne i to powinny stosować firmy które chcą zatrzymać dobre opiekunki, a i nowe będą sie starać aby się utrzymać w firmie, ale ja osobiście  nie znam takiej firmy.

A za kwalifikacje nie powinni więcej płacić?
Mamy tutaj pielęgniarki, które jako opiekunki pracują. Uważam, że powinny mieć więcej, bo bardziej fachowo zajmą się pdp, w razie jakiegoś zawirowania zdrowotnego potrafią dobrze zareagować itd. 
 
Kolejny punkt - doświadczenie. No to też dla mnie jasne, że kobieta, która w niejednym miejscu pracowała i ma na dodatek pozytywne świadectwa powinna mieć więcej płacone niż początkująca. 
 
I powód, dla którego ja mam więcej płacone - język. A to dlatego, że porozumiem się w każdej sytuacji, dziadek (mocno niedosłyszący) wyręcza się mną co krok - z ostatnich 3 tygodni: 1. Obdzwonienie restauracji w okolicy i dowiedzenie się, czy mają gładzice i czy mają jedną dużą, czy dwie małe:)  2. W kuchni cieknął kaloryfer i miałam zadzwonić po fachowca. 3. Dziadek stwierdził, że chce mieć znaczek inwalidy na samochodzie i kazał mi jechac do urzędu, dowiedzieć się jak się do tego zabrać.  Nie mówię już o codziennym odsłuchiwaniu poczty głosowej i relacjonowaniu mu kto dzwonił i co chciał, czasami oddzwonić też muszę, później relacjonowanie mu, kto co mówił w towarzystwie itd.  Moje zmienniczki nie znały niemieckiego na tyle, żeby dziadek się nimi w ten sposób wyręczał. A za wygodę się płaci:)  Poza tym uczyłam się tyle lat języka i chociaż mogę mieć z tego jakieś profity. 
 
 
24 maja 2014 00:12 / 3 osobom podoba się ten post
Oczywiście, że zarobki powinny być adekwatne do kwalifikacji, doświadczenia, stażu i znajomości języka. I nie dziwi mnie fakt, że u tego samego podopiecznego, opiekunki mają różne stawki. U mojego dziadka też tak jest.
24 maja 2014 07:38 / 5 osobom podoba się ten post
wichurra

A za kwalifikacje nie powinni więcej płacić?
Mamy tutaj pielęgniarki, które jako opiekunki pracują. Uważam, że powinny mieć więcej, bo bardziej fachowo zajmą się pdp, w razie jakiegoś zawirowania zdrowotnego potrafią dobrze zareagować itd. 
 
Kolejny punkt - doświadczenie. No to też dla mnie jasne, że kobieta, która w niejednym miejscu pracowała i ma na dodatek pozytywne świadectwa powinna mieć więcej płacone niż początkująca. 
 
I powód, dla którego ja mam więcej płacone - język. A to dlatego, że porozumiem się w każdej sytuacji, dziadek (mocno niedosłyszący) wyręcza się mną co krok - z ostatnich 3 tygodni: 1. Obdzwonienie restauracji w okolicy i dowiedzenie się, czy mają gładzice i czy mają jedną dużą, czy dwie małe:)  2. W kuchni cieknął kaloryfer i miałam zadzwonić po fachowca. 3. Dziadek stwierdził, że chce mieć znaczek inwalidy na samochodzie i kazał mi jechac do urzędu, dowiedzieć się jak się do tego zabrać.  Nie mówię już o codziennym odsłuchiwaniu poczty głosowej i relacjonowaniu mu kto dzwonił i co chciał, czasami oddzwonić też muszę, później relacjonowanie mu, kto co mówił w towarzystwie itd.  Moje zmienniczki nie znały niemieckiego na tyle, żeby dziadek się nimi w ten sposób wyręczał. A za wygodę się płaci:)  Poza tym uczyłam się tyle lat języka i chociaż mogę mieć z tego jakieś profity. 
 
 

Liczy się efekt.Czy drogą okrężną  dla  tych,ktore mniej biegle mowia w jezyku, czy dla tych z biegłym wszystkie załatwiamy to samo.Moze potrzeba  niektorym wiecej wysiłku w to włozyć, ale załatwią.Nie zatrudniaja nas tu w roli tłumacza tylko opiekunki i za to powinni płacić.Biegłość w języku to ułatwienie dla nas.Powinni moim zdaniem płacić zgodnie z sytuacja i stanem zdrowia pdp.Jak mozna porownać  prace np.Mychy czy moją z praca opiekunki, ktora wstaje w nocy kilkakrotnie musi dzwiagać pdp, jest narazona na obrazanie, nie dojadać itp.Coż z tego (z całym szacunkiem)że pielegniarka, jeśli trafi do sprawnej osoby nie wymagajacej opieki szczegolnej i jest tylko opiekunka jak pozostałe.Spi w nocy, a w dzien ogranicza sie do prostych prac,czy powinna mieć więcej? Powinni płacic za pracę tak jak w każdej innej dziedzinie skoro zatrudniaja nie zwazając na umiejętnosci to nie mogą póżniej wymagać dodatkowych usług.Jesteśmy tylko opiekunkami te z wyższym wykształceniem i te z niższym.Tu jesteśmy wszystkie rowne tylko i wyłącznie opiekunki.
 
24 maja 2014 07:43 / 5 osobom podoba się ten post
Ja też uważam , że pieniądze płacone za daną stelle powinny być jednakowe, jedynie powinno być to rozwiązane w ten sposób, że np. na stelle Wichury zmienniczka powinna reprezentować podobny poziom, czyli umieć załatwić te wszystkie rzeczy które załatwia Wichura i tak to powinno wyglądać.
24 maja 2014 07:50 / 2 osobom podoba się ten post
Podpisuję się pod postami Mleczko i Sowy obiema rękami ...:))))
24 maja 2014 07:51 / 1 osobie podoba się ten post
giunta

Oczywiście, że zarobki powinny być adekwatne do kwalifikacji, doświadczenia, stażu i znajomości języka. I nie dziwi mnie fakt, że u tego samego podopiecznego, opiekunki mają różne stawki. U mojego dziadka też tak jest.

Zgadzam sie z Tobą! ,  
24 maja 2014 07:52 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko bardzo dobrze to ujełas , 100 % racjii
24 maja 2014 07:53 / 1 osobie podoba się ten post
No mój dziadek ma tylko 30% słuchu i częścią tej pracy jest pomaganie mu w słyszeniu. Tylko, że jak się niewiele rozumie to jak można skutecznie pomóc? I wiem na 100%, że moje zmienniczki nie są angażowane do tych "zleceń" (czyli wysłanie gdzieś, polecenie zadzwonienia gdzieś itp), w rezultacie robi to za dziadka córka, a że blisko do niego nie ma, to jest to i dla niej i dla niego utrudnienie. A dziadek bierze opiekunki również ze słabą znajomością języka, bo takie mu biuro oferuje - widocznie mają problem, żeby znaleźć opiekunkę z dobrym językiem.

Poza tym chyba coś z tym językiem jest na rzeczy, skoro właściwie głównie od niego zależy stawka, jaką oferują biura.
24 maja 2014 07:56 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

No mój dziadek ma tylko 30% słuchu i częścią tej pracy jest pomaganie mu w słyszeniu. Tylko, że jak się niewiele rozumie to jak można skutecznie pomóc? I wiem na 100%, że moje zmienniczki nie są angażowane do tych "zleceń" (czyli wysłanie gdzieś, polecenie zadzwonienia gdzieś itp), w rezultacie robi to za dziadka córka, a że blisko do niego nie ma, to jest to i dla niej i dla niego utrudnienie. A dziadek bierze opiekunki również ze słabą znajomością języka, bo takie mu biuro oferuje - widocznie mają problem, żeby znaleźć opiekunkę z dobrym językiem.

Poza tym chyba coś z tym językiem jest na rzeczy, skoro właściwie głównie od niego zależy stawka, jaką oferują biura.

Dlatego z Twoim PDP powinny pracować opiekunki na Twoim poziomie językowym, taka stella, takie wymagania.
24 maja 2014 07:56 / 2 osobom podoba się ten post
Sówka

Ja też uważam , że pieniądze płacone za daną stelle powinny być jednakowe, jedynie powinno być to rozwiązane w ten sposób, że np. na stelle Wichury zmienniczka powinna reprezentować podobny poziom, czyli umieć załatwić te wszystkie rzeczy które załatwia Wichura i tak to powinno wyglądać.

No powinno, ale tak nie wygląda. Może moje biuro ma za mało opiekunek i nie potrafią znaleźć takiej, która by chociaż dobrym komunikatywnym mówiła. 
 
Poza tym i tak nie uważam, że za tą samą stellę powinno być tak samo płacone:)
 
24 maja 2014 07:57 / 1 osobie podoba się ten post
Sówka

Dlatego z Twoim PDP powinny pracować opiekunki na Twoim poziomie językowym, taka stella, takie wymagania.

To by dziadek musiał sam sobie mieszkać:)
24 maja 2014 07:59 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Liczy się efekt.Czy drogą okrężną  dla  tych,ktore mniej biegle mowia w jezyku, czy dla tych z biegłym wszystkie załatwiamy to samo.Moze potrzeba  niektorym wiecej wysiłku w to włozyć, ale załatwią.Nie zatrudniaja nas tu w roli tłumacza tylko opiekunki i za to powinni płacić.Biegłość w języku to ułatwienie dla nas.Powinni moim zdaniem płacić zgodnie z sytuacja i stanem zdrowia pdp.Jak mozna porownać  prace np.Mychy czy moją z praca opiekunki, ktora wstaje w nocy kilkakrotnie musi dzwiagać pdp, jest narazona na obrazanie, nie dojadać itp.Coż z tego (z całym szacunkiem)że pielegniarka, jeśli trafi do sprawnej osoby nie wymagajacej opieki szczegolnej i jest tylko opiekunka jak pozostałe.Spi w nocy, a w dzien ogranicza sie do prostych prac,czy powinna mieć więcej? Powinni płacic za pracę tak jak w każdej innej dziedzinie skoro zatrudniaja nie zwazając na umiejętnosci to nie mogą póżniej wymagać dodatkowych usług.Jesteśmy tylko opiekunkami te z wyższym wykształceniem i te z niższym.Tu jesteśmy wszystkie rowne tylko i wyłącznie opiekunki.
 

Dokładnie,mam ten sam punkt widzenia,przede mną,była opiekunka,miała lepszy język,ale Pdp dostałam w strasznym stanie,5tyg. doprowadzałam do ładu,dom i organizowałam reszte,moim zdaniem płaca powinna byc dostosowana do okoliczności,język w wielu przypadkach jest na 20miejscu.Jeżeli język jest najważniejszy,to powinni w takie miejsca brać opiekunki o takim samym poziomie jezykowym,po co komu kwasy.
24 maja 2014 08:01
wichurra

No mój dziadek ma tylko 30% słuchu i częścią tej pracy jest pomaganie mu w słyszeniu. Tylko, że jak się niewiele rozumie to jak można skutecznie pomóc? I wiem na 100%, że moje zmienniczki nie są angażowane do tych "zleceń" (czyli wysłanie gdzieś, polecenie zadzwonienia gdzieś itp), w rezultacie robi to za dziadka córka, a że blisko do niego nie ma, to jest to i dla niej i dla niego utrudnienie. A dziadek bierze opiekunki również ze słabą znajomością języka, bo takie mu biuro oferuje - widocznie mają problem, żeby znaleźć opiekunkę z dobrym językiem.

Poza tym chyba coś z tym językiem jest na rzeczy, skoro właściwie głównie od niego zależy stawka, jaką oferują biura.

Calkiem nie dawno załatwiłam prace pani germanistce  w opiece ,nie chciala juz  uczyc , byla bardzo zdziwiona ze tak naprawde tto ona sie dopiero tutaj uczy prawdziwegco niemieckiego nawet pare razy dzwonila pytac co  babka z dziadkiem chce  Ja sie nie ukrywam to moje prawdziwe zdjecie i dane , wiec jesli ta pani jest tutaj na forum to proszę o wybaczenie