Zmienniczki

24 maja 2014 08:02 / 5 osobom podoba się ten post
wichurra

No mój dziadek ma tylko 30% słuchu i częścią tej pracy jest pomaganie mu w słyszeniu. Tylko, że jak się niewiele rozumie to jak można skutecznie pomóc? I wiem na 100%, że moje zmienniczki nie są angażowane do tych "zleceń" (czyli wysłanie gdzieś, polecenie zadzwonienia gdzieś itp), w rezultacie robi to za dziadka córka, a że blisko do niego nie ma, to jest to i dla niej i dla niego utrudnienie. A dziadek bierze opiekunki również ze słabą znajomością języka, bo takie mu biuro oferuje - widocznie mają problem, żeby znaleźć opiekunkę z dobrym językiem.

Poza tym chyba coś z tym językiem jest na rzeczy, skoro właściwie głównie od niego zależy stawka, jaką oferują biura.

Moja pdp tez słuch szczatkowy, ale są przeciez aparaty słuchowe.Jezyk napewno jest na rzeczy to nie ulega kwestii.Ale jak trafisz do takiej pdp z ktora kontakt ogranicza sie do ruchow a nie słow to mozna funkcjonować bez biegłej znajomości jez.Ja gdybym miała opanowany język w takiej doskonałosci jak Ty Wichurra to dzisiaj byłabym przy boku np.europarlamentarzysty w UE jako tłumacz i bym nie miala profilu na tym forum:):):):)
24 maja 2014 08:04 / 1 osobie podoba się ten post
Skoro mają braki w opiekunkach z perfekcyjną znajomością języka to może powinni zacząć więcej płacić żeby znalazły się chętne na prace w opiece.
24 maja 2014 08:08
mleczko47

Moja pdp tez słuch szczatkowy, ale są przeciez aparaty słuchowe.Jezyk napewno jest na rzeczy to nie ulega kwestii.Ale jak trafisz do takiej pdp z ktora kontakt ogranicza sie do ruchow a nie słow to mozna funkcjonować bez biegłej znajomości jez.Ja gdybym miała opanowany język w takiej doskonałosci jak Ty Wichurra to dzisiaj byłabym przy boku np.europarlamentarzysty w UE jako tłumacz i bym nie miala profilu na tym forum:):):):)

Byliśmy na badaniu słuchu (30%) i u akustyka - powiedział, ze to takie uszkodzenie, że żaden aparat już dziadkowi nie pomoże. 
 
No może i masz rację Mleczko z tymi innymi miejscami pracy. Ja pracowałam tylko u tego jednego dziadka i mówię z tylko z tej perspektywy.
Aczkolwiek wydaje mi się, że nawet jak się ma podopiecznego leżącego i nie mówiącego już, to i tak język jest potrzebny. Trzeba się przecież komunikować z lekarzem, rodziną. Chyba, że rodzina jest na miejscu i to ona te sprawy przejmuje. 
24 maja 2014 08:10 / 1 osobie podoba się ten post
beata

Calkiem nie dawno załatwiłam prace pani germanistce  w opiece ,nie chciala juz  uczyc , byla bardzo zdziwiona ze tak naprawde tto ona sie dopiero tutaj uczy prawdziwegco niemieckiego :-) :-) :-) :-) :-) nawet pare razy dzwonila pytac co  babka z dziadkiem chce :-) :-) :-)  Ja sie nie ukrywam to moje prawdziwe zdjecie i dane , wiec jesli ta pani jest tutaj na forum to proszę o wybaczenie :-) :-) :-) :-) :-) 
 
 
 
 
 

Wcale mnie to nie dziwi:) Z poziomiem języka u germanistek jest bardzo różnie. Ja też się tutaj uczę - chociaż nie powiem, rozumieć, to rozumiem wszystko, ale są takie słówka, których dawno, dawno nie uzywałam i zapomniałam, a tutaj się wszystko odświeża. 
24 maja 2014 08:14
Sówka

Skoro mają braki w opiekunkach z perfekcyjną znajomością języka to może powinni zacząć więcej płacić żeby znalazły się chętne na prace w opiece.

Myslę, że to nie takie łatwe. Jak ktoś ma chociaż w miarę dobrą pracę w Polsce, to z niej nie zrezygnuje na rzecz pracy w opiece. Nauczyciel to już jest w miarę dobra praca. 
No i zostaje kwestia tych minimalnych stawek składkowych, rozłąki z domem itd. Na takie coś może się zdecydować osoba, która pracy nie ma i na dodatek nie ma rodziny. Bo jak nie ma pracy, ale ma rodzinę, to będzie raczej starała się znaleźć inną pracę w Polsce. A o taką nie jest tak trudno. Wiadomo - mniej płacą, jak się jest z małej miejscowości to dojechać trzeba. Jednak jest się na miejscu - z dziećmi. 
24 maja 2014 08:16 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Byliśmy na badaniu słuchu (30%) i u akustyka - powiedział, ze to takie uszkodzenie, że żaden aparat już dziadkowi nie pomoże. 
 
No może i masz rację Mleczko z tymi innymi miejscami pracy. Ja pracowałam tylko u tego jednego dziadka i mówię z tylko z tej perspektywy.
Aczkolwiek wydaje mi się, że nawet jak się ma podopiecznego leżącego i nie mówiącego już, to i tak język jest potrzebny. Trzeba się przecież komunikować z lekarzem, rodziną. Chyba, że rodzina jest na miejscu i to ona te sprawy przejmuje. 

A to już inna para kaloszy.Lekarz ktory opiekuje sie starszymi pacjentami i chinke zrozumie.Nie wiem czy pisalam ale  ostatnio tu na nowej Stelli zadzwonilam,poniewaz nie podobało mi sie cisnienie krwi u mojej pdp przedstawilam sie i powiedzialam ze jestem opiekunka Pani B...... i jetsem Polką.
Lekarz nie dosc,że szybko przyjechał to po wejsciu powiedział w moim ojczystym języku "dzień dobry a skad ty jesteś"chodzilo o region Polski.Od kiedy istnieja wyjazdy opiekunkowe lekarze maja do czynnienia z Polkami maja zdanie na temat stanu zdrowia pdp i zawsze mozna sie dogadać.Co nie umniejsza faktu,że język opiekunka powinna znac dostatecznie jesli dba o swoje bezpieczeństwo.Musi rozumiec co poleca lekarz i przekazac informacje dot. stanu pdp.
24 maja 2014 08:18 / 4 osobom podoba się ten post
Sówka

Ja też uważam , że pieniądze płacone za daną stelle powinny być jednakowe, jedynie powinno być to rozwiązane w ten sposób, że np. na stelle Wichury zmienniczka powinna reprezentować podobny poziom, czyli umieć załatwić te wszystkie rzeczy które załatwia Wichura i tak to powinno wyglądać.

Ja ja uważam, że wszystko powinno być brane: język, prawo jazdy, wykształcenie medyczne, staż pracy ogólnie i na danej szteli oraz stan PDP. Nie uważam za niesprawiedliwe tego , że ktoś zarobi 100 euro więcej ode tylko dlatego, że pracuje na danej szteli przez np. dwa- trzy laty, a ja dopiero zaczynam. Nie ma nic złego, że dana osoba "poprosiła" po długiej współpracy o podwyżkę- zamiast np. szukać innej szteli.  
24 maja 2014 08:25
Evvex

Dokładnie,mam ten sam punkt widzenia,przede mną,była opiekunka,miała lepszy język,ale Pdp dostałam w strasznym stanie,5tyg. doprowadzałam do ładu,dom i organizowałam reszte,moim zdaniem płaca powinna byc dostosowana do okoliczności,język w wielu przypadkach jest na 20miejscu.Jeżeli język jest najważniejszy,to powinni w takie miejsca brać opiekunki o takim samym poziomie jezykowym,po co komu kwasy.

Evvex to już jest dyskusja raczej na inny temat: jak przykładamy się do moch obowiązków. Takie coś też powinno być doceniane finansowe.
24 maja 2014 08:38 / 1 osobie podoba się ten post
emi

Evvex to już jest dyskusja raczej na inny temat: jak przykładamy się do moch obowiązków. Takie coś też powinno być doceniane finansowe.

Nic co jest w zakresie obowiązkow nie powinno być dodatkowo doceniane finansowo.Taki moj obowiązek czy za 900€ czy za 1500.
 
Warunki pracy i płacy uzgadnia sie przed podpisaniem umowy i tu tkwi diabeł.
24 maja 2014 08:42
mleczko47

Nic co jest w zakresie obowiązkow nie powinno być dodatkowo doceniane finansowo.Taki moj obowiązek czy za 900€ czy za 1500.
 
Warunki pracy i płacy uzgadnia sie przed podpisaniem umowy i tu tkwi diabeł.

Chodzi mi o sumienne wykonywanie obowiązków, nie o sam zakres obowiązków. Czyli o tzw. pracowitość.
24 maja 2014 08:47 / 2 osobom podoba się ten post
emi

Chodzi mi o sumienne wykonywanie obowiązków, nie o sam zakres obowiązków. Czyli o tzw. pracowitość.

A jak inaczej mozna obowiazki wykonać?ktoś kto nie wykonuje sumiennie nie nadaje sie do tej pracy.To nie jest koszenie trawnika,że moge to zrobic jutro.
24 maja 2014 08:50 / 4 osobom podoba się ten post
emi

Ja ja uważam, że wszystko powinno być brane: język, prawo jazdy, wykształcenie medyczne, staż pracy ogólnie i na danej szteli oraz stan PDP. Nie uważam za niesprawiedliwe tego , że ktoś zarobi 100 euro więcej ode tylko dlatego, że pracuje na danej szteli przez np. dwa- trzy laty, a ja dopiero zaczynam. Nie ma nic złego, że dana osoba "poprosiła" po długiej współpracy o podwyżkę- zamiast np. szukać innej szteli.  

Idąc dalej twoim tokiem myślenia: prayjeżdżam na twoją sztelę jako zmienniczka. Dajmy na to sztela jest trudna , wymaga dźwigania, wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych,gotowania,wytrwałości psychicznej. mam komunikatywny język i dświadczenie z Polski (podaję to jako przykład).Dostaję propozycję płacy za tą pracę 1100e. Ty ,za tą samą pracę otrzymujesz 1500e . Przez 2 miesiące obie wykonujemy dokładnie tę samą pracę, przy czym, mój wkład jest większy bo słabo znając Niemiecki muszę się solidnie nagimnastykować ,żeby sprostać warunkom,Jednakże. obie wkładamy tyle samo serca i starań, żeby podopieczny godnie żył.
A teraz z innej beczki , po tych 2 miesiącach ja rezygnuję bo uważam,że to niesprawiedliwe by płace były różne. przysyłają ci dziewczynę,która zna lepiej Niemiecki, jest bardziej doświadczona bo w polsce pracowała jako pielęgniarka i ma staż w De. Dziewczyna z marszu dostaje od firmy 1800e. Obie przez 2 mies. znów wykonujecie tę samą pracę , podopieczny jest tak samo zadowolony z was obu. Czy i w tej sytuacji uważałabyś ,że to sprawiedliwe?
 
 
 
24 maja 2014 08:53 / 5 osobom podoba się ten post
A ja mam mieszane uczucia w związku z tematem.Z jednej strony jest dla mnie oczywiste,ze osoba któa mówi płynnie po niemiecku a nie komunikatywnie jak ja może mieć większa kasę.Z drugiej chyba wolałabym o tym nie wiedzieć.Byłabym zła ,że mam mniej.Natomiast to, czy ktoś ma czy nie ma wykształcenia medycznego nie powinno mieć znaczenia,bo przecież jesteśmy w D jako opiekunki i nasz zawód nie powinien być brany pod uwagę,chyba ,że np.pielęgniarka ma uznany dyplom unijny i rodzina wymaga tak właśnie wykształconej opiekunki.Podam na przykładzie Wichurki-jako nauczycielka germanistka -wyższa kasa jej sie należy bo mówi bdb,załóżmy że na zmianę przyjeżdża pielęgniarka z komunikatywnym językiem, ale też jej się wyższa kasa należy z racji wykształcenia.Więc?Czy obie powinny mieć te same pieniądze czy nie? Chyba to powinno być tak,że ze względu na "trudność" miejsca kasa ta sama, ale za znajomość języka już jednak nie.Wykształcenie kierunkowe powinno być brane pod uwagę tylko kiedy takie wymagania ma rodzina pacjenta i opiekunka ma prawo wykonywać wyuczony zawód na terenie UE.
24 maja 2014 09:10 / 6 osobom podoba się ten post
Uważam,że znając dobrze język ,mając doświadczenie i znając się świetnie na swojej robocie , powinno się być obsadzonym na takie szteli , która tego wymaga i wtedy ok. płaca odpowiednia ,ale dziewczyna ,która przyjeżdża cię zmienić powinna być tak dobrana by prezentować ten sam poziom i wtedy żadnych różnic w płacy.
24 maja 2014 09:11 / 3 osobom podoba się ten post
""""Amen""""