Ja raz pracowałm u jednej pani 2 lata miałam 4 zmiany ,kazda dziewczyna babci nie opowiadała ,a znałam dziewczyny osobiście ,moje sąsiadki i dawały z siebie wszystko ,dla nich był ogromny stres bo babcia mówiła wręcz jęczała że ja robie tak ,że moje dobre że ja najlepsza że jestem jej i etc .Zaznaczam byłam pierwszą opiekunką babci ,babcia się do mnie przyzwyczaiła ,i nie dopuszczała do siebie innej opcji .I co wy na to; dziewczyny się starały ,były tak zestresowane ze 5 razy dziennie do mnie dzwoniły, jak ja co robie :) szok to była moja pierwsza praca w de i najlepsza babcia jaką miałam :) Zmarła jak zjechałam na komunie mojego dziecka ,nie miałam dla niej zmienniczki przyjechała jakaś pani i po tygodniu zmarła .
