Zmienniczki

24 maja 2014 20:29 / 1 osobie podoba się ten post
Ja raz pracowałm u jednej pani 2 lata miałam 4 zmiany ,kazda dziewczyna babci nie opowiadała ,a znałam dziewczyny osobiście ,moje sąsiadki i dawały z siebie wszystko ,dla nich był ogromny stres bo babcia mówiła wręcz jęczała że ja robie tak ,że moje dobre że ja najlepsza że jestem jej i etc .Zaznaczam byłam pierwszą opiekunką babci ,babcia się do mnie przyzwyczaiła ,i nie dopuszczała do siebie innej opcji .I co wy na to; dziewczyny się starały ,były tak zestresowane ze 5 razy dziennie do mnie dzwoniły, jak ja co robie :) szok to była moja pierwsza praca w de i najlepsza babcia jaką miałam :) Zmarła jak zjechałam na komunie mojego dziecka ,nie miałam dla niej zmienniczki przyjechała jakaś pani i po tygodniu zmarła .
24 maja 2014 20:35
fiona

Ja raz pracowałm u jednej pani 2 lata miałam 4 zmiany ,kazda dziewczyna babci nie opowiadała ,a znałam dziewczyny osobiście ,moje sąsiadki i dawały z siebie wszystko ,dla nich był ogromny stres bo babcia mówiła wręcz jęczała że ja robie tak ,że moje dobre że ja najlepsza że jestem jej i etc .Zaznaczam byłam pierwszą opiekunką babci ,babcia się do mnie przyzwyczaiła ,i nie dopuszczała do siebie innej opcji .I co wy na to; dziewczyny się starały ,były tak zestresowane ze 5 razy dziennie do mnie dzwoniły, jak ja co robie :) szok to była moja pierwsza praca w de i najlepsza babcia jaką miałam :) Zmarła jak zjechałam na komunie mojego dziecka ,nie miałam dla niej zmienniczki przyjechała jakaś pani i po tygodniu zmarła .

U mnie cos podobnego jestem pierwsza ale ja zawsze pisze co babcia lubie czego nie lubi aby nie kombinowac z jedzeniem ja próbowałam na wszystkie sposoby i po 3 latach znam jej przyzwyczajenie ale zmienniczka uparta i spagetti robiła ryz gotowała chociaż babcia tego nie jada ja robie dla siebie czasami inne rzeczy ale nie wciskam babci na siłę czegoś tak jak ona mnie szpinaku i jesteśmy kwita :)
24 maja 2014 20:41
U pdp u ktorej teraz jestem stała opiekunka jest od czterech lat.Babcia zmienniczkom problemow nie robi,bo Ania od poczatku ja przygotowywala do tego,ze ona co jakis czas wyjedzie na urlop i nowa pani przyjedzie na ten czas.To da sie zrobic,ale opiekunka musi zachowac dystans,nie przywiazywac pdp zbytnio do siebie,dla jej własnego dobra.I dla swojego dobra tez,bo nie ma wyrzutow sumienia i obaw,jak jedzie do domu.
24 maja 2014 20:41 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Wchodzi na to,ze musimy sie dać sklonować wtedy bedzie fajnie, a przy okazji pare tematow na forum bedzie zbędnych.A jak wesoło będzie miedzy swoimi.

Do czasu ,aż nie zaczniemy szukać u swoich klonów wad. 
24 maja 2014 20:44 / 3 osobom podoba się ten post
Isaura

Do czasu ,aż nie zaczniemy szukać u swoich klonów wad. 

To tak jak byśmy u siebie szukały,nie to jest niemozliwe:):):)
24 maja 2014 20:51 / 1 osobie podoba się ten post
Od kiedy sie klonujemy bo ja nic o tym nie wiem i wciaz jestem w domu pdp a nie w swoim domu jako klon.
24 maja 2014 20:54 / 4 osobom podoba się ten post
Łomatko.. ja bym ze swoim klonem absolutnie nie wytrzymała! Jestem potwornie nieznośna i jakby sie moje adhd miało uaktywniać razy 2 to... horror haha
24 maja 2014 20:54 / 4 osobom podoba się ten post
greenandy

Od kiedy sie klonujemy bo ja nic o tym nie wiem i wciaz jestem w domu pdp a nie w swoim domu jako klon.

A może już jesteś i nic o tym nie wiesz ,zadzwoń do domu i zapytaj,tylko gorzej jak jakiś inny klon odbierze hihihi !
24 maja 2014 20:58 / 1 osobie podoba się ten post
Isaura

A może już jesteś i nic o tym nie wiesz ,zadzwoń do domu i zapytaj,tylko gorzej jak jakiś inny klon odbierze hihihi !

Gorzej jak spotkasz sie ze swoim klonem w domu,a maż nie bedzie zdecydowany ktory jest oryginał.
24 maja 2014 21:01
mleczko47

Gorzej jak spotkasz sie ze swoim klonem w domu,a maż nie bedzie zdecydowany ktory jest oryginał.

albo tak mu się spodoba ,że zostawi oba.
24 maja 2014 21:02 / 2 osobom podoba się ten post
Gorzej jeśli klon się usamodzielni i zacznie sam kase wydawać :)))
24 maja 2014 21:02
Isaura

albo tak mu się spodoba ,że zostawi oba.

To by sobie narobił kłopotu.:):)
24 maja 2014 21:03
Jest mi b. dobrze znana jeszcze praktyka opiekunek bioracych "oplate manipulacyjna" od zmienniczek. Raczej te ktore jezdza na czarno lub na Gewerbe. Wpuszczenie na stelle - 300eur (kwota najprawdziwsza - wlasna mama nie oklamuje mnie; notabene odmowila "propozycji") czasem mniej. I co? znajda sie takie co placa i placza...
24 maja 2014 21:07
lena7

Jest mi b. dobrze znana jeszcze praktyka opiekunek bioracych "oplate manipulacyjna" od zmienniczek. Raczej te ktore jezdza na czarno lub na Gewerbe. Wpuszczenie na stelle - 300eur (kwota najprawdziwsza - wlasna mama nie oklamuje mnie; notabene odmowila "propozycji") czasem mniej. I co? znajda sie takie co placa i placza...

że coooooo???
24 maja 2014 21:07
Zadzwonilam do domu i na pewno mnie tam nie ma,bo pies odkad wyjechalam nie je.Kurde niedobrze
 
Juz nie jest mi do śmiechu i żartów:(