E, tak się powie, ale jak zadziałała z zaskoczenia to dziewczynie po prostu szczęka opadła i wyszła, bo co z chamstwem będzie gadać. A propos wychodzenia przed szereg, prac ogródkowych i innych. Wiecie, jak sie jest na Stelli pierwszą i ustawia się pracę pod siebie, to nastepnie przekazuje się obowiązki z naciskiem, że niczego nie zmieniamy, ewentualnie ulepszamy. Moim zdaniem dopuszczalne zmiany są tylko takie, że ja na przykład kąpię podopieczną w niedziele, a zmienniczce lepiej pasuje piątek. Jesli nie ma prac ogrodowych, to po jaką cholerę się rwać do tego? Tym bardziej, że nie ma dlatego, że ta pierwsza odmówiła, zgadzając się jedynie na podlewanie ewentualnie. Wszelkie inne dopuszczalne, ale płatne extra. Ja nie wiem co w tych niektórych kobietach jest, że tak się rwą przed szereg??? Nie lepiej to sobie książke poczytać, na spacer pójsć i takie tam inne? Kwintesencją nadgorliwości jest rezygnacja z Pflegedienstu, Putzfrau i własnego wolnego, a to wszystko oczywiście za free i w dobrze pojętym interesie :D :D :D podpopiecznych i ich rodzin. Też znam takie przypadki, a tłumaczenie, że ona na głuchej wsi i nie ma gdzie pójść jest dziecinne. Po polu chodziłabym w kółko, żeby tylko należną mi przerwę zrealizować !!!!
