15 czerwca 2014 11:01 / 3 osobom podoba się ten post
beataDziewczyny :-) :-) :-) :-) :-) a czy wy wiecie ze takie gadanie dziala w dwie strony :-) ja tam juz nic nie gadam bo jeszcze ktoras mnie obgada hehehehe a perfekcyjna panią domu to ja jestem u siebie w domu , tu jak nie musze to nic nie robie bo i po co ? Skoro sprzataczka sprzata na odpierd.... To co ja mam za nia sprzatac o nie !!!!! Co sie dzisiaj wychylilam to ale zaznaczam to tylko dzis wyjatkowo umylam okna w pokoju zmienniczki ,odswierzylam troszke pokoik -ma inny niz ja :-) ladniejszy hehehe,no i naprawde z nudow upiklam placek taki prosty :-) :-) :-) .sie strasznie ciesze ze jedzie juz do mnie :-) :-) :-) :-) mam nadzieje ze okarze sie rowna babka :-) :-) :-) :-) no bo jakby nie bylo ona nasza z forum:-) :-) :-) :-)
Patrze też pod innym kątem,nie pytałam nigdy, ale nasunęła mi się juz dawno taka myśl,że są osoby ktore muszą pracować i nic ich nie powstrzyma od stosowania wszelkich metod,żeby pracę zatrzymać.Bez twarzy też można pracować.Naprawdę mialam szczeście do dziewczyn-zmienniczek od kiedy zaczełam sie wymieniać poniewaz był okres,że byłam sama na Stelli.Przy wymianie jeden dzień mozna wytrzymać z każdą,jak jest płatny dzien to mozna taka przeszkadzającą wyprosić z kuchni, czy innego pomieszczenia, a jak nie to przekazac jej obowiazki.Dla mnie Beata nie ma wychyłek robie to co powinnam robic okno tez umyję jak brudne i jak mam ochote i nie tylko na przyjazd opiekunki.Staram sie przygotować pokoj, ale kwiatow nie kupuje.Najwazniejsze,że mogę posiedziec i przekazać informacje dot.opieki, ale nie w formie raportu siadamy i gadamy jak chce to zapisuje, ale nie mialam nowicjuszki wiec wszystko łapały w mig.Ustalamy wymiane biorąc pod uwage dojazd i zamykam drzwi na okres urlopu.Nie licze tez na to,że zastane po porocie to co zostawiam,gdyż choroba postepuje, a wzmaga się przy wymiana opiekunek.
Moja obecna zmienniczka wraca jednak na ostatnie 2 m-ce, a we wrześniu wrocę tu ja,bo mi sie tu dobrze pracuje,ale też na dwa miesiące bo 3 to troche długo, a potem poczekam az przyjedzie zmienniczka licze na wspaniałego człowieka tak jak zwykle.
Siedząc w domu też jestem zmiennicza więc nie mam złego zdania,bo o sobie tez bym miała złe a tak nie moze być skoro nie mam problemu ze znalezieniem pracy,a bywało tak,że rodzina po sąsiedzku mnie zatrudniała z polecenia poprzedniej.
Znałam dziewczyne,ktorej dochod był jedynym w domu,starała sie jak mogła zeby utrzymac prace i nic nie mogla odlozyć bo wszystko szło na potrzeby bierzące domu.Myśle,że do tej pory pracuje ale licze,że jej sytuacja finansowa uległa poprawie.Pozdrawaiam Cie jak jestes gdzieś i czytasz nas Agnieszko.