Walcz o córkę i bądź jej podporą. Ona o wszystkim ci mówi bo ci ufa i ciebie tylko ma. Teraz wszystko jej się zawaliło. Rozmawij z nia nawet jak już jest po pierwszych porywach sexu. Jak będziesz z nią szczerze i spokojnie rozmawiał będzie zawsze przy Tobie bo będzie miała do ciebie zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Nie ważne w którym końcu świata się znajdziesz to będziesz dla niej aureolą. Nie pozwól zostać jej samej. Nie pomagaj żonie niszczyć Twoje dziecko. Dla niej jak piszesz jesteś całym światem a bunt musi być. Ja mam troje już dorosłych dzieci mam wnuki. Ja zrobiłam krzywdę moim dzieciom. pozwalałam na bicie i wyganianie z domu. Syn był w szkole średniej z internatem raz wrócił do domu i mąż go pobił i wygonił 3 dni spał w lesie a teściowa i jego na moje prośby nie reagowali. Dziś efekt żebym nie ja moje dzieci by nawet ojca nie odwiedziły. Przeszłam tez piekło.Uciekłam w opiekę mi lżej pomagam dzieciom i sa szczęśliwe a mąż jak mnie nie ma siedzi sam i nikt z dzeci nawet nie zadzwoni do niego. Jak wspomina że mu źle tylko spojrzę na niego i milknier rozumie co zrobił dzieciom. aj szkoda pisać . Czasu nie cofne i nie pytaj mnie dlaczego od niego nie odeszłam - bo zwyczajnie byłoby mi wstyd co powiedzą ludzie tak mi mama mówiła. dziś mam swoje lata i ja nie wierzę w zmiany ludzi a w przemiany i z reguły na gorsze. sorry ale tez mnie poniosło i trochepopłakałam ale cóż to jest życie
