A wiecie może co to są kraut nudle???Chyba cos takiego,moja dama gada dialektem i tak zrozumiałam((krojt nudle) ziołowy makaron????????
A wiecie może co to są kraut nudle???Chyba cos takiego,moja dama gada dialektem i tak zrozumiałam((krojt nudle) ziołowy makaron????????
Ja nie wiem co mi się porobiło,że z nerwów to aż takie dziwiolągi mi wychodzą!!!No ta moja mnie wykończy z tymi obiadami,ona nie chodzi ,siedzi,leży,pytam jej sie co na obiad bo nic jej nie smakuje.To gada,że rybe i purre no to zrobiłam jej co chciała surówki żadnej bo nie lubi warzyw,zanioslam jej ten obiad a on asie drze,że nie taka rybe chciała,a jaką pytam ,na co ona mówi -Nie wiem ,inną,noż kur......jasna.nie mogę...i tak mam codziennie ,co ja mamz tym babsztylem zrobic,nawet gotowce nie dobre...ratunku....
Iwunia, Ty nie rób "coś" z babsztylem tylko zrób COŚ z sobą !! Nie zreformujesz babci, wyżywa sie z nieznanych nam powodów. Może jej źle na świecie, może lubi "ruch" wokół siebie. Najwyraźniej dobrze jej z tym jak się denerwujesz. Czuje się dowartościowaną kobitą jak widzi Twoje zmieszanie albo nerw na wierzchu. Prosze Cię, zrób coś ze swoją głowa i sposobem myślena. Nie daj się Iwunia. Nie smakuje jej to wynies do kuchni i tyle !! Niech siedzi przy herbacie. Możesz jej powiedziec, że Ty jestes do pomocy nie do wyżywania sie. A tak ogólnie to ja bym babcie pare razy opierpapier zrobiła i już. Problem jest w Twojej głowie, dajesz sie jej i tyle. A nie powinnas !! Iwinia, kto ma miękkie serce ten musi mieć twardą dupę. Wybieraj. Ty sie nie żal, Ty się ucz !! jak babcie wychowywac - hehe. Ja miałam dwie "ciekawe" babcie. Przy pierwszej zanim sie kapnełam i posegregowałam w główce co i jak, to troche czasu mineło. Ale parę moich "wejść" i babcia wróciła na właściwe tory. Iwunia spróbuj. .
Ja to wszystko wiem!!!Ale jak dochodzi co do czego to mi najwyrazniej serducho mięknie,ale musze sie zebrac do kupy bo mnie babcia zajeżdzi!!Tu przychodza z Pflegdienst dziewczyny i mówią na nią Greta Garbo bo taka z niej aktorka,cały czas jęczy nie wiedzieć czemu,jak jej się pytam co jej jest to mi mówi,że życie ma takie ciężkie i nikt się nią nie zamuje a ona tak cierpi..Jak siedzi u siebie to jest cicho ,ledwo mnie zobaczy,że ide to zaczyna beczek i wołać -Mamma,mamma bo ona jest włoszką z pochodzenia...No theater...obiecuję,że sie nie dam komediantce..już sobie dzisiaj postanowiłam ,nie chce trudno-ja jem...
hehe...zrób jej aglio,olio e peperoncino czyli makaron z oliwą,czosnkiem i papryczką chili,dzieciństwo włoskie jej się przypomni i da ci spokój....
następna szybka potrawa jak ona włoszka to rurki makaron z podsmazonym boczkiem i zalane na patelni rozbełtanym jajkiem,solą i pieprzem,na wyłączonej gorącej patelni to jajko ma się tylko ściąć=carbonara nazwa tego dania
Dzięki ania!! Jakby co to możesz mi czasami podsyłać jakieś przepisy,a to sie mamma zdziwi hehehe!!!!
Dzięki ania!! Jakby co to możesz mi czasami podsyłać jakieś przepisy,a to sie mamma zdziwi hehehe!!!!
Iwunia wujek gogle ci pomoże,ja miałam na tej szteli co jeszcze jestem dziadka co uwielbiał makaron,więc przepisów na różne sosy szukałam tam ,żeby nie było cały czas to samo,hi,hi nic to nie dało i tak wyleciałam,więc po co się starałam nie wiem.
Iwunia wujek gogle ci pomoże,ja miałam na tej szteli co jeszcze jestem dziadka co uwielbiał makaron,więc przepisów na różne sosy szukałam tam ,żeby nie było cały czas to samo,hi,hi nic to nie dało i tak wyleciałam,więc po co się starałam nie wiem.
Łe no mamusia2 to po co ja mam sie tak starac,sama widzisz ,że dobrymi checiami to jest piekło wybrukowane!!!!!Wiec widze,że nie warto!
Ja to wszystko wiem!!!Ale jak dochodzi co do czego to mi najwyrazniej serducho mięknie,ale musze sie zebrac do kupy bo mnie babcia zajeżdzi!!Tu przychodza z Pflegdienst dziewczyny i mówią na nią Greta Garbo bo taka z niej aktorka,cały czas jęczy nie wiedzieć czemu,jak jej się pytam co jej jest to mi mówi,że życie ma takie ciężkie i nikt się nią nie zamuje a ona tak cierpi..Jak siedzi u siebie to jest cicho ,ledwo mnie zobaczy,że ide to zaczyna beczek i wołać -Mamma,mamma bo ona jest włoszką z pochodzenia...No theater...obiecuję,że sie nie dam komediantce..już sobie dzisiaj postanowiłam ,nie chce trudno-ja jem...
Hmm, watrobka z kurczaka z duza iloscia cebulki, czosnku, z pieprzem - mniaaaam, a tu jeszcze ponad dwa miesiace ... Wlasciwie tylko to w domu jemy, czasami jeszcze cynaderki, ale lenistwo - za duzo roboty.
Ale widzialam dzis slimaczki mrozone, takie juz zapakowane do muszelek, tylko do piekarnika - tego sobie nie odmowie ! Nawet tanie.
nie ma problemu...jak będziesz w potrzebie to daj znać,znam kuchnię włoską jak własną kieszeń,pomogę zawsze :)
Ja nie wiem co mi się porobiło,że z nerwów to aż takie dziwiolągi mi wychodzą!!!No ta moja mnie wykończy z tymi obiadami,ona nie chodzi ,siedzi,leży,pytam jej sie co na obiad bo nic jej nie smakuje.To gada,że rybe i purre no to zrobiłam jej co chciała surówki żadnej bo nie lubi warzyw,zanioslam jej ten obiad a on asie drze,że nie taka rybe chciała,a jaką pytam ,na co ona mówi -Nie wiem ,inną,noż kur......jasna.nie mogę...i tak mam codziennie ,co ja mamz tym babsztylem zrobic,nawet gotowce nie dobre...ratunku....