05 grudnia 2014 23:16 / 4 osobom podoba się ten post
Jolekmasz racje g**** prada, bo ja jstem rakiem i powinnam dobrze sie dogadywac z 2 rakiemi z jenej strony prawda, ze tak, ale z rakiem mam dziecko i od tej pory nie jest juz dbrze normalnie wydarlabym mu gardlo obciela jajka a na koncu posolila sola i podpalila.
Mój syn jest rakiem, no dogadac sie nie idzie. Mam kolezanke raka, ciezki przypadek, ale dobra dziewczyna. Wy raki, zle znosicie porazki,szybko sie zniechecacie, ale mimo wszystko macie power i jedziecie ostro do przodu. Natomiast w temacie starszyzny droga kolezanko, to chyba nie sadzisz, ze zycie z wszystkimi jego przyjemnosciami konczy sie po trzydziestce, a po czterdziestce to juz tylko ziółka i robótki na drutach :))))))))))))))