Mój syn jest rakiem, no dogadac sie nie idzie. Mam kolezanke raka, ciezki przypadek, ale dobra dziewczyna. Wy raki, zle znosicie porazki,szybko sie zniechecacie, ale mimo wszystko macie power i jedziecie ostro do przodu. Natomiast w temacie starszyzny droga kolezanko, to chyba nie sadzisz, ze zycie z wszystkimi jego przyjemnosciami konczy sie po trzydziestce, a po czterdziestce to juz tylko ziółka i robótki na drutach :))))))))))))))
