Z kazda choroba inaczej kazdy PDP jest inny ja np. ciesze sie ze moj nie jest chodzocy bo był horror wiecznie bym musiała go szukac a z moja pania odwrotnie najchetnie nie odchodziła by od TV wszystkie programy rozrywkowe, itp by ogladał jak by jej pozwolic cała noc bo interesujace. Z Transferem tez mozna sobie poradzic jezeli jest lift bo inaczej to masakra a zlezacym fakt bez nerwow ale strach z odlezynami ale jak sie przypilnuje to nie jest zle a i z kazdym mozna porozmawiac posmiac sie pograc w gierki oni to lubia nie wszyscy ale jednak .Wydaje mi ze po prostu podejcie kazdego do danej sytuacji ale moge sie mylic:)

Byłam w Kleinbottwar zimą i winnice "spał" snem zimowym utulone :) A, niedawno w Bad Durkheim było tak :)