Na wyjeździe #3

26 października 2013 20:15
aniananowo

Ja też ma za free, uwielbiam czytać i jak mi się kończą ksiazki to dostaje następny pakiet do czytania.Wysyłałam kiedys IWUNI.:))

Nooo,potwierdzam...czytam..juz prawie kończę...a ściagnęłam tego trochę..ciiiiii
26 października 2013 20:18
No cóż - ja się za to mogę pochwalić, że w czasie tego pobytu u dziadka chyba rekord w czytaniu pobiłam. Za mną już 5 książek i kończę szóstą. A to nie były nowelki:) Jedna nawet coś koło 700 stron miała, druga 600, a reszta to takie typowe 300-400.
26 października 2013 20:20
wichurra

No cóż - ja się za to mogę pochwalić, że w czasie tego pobytu u dziadka chyba rekord w czytaniu pobiłam. Za mną już 5 książek i kończę szóstą. A to nie były nowelki:) Jedna nawet coś koło 700 stron miała, druga 600, a reszta to takie typowe 300-400.

Autor i tytuł - poproszę. rekomendację też.
26 października 2013 20:25 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Niestety mój dziadek jakoś nie chce na zegarek patrzec przy wstawaniu i wstaje jak się tylko zacznie szaro robić, albo i wcześniej. O ile zimą jest to ok, to latem jak mi koło 5 wstawał, to nie byłam mega zadowolona. Teraz wstaje koło 6.30, więc obawiam się, że jutro o 5.30 pobudka. 

Kto wie, może twojemu dziadkowi coś się odwidzi takie ranne wstawanie - tego Ci życzę :)
Moi zawsze wstają punktualnie 7.00 - mam nadzieję, że jutro nie zrobią wyjątku. 
26 października 2013 20:27 / 2 osobom podoba się ten post
Najfajniejszą z nich polecałam w jakimś temacie o książkach. Może zaraz znajdę.Była to Barbara Demick - "Światu nie mamy czego zazdrościć" o Korei Północnej.
Póżniej trylogia "Achaja" - jeżeli ktoś lubi fantasy, a ja uwielbiam, to gorąco polecam.
Krzysztof Kąkolewski "Węzły wojny" - takie powojenne historie związane z wojną. Historia ojca Kolbego, historia gościa, który po wojnie prowadził przez kilkadziesiąt lat przykładne, wzorowe życie, aż się któregoś dnia nie wydało, że podczas wojny był jakby takiej policji obywatelskiej, która pomagała Niemcom, że ludzi zabijał itd. Ciekawa książka, ale czytałam lepsze o tej tematyce prawdę mówiąc. Ta jedynie tym się wyróżnia, że obejmuje jeszcze czas po wojnie.
Następnie "Poradnik taniego podróżowania" P.Świątek i B. Szaro - mnóstwo cennych wskazówek i opisów przykładowych wypraw.
Kinga Choszcz "Nepal" - opis chyba niemal rocznej wyprawy autostopem do Indii. Może być, ale też bez szału, zwłaszcza, że autorka zmarła kilka lat temu i tą książkę wydano na podstawie jej notatek. Czytałam jej książki napisane za życia i oddane przez nią do druku i były lepsze. O Indiach to mogę "Lalki w ogniu" polecić - świetna książka.
 
 
Ooo - tutaj doklejam, co pisałam kiedyś już
 
A ja teraz czytam reportaż "Światu nie mamy czego zazdrościć" Barbary Demick. Jest to książka o życiu w Korei Północnej napisana przez reporterkę New York Times, stacjonującą w Seulu. Spotykała się z ludźmi, którzy z Korei Północnej uciekli i na podstawie ich historii powstał ten reportaż. Niby coś tam wiedziałam na temat Korei Północnej, ale jednak dużo ciekawostek z życia normalnych ludzi można się z tej pozycji dowiedzieć. Np. - każda rodzina dostaje od partii portery Kim Ir Sena, jego syna, lub obydwóch panów, do tego dostaje się materiał, którym należy obraz czyścić. Średnio raz w miesiącu przychodzi do domu policja i sprawdza, czy portery wodzów utrzymane są w należytej czystości. Na ścianie na której wiszą, nie może wisieć nic innego. Policja przychodzi też do domów często po północy, żeby sprawdzić, czy nie znajdują się tam jacyś ludzie, którzy tam być nie powinni. Koreańczycy nie mogą swobodnie podróżować - wymagana jest na to zgoda władz - w większych miastach taką zgodę trzeba mieć nawet przy "podróży" z centrum miasta na jego peryferie. Nie można sobie kupować bardziej drogocennych rzeczy, jak na przykład zegarek, telewizor, magnetofon - uprzednio trzeba na taki zakup dostać zgodę pracodawcy i dopiero on po dokładnym rozpatrzeniu prośby (czy pracownik odpowiednio się do pracy przykłada, czy jest wzorowym obywatelem) udziela lub nie udziela zgody na kupno. Chociaż i tak niewielu stać na takie "luksusy". Pensja pracownicza starcza na przykład na jednorazowe pójście do fryzjera..... Ale zakupy i tak nie są mile widziane w oczach partii, która dostarcza przecież obywatelom wszystkiego, co im potrzebne. Dwa razy w roku komplet ubrań z jakiegoś plastikowego materiału i kartki żywnościowe (produkty na ich podstawie otrzymane starczają na głodowe jedzenie - trzeba kombinować, jak się wyżywić).To też jest "dobre" - problemy z wyżywieniem są między innymi dlatego, że kraj ma niewystarczającą ilość nawozów sztucznych, dlatego każda rodzina zobowiązana jest raz w tygodniu dostarczyć do magazynu wiadro ze swoimi nieczystościami.... Dużo by tu jeszcze opisywać - polecam.
 
26 października 2013 20:32 / 1 osobie podoba się ten post
Wichurra - dziękuję.
26 października 2013 20:39
Wichura - oglądałam trochę filmów o Korei P.
Jeden z nich, to dokument : "Korea Północna : Kraj Cichej Śmierci", b. poruszający.
26 października 2013 20:56
Spróbuję go na youtube lub w necie gdzieś poszukać
26 października 2013 21:05
Jest na youtube w kilku odc.
26 października 2013 21:50
Witam wieczorkiem :)
Bylo dziś troszke sprzatania, odgrzebywanie kartonów w piwnicy ,i wyciąganie dekoracji ( różne strachy , jeze jesienne, typowe niemieckie dekorazion). Poobwieszałam troche z babcią , troche sama.
Ale cos mnie od wczoraj dół wciąga :((
Jakaś nostalgia jesienna dopada.
Ale zamówiłam sobie papieroska elektrycznego i moze już w poniedzialek bedzie :D:D
Nie będę śmierdziała, popalę w domku przy kompie, na kibelku, w kuchni , a nawet w pralni a co !!! :D:D
Nie będe wylaziła na taras , nie przeziębie się jak bedzie zima :D
No i na kasie zaoszczędzę :D
Teraz babci idę zaśpiewać kołysankę :D ( żart -ratuje się jak moge )
26 października 2013 21:54 / 2 osobom podoba się ten post
margaretka82

Witam wieczorkiem :)
Bylo dziś troszke sprzatania, odgrzebywanie kartonów w piwnicy ,i wyciąganie dekoracji ( różne strachy , jeze jesienne, typowe niemieckie dekorazion). Poobwieszałam troche z babcią , troche sama.
Ale cos mnie od wczoraj dół wciąga :((
Jakaś nostalgia jesienna dopada.
Ale zamówiłam sobie papieroska elektrycznego i moze już w poniedzialek bedzie :D:D
Nie będę śmierdziała, popalę w domku przy kompie, na kibelku, w kuchni , a nawet w pralni a co !!! :D:D
Nie będe wylaziła na taras , nie przeziębie się jak bedzie zima :D
No i na kasie zaoszczędzę :D
Teraz babci idę zaśpiewać kołysankę :D ( żart -ratuje się jak moge )

E-papieros jest fajny,bo faktycznie nie smierdzi i kaska zaoszczedzona:)Ja palilam,ale wiesz co?Jakos po miesiacu czulam sie taka nie napalona,posilkowalam sie dymkiem takim wiesz-papierosem (tyton plus gilza):)Az pieknego dania wziol i zdechl i pale dalej fajki.Niektore z dziewczat tutaj pala i sobie chwala,ale jakas tak malo napalona sie czulam,nawet jak kupowalam mocne olejki:)
 
26 października 2013 21:54 / 1 osobie podoba się ten post
margaretka82

Witam wieczorkiem :)
Bylo dziś troszke sprzatania, odgrzebywanie kartonów w piwnicy ,i wyciąganie dekoracji ( różne strachy , jeze jesienne, typowe niemieckie dekorazion). Poobwieszałam troche z babcią , troche sama.
Ale cos mnie od wczoraj dół wciąga :((
Jakaś nostalgia jesienna dopada.
Ale zamówiłam sobie papieroska elektrycznego i moze już w poniedzialek bedzie :D:D
Nie będę śmierdziała, popalę w domku przy kompie, na kibelku, w kuchni , a nawet w pralni a co !!! :D:D
Nie będe wylaziła na taras , nie przeziębie się jak bedzie zima :D
No i na kasie zaoszczędzę :D
Teraz babci idę zaśpiewać kołysankę :D ( żart -ratuje się jak moge )

Margarteko skarbie zakopujemy ten jesienny dol, zobacz kochana tyle pieknych kolorwych lisci wokolo - uda sie!!!!! niech sobie poczeka zakopany do nastepnej wiosny...
 
26 października 2013 21:55 / 2 osobom podoba się ten post
Buahahahahaha,przecztalam teraz dokladnie post ,ktory napisalam-"Czulam sie tak malo napalona" Buahahahahahahahahaha,ale zabrzmialo:D:D:D:D:DD:D

Tak jakos niechcacy:D:D:D:D:D
26 października 2013 22:10
U sąsiadów impra na całego. Muza gra i śpiewają, że hej! :D Znając życie, będzie, jak co weekend. Koło pólnocy zaczną się kłocić i będzie darcie mordy mniej więcej do 2 w nocy :) Kocham bloki! ;)
26 października 2013 22:55 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

E-papieros jest fajny,bo faktycznie nie smierdzi i kaska zaoszczedzona:)Ja palilam,ale wiesz co?Jakos po miesiacu czulam sie taka nie napalona,posilkowalam sie dymkiem takim wiesz-papierosem (tyton plus gilza):)Az pieknego dania wziol i zdechl i pale dalej fajki.Niektore z dziewczat tutaj pala i sobie chwala,ale jakas tak malo napalona sie czulam,nawet jak kupowalam mocne olejki:)
 

Hahahahahaha Hogata wieszciezko byc napalona w DE bez swojego mezczyzny przy boku hehehehe:)))))))))))))))))))