Na wyjeździe #3

31 października 2013 21:15
też wolę z facetami:):):)
31 października 2013 21:15
No zostało im coś z komuchowej mentalności. Najfajniejszy z ichniejszych sklepów widziałam w Hamburgu. 
31 października 2013 21:19 / 1 osobie podoba się ten post
Jak byłam w obozie ,na pochodzeniu,(dawno temu),to mieszkałam z jednym geyem,super facet i bardzo czysty:),Aaaaaaaaaaaa, przypomniałam sobie, raz mieszkałzam w Kitzingen z dwoma geyami pochodzili z rosji ,jacy byli przystojni szczególnie jeden i on się ożenił z niemką dla papierów ,oni byli b, fajni ,mogłam z nimi o wszystkim porozmawiać, o seksie też bywały temty:)
31 października 2013 21:24
MeryKy

A ja byłam w tym tygodniu na cmentarzu na grobach najbliższych i mało szlag mnie nie trafił bo wszystko ogołocone, rozkradzine i dopiero jutro postawie nowe stroiki bo inaczej musiałabym znowu kupować na ostatnią chwilę wszystko nowe.

Jesli Cię to pocieszy to w Austrii też kradną i  po cmentarzach chodzą teraz patrole policji.Babcia się skarzyła na złodzei, a niby taki bogaty i porządny kraj.Chciałabym pójść na grób najbliższych, mam ich tam trochę.Ja zawsze stroiki kropie woskiem, żeby się nie nadawały do drugiej sprzedaży.
 
31 października 2013 21:28 / 1 osobie podoba się ten post
Najpiekniejsze cmentarze świata
 
St.Louis No.1 Nowy Orlean - tam nie grzebie sie ciał w ziemi,buduje sie grobowce w całości stojace na ziemi
 
Cmentarz La Recoleta,Buenos Aires,Argentyna - tam spoczywa Eva Peron pierwsza dama Argentyny,leży w grobie rodziny Duarte.
 
Cmentarz Highgate Londyn -warto poszukac grobu Karola Marksa,Georgea Eliota orac rodziny Charlesa Dickensa
 
Cmentarz Centralny Wiedeń - spoczywają tam Ludwig van Beethoven, Franciszek Schubert,Antonio Salieri,Johannes Brahms,Johann Strauss II .
 
Bonaventure,Georgia,USA - w sekcji żydowskiej znajduje sie pomnik poswięcony pamięci ofiar Holocaustu.
 
Cmentarz Punta Arenas Chile - mówi się że Sara Braun ofiarowala pieniadze na budowe bramy wejściowej,ale miała jedno życzenie:aby brama ta pozostała na zawsze zamknieta,kiedy ona sama przejdzie przez wrota śmierci.Do dzis nie jest otwierana.
 
Cmentarz Nowodziewiczy,Moskwa - jest wpisany na Listę Swiatowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.Są tu pochowani:Antoni Czechow,Mikołaj Gogol,Nikita Chruszczow,Borys Jelcyn.
 
Cmentarz Woodlawn,Nowy Jork - załozony w Bronksie w 1863 r spoczywa tu 300 tys.osob.Jest tu też monument wzniesiony dla upamietnienia tragedii "Titanica" Diuke Ellington Joseph Pulitzer.
 
Cmentarz Waverley,Sydnej - powstał w 1877 r spoczywa tu 80 tys. wsrod nich poeta Henry Lawson,Dorothea Mackellar.
 
Pere Lachaise,Paryż - otwarto go 21 maja 1804 r. Jest tu grób Jima Morrisona ,Szopena,Oskara Wildea,Edith Piaf,Moliere,Honore de Balzac aktorka Sarah Bernhardt amerykańska aktorka Isadora Dunczn autor słynnych bajek Jean de La Fontaine i wilu innych sławnych ludzi.Jest tu też pusta urna po prochach Marii Callas- kiedys były w niej prochy ale zostały skradzione.
 
Ciekawe sa historie -  warto pomyślec w gonitwie za dobrami doczesnymi,że są miejsca gdzie wszystko sie konczy wielkie pieniadze,wielka miłosc,długa wędrówka.
31 października 2013 21:33
Dziewczyny muszę się was poradzić.Udało mi się,że mam spokojną sztele, babcie bezkonfliktową i piękną okolicę.Daję radę tu siedzieć już prawie rok....no ale czas do domu, za jakiś czas.No i zaczynają się schody.Rodzina chce bym wróciła, ale ja potrzebuje minimum miesiąc przerwy.Nie wiem czy ktoś mnie zastąpi na tak krótki czas.Z drugiej pośrednik z którego usług korzystam,raz do roku kasuje 300euro prowizji i nie zwraca za przejazdy.Rodzina też.Zastanawiałam się,czy przedłużać z nim umowę, czy poszukać czegoś innego, bo mam swoją działalność.Pośrednik zajmuje się papierami, rozliczeniem przed finanzamtem itp. więc to mam z głowy,a nie czuje się tak mocna w przepisach i j.niemieckim urzędowym.Chciałabym też poznać coś nowego, inne okolice, może inny kraj.Marzy mi się Szwajcaria.Jednak dobrze wiecie,że nawet najpiękniejsze okolice potrafią zepsuć paskudne warunki i upierdliwa PDP.
Tu jestem panią samej siebie ze tak powiem.No i mam zagwostkę....zostać,czy pójść na żywioł.A jak trafię w bagno? a z polskimi firmami z tego co czytam nie bardzo chcę mieć coś wspólnego.Udało mi się bezpośrenio trafić do austriaka.Jednak są tego minusy jak pisałam powyżej.I co dalej?
31 października 2013 21:33
Tak sobie myślę że to jednak mąż jest przyjacielem ,to on zna mnie najlepiej:)
31 października 2013 21:34
Polneta

Jesli Cię to pocieszy to w Austrii też kradną i  po cmentarzach chodzą teraz patrole policji.Babcia się skarzyła na złodzei, a niby taki bogaty i porządny kraj.Chciałabym pójść na grób najbliższych, mam ich tam trochę.Ja zawsze stroiki kropie woskiem, żeby się nie nadawały do drugiej sprzedaży.
 

Dziewczyno kropione woskiem, popisane pisakami i skradzione pewnie pod wieczór kiedy nie widać braków.
31 października 2013 21:39 / 2 osobom podoba się ten post
O,widzę ,ze hasełko rzucone i nowy temacik he,he
Ja miałam kolegę geja,bardzo pomógł mi w życiu,ogólnie był z niego świetny kumpela,ale niestety wyjechał na północ Polski za swoją miłością i już się nie widujemy.
Jeśli chodzi o przyjażń damsko-męską to wcale w to nie wierzę.Zawsze jedna strona ( czytaj facet) będzie dążył do seksu,chyba że ma stałą partnerkę i jest w niej zakochany,ale zazwyczaj wtedy nie szuka przyjażni z inną kobietą.
31 października 2013 21:44
zosia_samosia

Pierwszych - nie lubie a drugich............nie przeszkadzaja mi ,lubie posluchac muzyki cyganskiej..Swego czasu mialam kolege w pracy ,mozna bylo na nim polegac 100% . Nigdy nie zawiodl . Mieszkajac w ............. , w sasiedniej klatce sch . mieszkala rodzina cyganska ,nasze dzieci byly male- wraz z dziewczynami spotykalysmy sie kolo bloku i..........od czasu do czasuwywiazywala sie dyskusja - .podgladalysmy kobiete jak sprzatala,pamietam jak dzis ,jak mowilysmy - ale ona 'nawiedzona" kto co tydzien myje okna.A jakie mebleee ,zazdroscilysmy troche jej .Po wnikliwej analizie naszych mieszkan okazalo sie ze zadna z Nas w tym czasie miala gorszy standart w domu.

A ja nie lubię. Powodów jest kilka. Piszę na podstawie obserwacji z mojego miasta.
Po pierwsze to kradną i nie jest to jakiś tam stereotyp, tylko akurat jednego znam i wiem na 100%, że jeździ za granicę kraść. Ten jeździ do Niemiec, Holandii i kradnie radia samochodowe, inni z jego rodziny to samo robią. 
No i jak tak ich obserwuję, to oni nie pracują, a z czegoś żyją i to całkiem dobrze.
Po drugie te ich baby to jakieś nawiedzone. Jednej się kiedyś uwidziało, ze ja mam romans z jej mężem (z tym właśnie, co radia kradnie) i mnie nachodziła w domu, ja nie wiedziałam, co mam rodzicom powiedzieć, że czego ona ode mnie chce. Później się okazało, że jej mąż rzeczywiście miał romans z dziewczyną, która miała taki sam samochód jak ja i stąd to podejrzenie. No ale czułam się osaczona. 
Więc ja tam od nich z daleka.
Chociaż miałam jednego ucznia w zawodówce Cygana i nawet fajny był. Uczyć to się nie uczył, ale już samo to, że do zawodówki doszedł i to chyba bez powtarzania klasy nawet. Bo oni normalnie to tak daleko nie zachodza. Ale powtarzam - to obserwacje z mojego miasta - może u Was z tą nauką lepiej wygląda. No ale wracając do ucznia - był sympatyczny, chociaż w szkole handlował kradzionymi perfumami... Ale teraz po latach jak go na mieście spotykam, to często mnie zatrzyma, zagadnie i idzie z nim normalnie porozmawiać. 
31 października 2013 21:45 / 1 osobie podoba się ten post
efka66

Kiedyś miałam bardzo czarne włosy, ciemne oczy i ogólnie ciemną karnację i będąc dzieckiem, byłam z mamą w sklepie, przyszli Cyganie, pokręcili się i poszli. A jedna z kobiet pokazując na mnie mówi "No a ta małą zostawili, żeby coś ukradła":))))

haha:)
mnie też brali w dzieciństwie za Cygankę:)
31 października 2013 21:46 / 1 osobie podoba się ten post
Polneta

Dziewczyny muszę się was poradzić.Udało mi się,że mam spokojną sztele, babcie bezkonfliktową i piękną okolicę.Daję radę tu siedzieć już prawie rok....no ale czas do domu, za jakiś czas.No i zaczynają się schody.Rodzina chce bym wróciła, ale ja potrzebuje minimum miesiąc przerwy.Nie wiem czy ktoś mnie zastąpi na tak krótki czas.Z drugiej pośrednik z którego usług korzystam,raz do roku kasuje 300euro prowizji i nie zwraca za przejazdy.Rodzina też.Zastanawiałam się,czy przedłużać z nim umowę, czy poszukać czegoś innego, bo mam swoją działalność.Pośrednik zajmuje się papierami, rozliczeniem przed finanzamtem itp. więc to mam z głowy,a nie czuje się tak mocna w przepisach i j.niemieckim urzędowym.Chciałabym też poznać coś nowego, inne okolice, może inny kraj.Marzy mi się Szwajcaria.Jednak dobrze wiecie,że nawet najpiękniejsze okolice potrafią zepsuć paskudne warunki i upierdliwa PDP.
Tu jestem panią samej siebie ze tak powiem.No i mam zagwostkę....zostać,czy pójść na żywioł.A jak trafię w bagno? a z polskimi firmami z tego co czytam nie bardzo chcę mieć coś wspólnego.Udało mi się bezpośrenio trafić do austriaka.Jednak są tego minusy jak pisałam powyżej.I co dalej?

Wcale Ci się nie dziwię,że chcesz odmiany,bo ile można podziwiać widoki i piękny krajobraz...
To czy powinnać zmieniać miejsce i skorzystać z usług innego pośrednika to już sprawa odwagi.Jeśli jesteś odważna to możesz spróbować....
Z drugiej strony możesz trafić na taką agencję w jakiej pracuje Margolcia i sobie bardzo chwali,bo zawsze wie do kogo jedzie i ma możliwośc wyboru.
Agencja Margolci zajmuje ssię też papierami i opiekunka nie musi się o nic martwić,zwraca za dojazd,pilnuje przelewów na czas itp.
Nikt Ci raczej nie poradzi :rzuć to ,albo zostań bo trudno jest cokolwiek dorazić.Zastanów się spokojnie,moze poszukaj na forum i wtedy zdecyduj.
31 października 2013 21:47
wichurra

haha:)
mnie też brali w dzieciństwie za Cygankę:)

Mnie też ! A teraz jestem rasowa,ciemna blondyna he,he
31 października 2013 21:49
hmmm
nie wiem
miałam przyjaciela i chociaż raz nas poniosło i się nawet całowaliśmy, to był to jednak błąd i przyjaźń przetrwała ten incydent. No ale później się okazało, że to gej. Ale wtedy jak się przyjaźniliśmy, to jeszcze spotykał się z dziewczynami. Później nasze drogi się same z siebie rozeszły. Więc w sumie to trudno powiedzieć, czy wierzę w taką przyjaźń. 
Chociaż długi czas przyjaźniłam się też z byłym facetem. Na początku on jeszcze na coś liczył, ale później chyba już nie - w każdym razie spotykał się z innymi. Aż trafiło na taką, co nie zaakceptowała byłej dziewczyny jako przykaciółki i też się kontakty skończyły. 
31 października 2013 21:58 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

A ja nie lubię. Powodów jest kilka. Piszę na podstawie obserwacji z mojego miasta.
Po pierwsze to kradną i nie jest to jakiś tam stereotyp, tylko akurat jednego znam i wiem na 100%, że jeździ za granicę kraść. Ten jeździ do Niemiec, Holandii i kradnie radia samochodowe, inni z jego rodziny to samo robią. 
No i jak tak ich obserwuję, to oni nie pracują, a z czegoś żyją i to całkiem dobrze.
Po drugie te ich baby to jakieś nawiedzone. Jednej się kiedyś uwidziało, ze ja mam romans z jej mężem (z tym właśnie, co radia kradnie) i mnie nachodziła w domu, ja nie wiedziałam, co mam rodzicom powiedzieć, że czego ona ode mnie chce. Później się okazało, że jej mąż rzeczywiście miał romans z dziewczyną, która miała taki sam samochód jak ja i stąd to podejrzenie. No ale czułam się osaczona. 
Więc ja tam od nich z daleka.
Chociaż miałam jednego ucznia w zawodówce Cygana i nawet fajny był. Uczyć to się nie uczył, ale już samo to, że do zawodówki doszedł i to chyba bez powtarzania klasy nawet. Bo oni normalnie to tak daleko nie zachodza. Ale powtarzam - to obserwacje z mojego miasta - może u Was z tą nauką lepiej wygląda. No ale wracając do ucznia - był sympatyczny, chociaż w szkole handlował kradzionymi perfumami... Ale teraz po latach jak go na mieście spotykam, to często mnie zatrzyma, zagadnie i idzie z nim normalnie porozmawiać. 

Ja też nie lubię Cyganów.Pracowałam z nimi,tzn udzielałam im kredytów na jakieś tam zaswiadczenia.Matko jacy oni roszczeniowi....nie daj Boże odmowić bo normalnie awantura.Przychodziły całe rodziny i się wydzierali,dlaczego inni dostaja kredyt ,a oni nie...Dzieci rozłaziły się po całym biurze i strach było się ruszyć z miejsca ,zeby czegoś nie rąbnęły.
Kiedyś ,zaraz po maturze znalazam pracę w sklepie z tkaninami.Bardzo często podjeżdżali Cyganie i kupowali po 5-6 metrów na swoje stroje.Niby klient dobry ,ale dzieci to miały wręcz we krwi to kradzenie.Jedna taka rodzina  przychełała z trojgiem dzieci,rodzice kupili,wyszli,a mała wbiegła złapała taką niewielką belkę tkaniny i w nogi he ,he Mnie zamurowało,a koleżanka w krzyk :"ukradła,ukradła'.Ojciec obejrzał się i zobaczył jak mała biegnie do auta z tą belą i mówi: "oddaj ten materiał,tatuś nie zapłacił za niego...">powiedział to po polsku ,żebyśmy słyszały ,że on niby taki uczciwy he,he
Mojej sąsiadki córka zakochała się w Cyganie.Zakochała się tak bardzo,że chciała popełnić samobójstwo bo on jej nie chciał.W końcu jakoś razem zamieszkali i ona na niego robi tzn. zaszła w ciążę ,pojechała do GB ,urodziła tam dziecko,trochę pomieszkała i żyją z socjalu na to dziecko,teraz to już chyba ze trójkę mają.
Wcale się nie dziwię np.Czechom,że chca się ich pozbyć,bo to złodzieje i nieroby,o brudzie w jakim mieszkają nie wspomnę.