A ja byłam w tym tygodniu na cmentarzu na grobach najbliższych i mało szlag mnie nie trafił bo wszystko ogołocone, rozkradzine i dopiero jutro postawie nowe stroiki bo inaczej musiałabym znowu kupować na ostatnią chwilę wszystko nowe.
A ja byłam w tym tygodniu na cmentarzu na grobach najbliższych i mało szlag mnie nie trafił bo wszystko ogołocone, rozkradzine i dopiero jutro postawie nowe stroiki bo inaczej musiałabym znowu kupować na ostatnią chwilę wszystko nowe.
Jesli Cię to pocieszy to w Austrii też kradną i po cmentarzach chodzą teraz patrole policji.Babcia się skarzyła na złodzei, a niby taki bogaty i porządny kraj.Chciałabym pójść na grób najbliższych, mam ich tam trochę.Ja zawsze stroiki kropie woskiem, żeby się nie nadawały do drugiej sprzedaży.
Pierwszych - nie lubie a drugich............nie przeszkadzaja mi ,lubie posluchac muzyki cyganskiej..Swego czasu mialam kolege w pracy ,mozna bylo na nim polegac 100% . Nigdy nie zawiodl . Mieszkajac w ............. , w sasiedniej klatce sch . mieszkala rodzina cyganska ,nasze dzieci byly male- wraz z dziewczynami spotykalysmy sie kolo bloku i..........od czasu do czasuwywiazywala sie dyskusja - .podgladalysmy kobiete jak sprzatala,pamietam jak dzis ,jak mowilysmy - ale ona 'nawiedzona" kto co tydzien myje okna.A jakie mebleee ,zazdroscilysmy troche jej .Po wnikliwej analizie naszych mieszkan okazalo sie ze zadna z Nas w tym czasie miala gorszy standart w domu.
Kiedyś miałam bardzo czarne włosy, ciemne oczy i ogólnie ciemną karnację i będąc dzieckiem, byłam z mamą w sklepie, przyszli Cyganie, pokręcili się i poszli. A jedna z kobiet pokazując na mnie mówi "No a ta małą zostawili, żeby coś ukradła":))))
Dziewczyny muszę się was poradzić.Udało mi się,że mam spokojną sztele, babcie bezkonfliktową i piękną okolicę.Daję radę tu siedzieć już prawie rok....no ale czas do domu, za jakiś czas.No i zaczynają się schody.Rodzina chce bym wróciła, ale ja potrzebuje minimum miesiąc przerwy.Nie wiem czy ktoś mnie zastąpi na tak krótki czas.Z drugiej pośrednik z którego usług korzystam,raz do roku kasuje 300euro prowizji i nie zwraca za przejazdy.Rodzina też.Zastanawiałam się,czy przedłużać z nim umowę, czy poszukać czegoś innego, bo mam swoją działalność.Pośrednik zajmuje się papierami, rozliczeniem przed finanzamtem itp. więc to mam z głowy,a nie czuje się tak mocna w przepisach i j.niemieckim urzędowym.Chciałabym też poznać coś nowego, inne okolice, może inny kraj.Marzy mi się Szwajcaria.Jednak dobrze wiecie,że nawet najpiękniejsze okolice potrafią zepsuć paskudne warunki i upierdliwa PDP.
Tu jestem panią samej siebie ze tak powiem.No i mam zagwostkę....zostać,czy pójść na żywioł.A jak trafię w bagno? a z polskimi firmami z tego co czytam nie bardzo chcę mieć coś wspólnego.Udało mi się bezpośrenio trafić do austriaka.Jednak są tego minusy jak pisałam powyżej.I co dalej?
haha:)
mnie też brali w dzieciństwie za Cygankę:)
A ja nie lubię. Powodów jest kilka. Piszę na podstawie obserwacji z mojego miasta.
Po pierwsze to kradną i nie jest to jakiś tam stereotyp, tylko akurat jednego znam i wiem na 100%, że jeździ za granicę kraść. Ten jeździ do Niemiec, Holandii i kradnie radia samochodowe, inni z jego rodziny to samo robią.
No i jak tak ich obserwuję, to oni nie pracują, a z czegoś żyją i to całkiem dobrze.
Po drugie te ich baby to jakieś nawiedzone. Jednej się kiedyś uwidziało, ze ja mam romans z jej mężem (z tym właśnie, co radia kradnie) i mnie nachodziła w domu, ja nie wiedziałam, co mam rodzicom powiedzieć, że czego ona ode mnie chce. Później się okazało, że jej mąż rzeczywiście miał romans z dziewczyną, która miała taki sam samochód jak ja i stąd to podejrzenie. No ale czułam się osaczona.
Więc ja tam od nich z daleka.
Chociaż miałam jednego ucznia w zawodówce Cygana i nawet fajny był. Uczyć to się nie uczył, ale już samo to, że do zawodówki doszedł i to chyba bez powtarzania klasy nawet. Bo oni normalnie to tak daleko nie zachodza. Ale powtarzam - to obserwacje z mojego miasta - może u Was z tą nauką lepiej wygląda. No ale wracając do ucznia - był sympatyczny, chociaż w szkole handlował kradzionymi perfumami... Ale teraz po latach jak go na mieście spotykam, to często mnie zatrzyma, zagadnie i idzie z nim normalnie porozmawiać.