31 października 2013 22:29
Obslugiwalm kiedys Cyganskie wesele,porazka.Nie obslugiwalam,tylko na kuchni bylam,bo nam kobietom nie wolno bylo.Okienko,przez ktore wydawane byly dania musialo byc zamkniete i kelnerzy na okolo biegali.Jedna cyganka mnie przypadkowo zauwazyla i musialam spieprzac TAXI do domu,bo zabic mnie chciala.Noz WARIATKI:( Dzieci cyganskie nie jedza przy stole.Ojciec ,ktory wydawal corke za maz,byl na tyle cywilizowany,ze poprosil o kartony pod stolem.Nie wolno zmieniac talerzy,resztki rzucaja pod stol,a dzieci co chapna to maja i zjedza.Chyba ze jakas matka cyganka po kryjomu da dziecku cos normalnego ze stolu do zjedzenia.Taka ich kultura,dzieci juz od malenstwa musza walczyc o przetrwanie(chocby resztki jedzenia pod stolem).To takie wychowywanie.Przypuszczam ,ze w domach(niektorych )jest normalnie,ale na takich rodzinnych spedach trzymaja sie tych dziwnych tradycji.Nie tancza razem ,kobiety w koleczku i mezczyzni w swoim kuoeczku.Kobiety sa raczej cieniem.,zawsze z boku.Przy stole tez jest hierarchia-Starszyzna,meszczyzni,kobiety.