Na wyjeździe #3

07 listopada 2013 20:31 / 2 osobom podoba się ten post
Dobrze, że jeszcze "na fali" z językiem jestem, to ich zagadam:)
07 listopada 2013 21:35 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Melduję się z domu:)
Wczoraj wróciłam, dzisiaj biegałam cały dzień jak dziki dzik. Odbiór nowych dokumentów - prawo jazdy, dowód i paszport. Po paszport musiałam jechać 30 km do Gniezna, czekałam ponad 2 godziny i go nie dostałam. Awarię systemu mieli i nie mogli zdjąć mi odcisków palców.... straszne te przepisy! Już raz mi je w końcu zdejmowali - mają moje zdjęcie, dowód i mnie osobiście, ale kurde jakaś maszynka nawaliła i nie mogą mi wydać paszportu. A za tydzień potrzebuję już ten paszport. Mam dzwonić i się dowiadywać, czy system już działa. No mam nadzieję, że zadziała, bo jak nie, to odczują moje niezadowolenie o wiele bardziej niż dzisiaj.
Jutro gości z Niemiec podejmuję. A właściwie mój tata, ale mam mu pomóc ich zabawiać:)
W sobotę hucznie obchodzone taty 60-te urodziny.
Więc na razie nie ma mowy o odpoczynku.
Ubolewam, że nie mam czas Was czytać, bo tyle piszecie, że jak na bieżąco się nie jest, to później trudno zaległości nadrobić.
Odmeldowuję się na razie:)
Miłego wieczoru

A to Ty juz w domciu :) Super. Miłego urlopu Ci życze.
To w sobote nie jeden "Prost " uslyszysz :D:D 
Hucznej imprezy :) 
07 listopada 2013 21:59 / 1 osobie podoba się ten post
Andrea,toż Ty jesteś w opiekunkowym raju.-)))
07 listopada 2013 22:02 / 1 osobie podoba się ten post
Mhm fajna pdp,moja tez o 9 poszla grzecznie spac ale nie mowi duzo nawet nie mowi do mnie po imieniu,ale sie usmiecha duzo do mnie i tj mile
07 listopada 2013 22:04
I czy to jest ta sama pdp zprzed roku
07 listopada 2013 22:04
Ale to jest wiadomo wszem i wobec,że na wejście do raju trzeba jednak trochę popracować.)))))))
07 listopada 2013 22:07 / 1 osobie podoba się ten post
No fajnie:) dobrze, że sa tacy ludzie i takie miejsca. Moja PdP tez jest cudna, najlepiej jest jak nic nie robię, mam po prostu z nimi być. Ona sie boi, że się zmęczę, albo będę chora. Mogę siedzieć cały dzień i robić na drutach, nic jej nie przeszkadza. Tylko jest jeszcze mąż PdP, ale jakoś  sobie z nim radzę.
07 listopada 2013 22:34
Andrea - podopiecznej pozazdrościć. Mojej postępuje demencja strasznie. Z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej. Dzisiaj rano miałem wrażenie, że przez chwilę mnie nie poznaje. Podałem jej rano śniadanie. Potem robiłem sobie jajecznicę na drugie śniadanie (moja podopieczna je tylko trzy posiłki dziennie, więc robiłem tylko dla siebie). A ona weszła do kuchni i tak stanęła w drzwiach patrząc na mnie jakbym był obcą osobą. Dopiero jak się do niej odezwałem, to chwila zamyślenia i mina jakby sobie przypomniała po głosie, że ja to ja.
07 listopada 2013 22:34 / 3 osobom podoba się ten post
kurka ,nie moge pożegnajków znaleźć :(
Więc sorki ale pożegnam sie tu :)
Dobranoc , spokojnych snów i lepszego jutra.
Mój w sumie nie byl az tak zly (nie licząc poranka z netem )
Ale opanowałam syt. i już mi lepiej :)
papa
07 listopada 2013 22:45 / 2 osobom podoba się ten post
barbarella

No fajnie:) dobrze, że sa tacy ludzie i takie miejsca. Moja PdP tez jest cudna, najlepiej jest jak nic nie robię, mam po prostu z nimi być. Ona sie boi, że się zmęczę, albo będę chora. Mogę siedzieć cały dzień i robić na drutach, nic jej nie przeszkadza. Tylko jest jeszcze mąż PdP, ale jakoś  sobie z nim radzę.

Ja tez najlepiej poza gotowaniem i zakupami żebym nic nie robiła.
 
Dzisiaj wieczorem postawiłam koszyk z przepranymi miomi rzeczami na wejsciu na moją górke,
Opcia zobaczył i takie oczy, czemu putzfrau mi nie pierze.
No bez przesady, pytała mi sie na poczatku o moje pranie, widocznie poprzedniczce prała.
Swoje majtki piorę sama ha...haaa
07 listopada 2013 22:49 / 1 osobie podoba się ten post
Ale to co było 5-10-20 lat temu pamięta w szczególach.
Moja ma tak samo, zapomina dzień dzisiejszy.
 
Z tą pogoda to prawda, moja miała koszmarny poniedziałek,
ostatnie 3 dni juz ok.
07 listopada 2013 22:53 / 1 osobie podoba się ten post
Fajnie sie czyta takie wypowiedzi,dowód,że nie zawsze jest żle,paskudnie,buro i ponuro.A i dziewczynom ktore chcą zaczynać pracę w opiece dajecie nadzieje,że....a nuż ja też będę tak miała?Może nie będzie tak żle?
07 listopada 2013 22:58 / 2 osobom podoba się ten post
No przecież ja nie jestem żaden Banderas ani Brad Pitt. Ona mnie wzięła za intruza, który ukradł jajka z lodówki i się w kuchni oporządza.
07 listopada 2013 23:01 / 1 osobie podoba się ten post
opiekun_Janusz

No przecież ja nie jestem żaden Banderas ani Brad Pitt. Ona mnie wzięła za intruza, który ukradł jajka z lodówki i się w kuchni oporządza.

Jak zaczęłam czytać , to myślałam ,ze weszła i Ci zjadła ha...ha...
07 listopada 2013 23:04 / 1 osobie podoba się ten post
Pewnie że fajny, bo nasz człowiek.