Na wyjeździe #3

09 listopada 2013 17:46 / 2 osobom podoba się ten post
Nie do konca:(Ja jak sie dowiedzialam ze jest praca w KÖLN,to sie ucieszylam......
No i po przyjezdzie -porazka:( Co z tego ze wielkie miasto,jak ja na wypizdziejewie takim ,ze szok.Wszedzie daleko,wiec jakbym sie wybrala,to najlepiej wysiasc na przstanku i wsiasc w ban powrotny-ot mi fajnie:(
I te osiedle,moja poprzedniczka fajnie to miejsce nazwala"szuflandia":(:(:(:(
09 listopada 2013 17:46
Wiem, widzialam. Myślę, że mogłabym zrobić, tylko musisz dokładnie się wymierzyć, nici wybrać, kolor, wzór itd. Na kiedy potrzebujesz? Teraz muszę szybko machnąć 2 duże obrusy, to nie bardzo mam czas, ale na wiosnę to bardzo chętnie. Napisz do mnie na meila.
09 listopada 2013 18:17
Wlasnie zastanawialam sie kogo tu opierdzielic ale juz sie zdecydowalam to pisze.Pamietacie jak kiedys pisalam ze azjatki beda opiekunkami?no i dzisiaj w TV Lenderspigel ogladalam ...............juz są,mowia w jez.niemickim b.slabo ale są usmiechniete i miłe karmiły podopieczne, pracuja w heimach i w prywatnych domach.Opiekunka grupy wypowiadala sie o nich bardzo pochlebnie i w komentarzu slyszałam,że nastepna bardzo liczna grupa uczy sie j.niemieckiego.I po tu opierdzielać?
09 listopada 2013 18:20
barbarella

Wiem, widzialam. Myślę, że mogłabym zrobić, tylko musisz dokładnie się wymierzyć, nici wybrać, kolor, wzór itd. Na kiedy potrzebujesz? Teraz muszę szybko machnąć 2 duże obrusy, to nie bardzo mam czas, ale na wiosnę to bardzo chętnie. Napisz do mnie na meila.

Po pierwsz skąd masz mojego kota? a ja moge na meila?
09 listopada 2013 18:23 / 1 osobie podoba się ten post
Tak bedzie z tymi azjatkami jak do okolic konina przyjechali koreanczycy i pracowali w poldrob,dostali hotel i rowery i rowerami dojezdzali do pracy az ktoregos dnia zamieszanie koreanczycy nie pojawili sie w pracy uciekli na rowerach do de,z 30 osobowej grupy podobno polowie udalo sie przekroczyc granice i nawiac ale te moze nie bd uciekac bo juz maja swoj zachod
09 listopada 2013 18:24
Haneczka47

Tak bedzie z tymi azjatkami jak do okolic konina przyjechali koreanczycy i pracowali w poldrob,dostali hotel i rowery i rowerami dojezdzali do pracy az ktoregos dnia zamieszanie koreanczycy nie pojawili sie w pracy uciekli na rowerach do de,z 30 osobowej grupy podobno polowie udalo sie przekroczyc granice i nawiac ale te moze nie bd uciekac bo juz maja swoj zachod

One napewno dostana auta a uciekac nie musza bo gdzie?do nas?
09 listopada 2013 18:27 / 1 osobie podoba się ten post
Tak ci dostali roweryi uciekali na zachod a one juz maja swoj zachod .....
09 listopada 2013 18:29 / 2 osobom podoba się ten post
Andrea ja tam sie martwie juz od 2-ch lat strasze swoja pdp chinczykami.Efekt jest.
09 listopada 2013 18:38
mleczko47

Po pierwsz skąd masz mojego kota? a ja moge na meila?

Możesz:))))
Ten kociak to Ryszarda, moja najmłodsza córka uratowała ją przed śmiercią. Kicia jest cudowna, wesoła, czyściutka i jest moją ulubienicą. Niestety nie mogę jej gościć w swoim domu, bo najstarsza córka ma alergię na koty:( 
09 listopada 2013 18:38 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Andrea ja tam sie martwie juz od 2-ch lat strasze swoja pdp chinczykami.Efekt jest.

Moj post prosze traktowac jako zart bo czas presyji sie n ie zgadza.
09 listopada 2013 18:44
barbarella

Możesz:))))
Ten kociak to Ryszarda, moja najmłodsza córka uratowała ją przed śmiercią. Kicia jest cudowna, wesoła, czyściutka i jest moją ulubienicą. Niestety nie mogę jej gościć w swoim domu, bo najstarsza córka ma alergię na koty:( 

Skąd się wzięło imię?????Czemu nie Rysia po prostu?
 
09 listopada 2013 18:47 / 1 osobie podoba się ten post
Bo na początku był Ryszard:) Ale okazało się, że to nie ta płeć, to nie mój kot i nie mój problem. Ja wołam na nią Ryśka i już:) Fajna jest, szczególnie jak w cieple dni wychodzi przez okno na parapet i obserwuje świat.
09 listopada 2013 18:51 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Możesz:))))
Ten kociak to Ryszarda, moja najmłodsza córka uratowała ją przed śmiercią. Kicia jest cudowna, wesoła, czyściutka i jest moją ulubienicą. Niestety nie mogę jej gościć w swoim domu, bo najstarsza córka ma alergię na koty:( 

Pisalam ze nasz labradorka wyniosla z krzakow slepe kocie karmilam ja pipetka a potem strzykawka jak wyjezdzalam to bylko mi jej najbardziej żal  ma na imie Lusia i co wieczor widze ja na skypie.
09 listopada 2013 18:52 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Bo na początku był Ryszard:) Ale okazało się, że to nie ta płeć, to nie mój kot i nie mój problem. Ja wołam na nią Ryśka i już:) Fajna jest, szczególnie jak w cieple dni wychodzi przez okno na parapet i obserwuje świat.

he he,miaalm dawno temu psa Jumbo ,ktory sie okazał Neską-nie wiem jakim cudem ,bo dzieckiem byalm wtedy ale to była strasznie kudłata sunia i sie mama zorientowała dopiero jak cieczki dostała.Pamietam tylko,ze było losowanie imion:) 
09 listopada 2013 19:13 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

he he,miaalm dawno temu psa Jumbo ,ktory sie okazał Neską-nie wiem jakim cudem ,bo dzieckiem byalm wtedy ale to była strasznie kudłata sunia i sie mama zorientowała dopiero jak cieczki dostała.Pamietam tylko,ze było losowanie imion:) 

Mam znajomych ktorzy mieli  kudłatego psa i  zawsze zartowali,że muszą czekac az zaszczeka zeby go w d..... kopnąc,bo nie wiadomo gdzie przod a gdzie tył.