Znalazłam kaszę gryczaną w Edece - ugotowałam... i wywaliłam. Spleśniałe i smakujące pleśnią. Niby termin przydatności do spożycia ok., ale była niedobra.
Znalazłam kaszę gryczaną w Edece - ugotowałam... i wywaliłam. Spleśniałe i smakujące pleśnią. Niby termin przydatności do spożycia ok., ale była niedobra.
Pewno jeszcze od wojny tam leży...bo oni uważają,że to dla biednych.....
A przed wcinaniem Blutwursta to jakoś oporów nie mają,a kasza w ząbki kłuje;-).
no matko jak ta kiełbasa niedobra....juz myslałam ze nie ma nic gorszego od polskich tanich parówek w smaku , a tu sie okazuje ze jednak jest......
A przed wcinaniem Blutwursta to jakoś oporów nie mają,a kasza w ząbki kłuje;-).
Nie w ząbki a w proteze ( w wiekszosci).
Ja nie lubie gryczanej, wolę jeczmienną. Czasem gotuje razem z moją jęczmieną, kaszę gryczaną dla rodzinki i powiem że nawet bez zepsucia śmierdzi podczas gotowania tak jakby sie chlewik otwarł. Obrzydlistwo :)))
Kurka, dopiero 11 dni tu jestem i już mnie z deczka wewnętrzny szał ogarnia :/
Wewnętrzny... bo zewnętrznie jestem spokojna, póki co.
Tak szybko????Z powodu?????
Właśnie nie wiem. Ale już wczoraj wieczorem czułam jakieś wewnętrzne napięcie i spać nie mogłam w nocy...
Kurka, dopiero 11 dni tu jestem i już mnie z deczka wewnętrzny szał ogarnia :/
Wewnętrzny... bo zewnętrznie jestem spokojna, póki co.