Ja wierzę, że Romana znajdzie swoje nowe, fajne miejsce. Trochę sie pomęczy ale to też się przydaje. Jak już się jej coś fajnego trafi to będzie wiedziała co robić.
Ja wierzę, że Romana znajdzie swoje nowe, fajne miejsce. Trochę sie pomęczy ale to też się przydaje. Jak już się jej coś fajnego trafi to będzie wiedziała co robić.
Byleby się na moją Jędzę nie skusiła, bo tam jest internet .
Witajcie!
Kurde ale jestem padnięta... trzy dni pod rząd poranne i wieczorne dyżury jednak dają trochę w kość...
a właśnie czekam na moje Kochanie, bo jest w drodze do mnie...
a jutro znowu ciężki dzień przeprowadzki...
Czytam forum i nawet nie mam konceptu co tu napisać...
Ty lepiej wypocznij, bo jak Twoje Kochanie dojedzie, to juz raczej sie nie wyspisz. Wyluzuj, zamknij oczy, pelny relaks!
Miało byc w poskarżyjkach ale niestety będzie tutaj. Wczoraj około 11. Mój komputer załapal wirusa Policyjnego. Wirus ten to trojan , okropny bałaganiarz. Nie mogłam się nigdzie dostać. Najpierw cały pulpit czarny ,poźniej bialy , awaryjne wyłanczaniego nie dalo rezultatu.
Wiec poszlam na zakupy ( tak wydałam trochę ale to w innym temacie opisze)
Wróciłam i zaczełam szukac w internecie( korzystałam z kompa od dziadka ,który już lecial mi pomagac z tymi swoimi płytami) na temat wirusów i innych trąb komputerowych. A nie lubię jak inna osoba , naprawia mój komputer, No chyba ze nie umiem to wtedy tak . Ale ja jestem Gosia Samosia i sama naprawiłam.
Poprostu sciagnęłam na pendriva jeden magiczny programik, odpaliłam kompa za pomoca poleceń dla programistów ( wszystko w necie znalazłam ) wgrałam program do kompa a ten już sam zajal się usuwaniem Wirusa.
Poradziłam sobie z tym , wiec zastanawiam się dlaczego ja nie poszłam na informatykę :D:D:D:D