Czego nauczyliśmy się od Niemców

09 listopada 2013 01:12 / 2 osobom podoba się ten post
scarlet

Wsadź jakiekolwiek do mikrofali i poczekaj.
 
Twoja mina - bezcenna.
 
:):):):)

 
O, jak się cieszę, że nie śpisz )
Wiem, jak kupiłam mikrofalę przeczytałam w instrukcji )
Wolę nie próbować )
Ale ja wyobrażałam sobie wybuchające jaja w garnku z wodą.
09 listopada 2013 23:16 / 7 osobom podoba się ten post
Od Niemców nauczyłam jednej rzeczy - traktuj innych tak,jak inni traktują ciebie. Nie rzucaj pereł przed wieprze, jeśli inni mają cię gdzieś, to nie staraj się wychodzic przed szereg i udowadniać,że jestes wartościowym człowiekiem, bo i tak nikt tego nie doceni. Wręcz przeciwnie, im bardziej się starasz, tym wiekszy śmiech to budzi.
Niemcy fantastycznie opanowali zdolność do mimikry - i ja też dzieki nim.
Daje to świetne zdolności do przetrwania w niesprzyjających warunkach.
A z praktycznych rzeczy - nauczyłam się szanować wodę. W kranach w moim domu mam oszczędne końcówki, zmywam też inną techniką, niż kiedyś, kąpiel owszem, bo lubię sie wygrzać, ale juz bez wody cieknącej ciurkiem,żeby dogrzać wannę. Krócej i szybciej. :)
 
10 listopada 2013 12:42 / 6 osobom podoba się ten post
No ja to chyba nauczyłam sie pracowac po prostu spokojnie nie na wriata szybko , bo nie zdarze to musze dzis jeszcze ach i tamto bym chciał a jeszcze to!!! jest czas na wszystko to co musisz rob dzis a reszte prac rozlozyc stopniow i tak sie zrobi wszystko w pozniejszym czase ale spokojnie :))))))))))))))))
10 listopada 2013 18:49 / 2 osobom podoba się ten post
Ja uczę się czegoś cały czas. Zastanawiam się tylko czego nauczyłabym się, gdybym pojechała do pracy w inne miejsce świata. Uczę się siebie na nowo, bo mam nowe otoczenie, inne wymagania i zupełnie inną sytuację niż w PL. Ale cieszę się z tego, nie lubię "zastojów".
10 listopada 2013 21:06 / 8 osobom podoba się ten post
A ja się od nich uczę języka niemieckiego bo mi jest potrzebny,żeby ich "ojro"przywozić sobie do domciu i na tym poprzestańmy....
10 listopada 2013 21:12 / 1 osobie podoba się ten post
iwunia

A ja się od nich uczę języka niemieckiego bo mi jest potrzebny,żeby ich "ojro"przywozić sobie do domciu i na tym poprzestańmy....

:):):) super to ujelas :) popieram!:)
10 listopada 2013 23:34 / 1 osobie podoba się ten post
z tym uczeniem jest problem, bo babcie mało rozmowne i dialektem mówią.Gramatyka pożal się boże.Ja czasem aktywnie słucham TV w ramach nauki, ooooo nauczyłam się od u nich oglądać tv bez słuchania i oglądania.To jest sztuka .Ale idzie zwariować od ryczącego tv i kolejnych sehr schöne programów i filmów nonstopkolor.
10 listopada 2013 23:44 / 2 osobom podoba się ten post
Polneta

z tym uczeniem jest problem, bo babcie mało rozmowne i dialektem mówią.Gramatyka pożal się boże.Ja czasem aktywnie słucham TV w ramach nauki, ooooo nauczyłam się od u nich oglądać tv bez słuchania i oglądania.To jest sztuka :-).Ale idzie zwariować od ryczącego tv i kolejnych sehr schöne programów i filmów nonstopkolor.

ja bylam pol roku ponad u podopiecznej ktora miala problemy ze sluchem bardzo powazne:)a bardzo lubila programy rozrywkowe w tv:)w sensie sluchania muzyczki i codziennie jak wlaczala tv wieczorem,to na maxa:)cala wies dyskoteke miala:)ale przy niej bylo tak wesolo,ze nawet odliczac nie musialam bo samo zlecialo:)
11 listopada 2013 13:06 / 2 osobom podoba się ten post
A ja nauczyłam sie tak prozaicznej rzeczy,że aż śmiesznej.Nauczylam sie regularnego spaceru.Bo w domu to ... a pozniej pojde i spacer połączony zawsze albo z zakupami albo zalatwianiem jakichś spraw.A tu poprostu spacer.
11 listopada 2013 13:13
Szanować swoje zdrowie:)
11 listopada 2013 13:19 / 2 osobom podoba się ten post
Nie zaglądać do lodówki między posiłkami:))
11 listopada 2013 13:43 / 1 osobie podoba się ten post
iwunia

A ja się od nich uczę języka niemieckiego bo mi jest potrzebny,żeby ich "ojro"przywozić sobie do domciu i na tym poprzestańmy....

SSSSSSSUUUUUUUUUUPPPPPPPPPEEEEEERRRRRR,i oto właśnie biega spraw.
 
12 listopada 2013 13:36 / 3 osobom podoba się ten post
Powiem przewrotnie, że Niemcy uczą się od nas gotować.
- A jak zrobiłaś tę sałatkę? Smaczna.
- A te roladki gotowe kupiłaś?  / jak zrobię to gotowe/ .........itd.
 
- Dobre to polskie jedzenie.
- Jakie polskie? Przecież to wszystko kupione w Niemczech.
I "rąbią aż im się uszy trzęsą"
12 listopada 2013 14:42
amelka55

Powiem przewrotnie, że Niemcy uczą się od nas gotować.
- A jak zrobiłaś tę sałatkę? Smaczna.
- A te roladki gotowe kupiłaś?  / jak zrobię to gotowe/ .........itd.
 
- Dobre to polskie jedzenie.
- Jakie polskie? Przecież to wszystko kupione w Niemczech.
I "rąbią aż im się uszy trzęsą" :-)) 

Dziewczyny o jakich roladkach piszecie,podpowiedz pewnie skorzystam,i sałatkę bardzo chętnie bym zrobila bo nasze jest lepsze , ale ich gotowiznę taż trzeba zrobic ,moja babka mnie uczu cierpliwości a ja ją i tak leci maratonik.
12 listopada 2013 15:24 / 3 osobom podoba się ten post
A jaki luft po tym koperku:):):):)Moja tez nie znała w ziemniakach :)Zje ,popierdzi i cieszy się jak dziecko:)