Ja znam matki polki alkoholiczki.Są to nieszczęsliwe kobiety, które nie potrafią sobie poradzić z rzeczywistością, są wrażliwe i piją aby sobie ulżyć.Trudno je spotkać na ulicy, bo zwykle piją w ukryciu jak już dzieci są w łóżkach, w domu jest posprzątane,a one w kuchni po cichu robią sobie kolejnego drinka na sen. Czasem mnie dziwi taki atak na czyjś wpis.Alkoholizm to powszechna choroba bez względu na płeć i narodowość. A matka polka? no każda kobieta w polsce,która ma dziecko jest matką polką

wiem wiem, za komuny stawiano im pomniki i były jak święte i nietykalne.To słowo może mieć znaczenie pejoratywne.Ja tam wole nie być matka polką, alkoholiczką też nie chciałabym być. Co do Niemców....ceńmy siebie, to piękna cecha...ale nie ma ludzi niezastąpionych.Także opiekunek.Oprocz polek, są slowaczki, czeszki, węgierki, nieszczęsne rumunki, ukrainki kto co woli i komu bliżej do pracy

ps może narażę się tu paru osobą, ale mnie dowcip romany wcale nie wydaje się ciężki, a często jest atakowana.No ale to wyłącznie moje subiektywne odczucia.Kazdy z nas ma gorsze i lepsze dni i rożnie odczytuje intencje autora ( ki)
