Na wyjeździe #4

14 grudnia 2013 18:12 / 3 osobom podoba się ten post
mleczko47

A gdziez te rzesze Matek-Polek i w dodatku alkoholiczek?Tu na forum wieksza cześć to matki i Polki a czy alkoholiczki.Czy z wszystkiego musisz kpić,masz wyjatkowy dar przewidywania chorob i uzaleznień.
 
Jestem w kraju czesto i na dluższych urlopach nie wiem gdzie Ty bywasz, ale ja jakoś nie spotykam tych szeregow.

Matki -polki i alkoholizm ? Moze i by tak bylo jak by zabraklo pracy dla nich.Mozna sie zalamac i popasc w jakies picie.Jednak tez nie widze jakos zastepow pijanych polek.Polki sa zaradne,potrafia sobie radzic w zyciu.Rumunki ktore tu w DE nas zastapia ? Tez mozliwe.Jednak niemcy juz to przerabiali i jednak wola polki.Wiec te wszystkie wizje mozna potraktowac jako sen i oby w swerze snow pozostal.Bo jesli nawet PDP z niemiec trafia do polskich prywatnych domow opieki to tak jak piszesz wszystko bedzie sie zgadzac oprocz kasy
14 grudnia 2013 18:18 / 3 osobom podoba się ten post
Romana -nie ma czegos takiego jak Matki Polki alkoholiczki - sa albo jedne albo drugie.Cos ostatnimi czasy miewasz ciężkawy dowcip:):):)Może jednak te 2 tygodnie urlopu to było za mało????

Niemcy jak juz będą musieli wybrać to raczej zdecyduja się na Chinki niz Rumunki - juz je szkolą do pracy w Heimach,pracowite są ,posłuszne,czyste-lepsze od Rumunek.
14 grudnia 2013 18:26 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Dzisiaj mam cały dzien wolny z dala od domu rozne mysli plącza sie po głowie. Wymyśliłam,że my opiekunki mozemy rozwalić gospodarke Niemiec w prosty sposb.Zjezdzamy wszystkie do domu a jest nas szacunkowo ponad 200.000 i np.zięć mojej pdp dyrektor koncernu nie moze isc do pracy dopoki nie znajdzie miejsca w Heimie dla tesciowej bo mimo ze on jest dyrektorem to w domu zona gra pierwsze skrzypce polecenie wydane przez nia jest do wykonania w trybie natychmiastowym.
 
Już widzę tak na podsłuchiwanym telefonie Frau Merkel prosi naszego Premiera o uregulowanie prawne przepisow dotyczących zatrudniania opiekunek na terenie Niemiec.
 
W trybie natychmiastowym cześć naszych podopiecznych jest przeniesiona do Domu Spokojnej Starosci pokroju jak w Starej Milosnej.
 
My wracamy do kraju mamy prace i wszystko sie zgadza oprocz kasy.
 
Prosze ten wpis traktowac jako sen opiekunki opowiedziany tuz po przebudzeniu.

Moim zamiarem było w ten sobotni wieczor rozruszac troche tych co juz jedna noga w busie i tych co wysiadły z busa.Można żartować nie koniecznie obrażajac kogoś.Myślałam ze tez wymyślicie jakieś sposoby na wesoły wieczor na wyjeżdzie. Ale wyszło jak zwykle.
14 grudnia 2013 18:26 / 2 osobom podoba się ten post
Ja znam matki polki alkoholiczki.Są to nieszczęsliwe kobiety, które nie potrafią sobie poradzić z rzeczywistością, są wrażliwe i piją aby sobie ulżyć.Trudno je spotkać na ulicy, bo zwykle piją w ukryciu jak już dzieci są w łóżkach, w domu jest posprzątane,a one w kuchni po cichu robią sobie kolejnego drinka na sen. Czasem mnie dziwi taki atak na czyjś wpis.Alkoholizm to powszechna choroba bez względu na płeć i narodowość. A matka polka? no każda kobieta w polsce,która ma dziecko jest matką polką wiem wiem, za komuny stawiano im pomniki i były jak święte i nietykalne.To słowo może mieć znaczenie pejoratywne.Ja tam wole nie być matka polką, alkoholiczką też nie chciałabym być. Co do Niemców....ceńmy siebie, to piękna cecha...ale nie ma ludzi niezastąpionych.Także opiekunek.Oprocz polek, są slowaczki, czeszki, węgierki, nieszczęsne rumunki, ukrainki kto co woli i komu bliżej do pracy
ps może narażę się tu paru osobą, ale mnie dowcip romany wcale nie wydaje się ciężki, a często jest atakowana.No ale to wyłącznie moje subiektywne odczucia.Kazdy z nas ma gorsze i lepsze dni i rożnie odczytuje intencje autora ( ki)
14 grudnia 2013 18:37 / 3 osobom podoba się ten post
mleczko47

A gdziez te rzesze Matek-Polek i w dodatku alkoholiczek?Tu na forum wieksza cześć to matki i Polki a czy alkoholiczki.Czy z wszystkiego musisz kpić,masz wyjatkowy dar przewidywania chorob i uzaleznień.
 
Jestem w kraju czesto i na dluższych urlopach nie wiem gdzie Ty bywasz, ale ja jakoś nie spotykam tych szeregow.

Mleczko, uznajmy że to, co ja uważam za dowcip, nie wszyscy tak odczytują i tyle. Ze wszystkiego nie kpię, próbuję żartować,  a ci, którzy mnie znają z realu (Hogata, Kasia 63, Alexia, Andrea, Nusia) nie uważają mnie za osobę cyniczną. Choć czasem przyznają, jak ostatnio Andrea, że moje poczucie humoru nie zawsze im odpowiada.
 
Polneta, dzięki za miłe słowa!
14 grudnia 2013 18:46
To da tych co tęsknią za świętami.Nie bardzo wiem gdzie to wrzucić,a rozbawił mnie ten artykuł http://www.styl.pl/raport-stylowe-swieta/spotkania/news-swiateczne-rewolucje,nId,1069776
14 grudnia 2013 19:00 / 2 osobom podoba się ten post
Polneta

To da tych co tęsknią za świętami.Nie bardzo wiem gdzie to wrzucić,a rozbawił mnie ten artykuł http://www.styl.pl/raport-stylowe-swieta/spotkania/news-swiateczne-rewolucje,nId,1069776

Trochę mnie rozbawił ,ale tez trochę zasmucił ten artykuł.Przypomniały mi sie swieta z czasów kiedy byłam dzieckiem,potem nastolatką i jeszcze potem -  zaczynało się pieknie a kończyło niepięknie - nie lubilam świąt.....Zaczęłam je lubic dopiero kiedy zamieszkałam osobno -sama z dziecmi.No i od czasu jak 2x wyszłam za mąż -do dzis wolę spędzać święta z rodzina męża lub moimi dziecmi, niż resztą mojej własnej  rodziny.......W tym roku po raz pierwszy będziemy z mężem tylko we dwoje i na to tez się bardzo cieszę:)
14 grudnia 2013 19:02
Smutne co piszesz Kasia63
14 grudnia 2013 19:10 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Mleczko, uznajmy że to, co ja uważam za dowcip, nie wszyscy tak odczytują i tyle. Ze wszystkiego nie kpię, próbuję żartować,  a ci, którzy mnie znają z realu (Hogata, Kasia 63, Alexia, Andrea, Nusia) nie uważają mnie za osobę cyniczną. Choć czasem przyznają, jak ostatnio Andrea, że moje poczucie humoru nie zawsze im odpowiada.
 
Polneta, dzięki za miłe słowa!

a ja Romana lubie twoj w moim odczuciu sarkastyczny dowcip.pewno ze nie kazdemu ten rodzaj dowcipu odpowiada ale ja jestem za.nie znam cie ale nie wyczuwam w tobie cynizmu..odzywaj sie bo lubie czytac twoje posty pozdrawiam
14 grudnia 2013 19:21 / 2 osobom podoba się ten post
Hej, znów jestem z Wami. Nie zaliczam się do ścisłego grona osobistych znajomych Romany. Znam ją tylko z wpisów na Forum, no moze odrobinkę więcej, ale to właśnie dzięki niej i paru innym tu osobom zaglądam tu często, bo znajduję tu fajnych, ciekawych ludzi. Byłaby ostatnią osobą, którą posądziłabym o jakąś cyniczną albo kąśliwą uwagę. Takich osób jak ona tzn. życzliwie myślących o ludziach jest tu więcej i za to lubię to forum.
14 grudnia 2013 19:21 / 1 osobie podoba się ten post
Polneta

Ja znam matki polki alkoholiczki.Są to nieszczęsliwe kobiety, które nie potrafią sobie poradzić z rzeczywistością, są wrażliwe i piją aby sobie ulżyć.Trudno je spotkać na ulicy, bo zwykle piją w ukryciu jak już dzieci są w łóżkach, w domu jest posprzątane,a one w kuchni po cichu robią sobie kolejnego drinka na sen. Czasem mnie dziwi taki atak na czyjś wpis.Alkoholizm to powszechna choroba bez względu na płeć i narodowość. A matka polka? no każda kobieta w polsce,która ma dziecko jest matką polką :-) wiem wiem, za komuny stawiano im pomniki i były jak święte i nietykalne.To słowo może mieć znaczenie pejoratywne.Ja tam wole nie być matka polką, alkoholiczką też nie chciałabym być. Co do Niemców....ceńmy siebie, to piękna cecha...ale nie ma ludzi niezastąpionych.Także opiekunek.Oprocz polek, są slowaczki, czeszki, węgierki, nieszczęsne rumunki, ukrainki kto co woli i komu bliżej do pracy :-)
ps może narażę się tu paru osobą, ale mnie dowcip romany wcale nie wydaje się ciężki, a często jest atakowana.No ale to wyłącznie moje subiektywne odczucia.Kazdy z nas ma gorsze i lepsze dni i rożnie odczytuje intencje autora ( ki) :-)

Nikt nikogo nie atakuje.Kazdy wypowiada swoje zdanie.Wiesz co fakt to fakt tez znam takie kobiety.W domu czysto schludnie chociaz nie za bogato ( ale przeciez to nie warunek) a wieczorem cwiartka leci z herbatka albo z cola,aby sie odstresowac.Potem czarny worek lub flaszeczka do torebki aby po drodze do pracy gdzies wyrzucic.Wiadomo przeciez sasiedzi patrza.Smutne to
14 grudnia 2013 19:28 / 3 osobom podoba się ten post
cholera dopiero doczytalam ze ujawniam sie na forum jako ania52 a mialobyc anita 52 i pomyslalam ze mi na oczy padlo ze ktos pisze to samo co ja chyba demenz mnie dopada pora do domu
14 grudnia 2013 19:28 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Trochę mnie rozbawił ,ale tez trochę zasmucił ten artykuł.Przypomniały mi sie swieta z czasów kiedy byłam dzieckiem,potem nastolatką i jeszcze potem -  zaczynało się pieknie a kończyło niepięknie - nie lubilam świąt.....Zaczęłam je lubic dopiero kiedy zamieszkałam osobno -sama z dziecmi.No i od czasu jak 2x wyszłam za mąż -do dzis wolę spędzać święta z rodzina męża lub moimi dziecmi, niż resztą mojej własnej  rodziny.......W tym roku po raz pierwszy będziemy z mężem tylko we dwoje i na to tez się bardzo cieszę:)

Też pamiętam takie święta....mama urobiona po pachy, zmęczona i z fochem przy stole.Może taka moda wtedy była ;-) ? Bo przecież oprócz gotowania, jeszcze wszystko trzeba było zdobyć, odstać w kolejkach, albo dostać po znajomości.
Szczerze mówiąc nie miałam być okazji na swiętach takich jak z reklam z TV albo filmów amerykańskich...no chyba,że komedii.
Ja odbieram święta w wymiarze duchowym.Odkąd dziecko wyrosło nawet choinką się nie podniecam gałązki w wazonie też wystarczą.
 
14 grudnia 2013 19:31 / 1 osobie podoba się ten post
Wiecie co moje mile kolezanki moze wroce do Klockow ha ha Tam przynajmniej mozna sobie pofolgowac i jak kto chce to pojezdzic po mnie ha ha a to odstresowuje.Wszyscy juz jestesmy zmeczeni,zyjemy juz swietami i ci co jada do domu i ci co jeszcze troszke musza poczekac na wyjazd.Łatwo kogos teraz urazic,dotknac lub poprostu wq...jakims tekstem.PDP tez nam nie pomagaja w tym okresie.Sa albo zdenerwowani naszym wyjazdem i zmiana,albo nie rozumieja dlaczego cos nas ponosi. Oni sa u siebie i spedza swieta we wlasnym domu wiec nie odbieraja na naszych falach
14 grudnia 2013 19:33
Polneta

Też pamiętam takie święta....mama urobiona po pachy, zmęczona i z fochem przy stole.Może taka moda wtedy była ;-) ? Bo przecież oprócz gotowania, jeszcze wszystko trzeba było zdobyć, odstać w kolejkach, albo dostać po znajomości.
Szczerze mówiąc nie miałam być okazji na swiętach takich jak z reklam z TV albo filmów amerykańskich...no chyba,że komedii.
Ja odbieram święta w wymiarze duchowym.Odkąd dziecko wyrosło nawet choinką się nie podniecam :-)gałązki w wazonie też wystarczą.
 

o nie nie nie Ma byc duza,blyszczaca i z prezentami pod spodem.Cala reszta czyli zarcie Ok moze nie byc czasu na to albo ochoty robic Ale drzewko ma byc !!!! Moze byc sztuczne