Na wyjeździe #4

14 grudnia 2013 19:47 / 1 osobie podoba się ten post
fado

Hej, znów jestem z Wami. Nie zaliczam się do ścisłego grona osobistych znajomych Romany. Znam ją tylko z wpisów na Forum, no moze odrobinkę więcej, ale to właśnie dzięki niej i paru innym tu osobom zaglądam tu często, bo znajduję tu fajnych, ciekawych ludzi. Byłaby ostatnią osobą, którą posądziłabym o jakąś cyniczną albo kąśliwą uwagę. Takich osób jak ona tzn. życzliwie myślących o ludziach jest tu więcej i za to lubię to forum.

Tak, Romana jest bardzo, ale to bardzo MIŁĄ, SYMPATYCZNĄ I CIEPŁĄ  babeczką :) Prędzej coś złego o sobie pomyśli niż o innej osobie...Podpisuję się pod tym.
14 grudnia 2013 19:50
ORIM

o nie nie nie Ma byc duza,blyszczaca i z prezentami pod spodem.Cala reszta czyli zarcie Ok moze nie byc czasu na to albo ochoty robic Ale drzewko ma byc !!!! Moze byc sztuczne

Kompromis kompromisem ale drzewko musi być prawdziwe, pachnące lasem z opadającymi igiełkami. Ja na wygnaniu mam prawdziwe metrowe drzzewko w pokoju, w salonie stanie conajmniej dwumetrowe drzewo. Pachną juz świeta powoli.
14 grudnia 2013 19:51 / 2 osobom podoba się ten post
alexia

Tak, Romana jest bardzo, ale to bardzo MIŁĄ, SYMPATYCZNĄ I CIEPŁĄ  babeczką :) Prędzej coś złego o sobie pomyśli niż o innej osobie...Podpisuję się pod tym.

Znam Romankę osobiście i właśnie dlatego napisałam ,że ma ciężki dowcip ,bo zwykle ma dużo lżejszy:):):):)
14 grudnia 2013 19:57 / 4 osobom podoba się ten post
alexia

Tak, Romana jest bardzo, ale to bardzo MIŁĄ, SYMPATYCZNĄ I CIEPŁĄ  babeczką :) Prędzej coś złego o sobie pomyśli niż o innej osobie...Podpisuję się pod tym.

No właśnie, tak czasami sie zdarza tu na forum, ze jesteśmy źle zrozumiane, bo albo zażartujemy, albo użyjemy nie tych słów i niektore osoby walą gromy. Toczą się wiekie dysputy jak my tak możemy myśleć czy też pisać. Tak się stało dziś tu z Romaną i na Powitajkach z Maliną.  Pomyślmy czasem zanim zaczniemy osądzać i kołki ciosać  na głowach innych. Może ta osoba po prostu żle się wyraziła. Albo zażartowała.
14 grudnia 2013 20:00 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Znam Romankę osobiście i właśnie dlatego napisałam ,że ma ciężki dowcip ,bo zwykle ma dużo lżejszy:):):):)

Oj tam nasza Romana jest niepoprawna optymisrka,romatyczka,jest niepoprawnie naiwna:)Ja tam Ja bardzo lubie,mnie tam nie przeszkadza jej zart nawet jak czasem jest nie trafiony.Ja to dopiero mam skoki na bungii i co?????????????Tez nie kazdemu odpowiada,ale co tam,ja i tak jestem szczera,a ze czasem do bulu:D:D:D:D:DD:D:D
14 grudnia 2013 20:03 / 1 osobie podoba się ten post
Tak się zaczytałam i zajęłam pisaniem tu, ze o mało co bym babci nie włączyła tv na wiadomości, a dla niej to jeden z najważniejszych punktów dnia :))
14 grudnia 2013 20:08 / 3 osobom podoba się ten post
dorotee

Kompromis kompromisem ale drzewko musi być prawdziwe, pachnące lasem z opadającymi igiełkami. Ja na wygnaniu mam prawdziwe metrowe drzzewko w pokoju, w salonie stanie conajmniej dwumetrowe drzewo. Pachną juz świeta powoli.

Też nigdy nie rezygnujemy w domu z choinki,zawsze jest na poczesnym miejscu.Nawet w czasch gorszych były pod nia prezenty dla wszystkich domownikow z kotami i psami łącznie.
 
Wspomnienia z dziecinstwa mam tez wspaniale z okresu swiatecznego,tato jechał saniami do lasu i przywozil rano w dzień wigilii dużą choinkę a po południu gdy ciocia nakrywala do stołu i przygotowywała ostatnie potrawy naszym obowiazkiem było ubrać ją.Pożniej dopiero odgadłam ze chciala nas się pozbyć  z kuchni zebysmy nie przeszkadzali.Przy stole wigilijnym tez trwala gorączka nie jeden barszcz był rozlany kazde z nas czekało na prezent choć były to skromne podarunki pamietam z jakim niepokojem czekalam co dostanę.Po kolacji przychodził Mikołaj i ja jako najmlodsza z dzieci chowalam sie za ciocie,ktora nas wychowywała i zagladalam kiedy na mnie przyjdzie kolej odebrać moja paczkę.A potem do pożnych godzin było przymierzanie, wymiana,pakowanie i rozpakowywanie podarków.Piekne czasy.Teraz też staram sie utrzymac tradycje i chciaz dzieci to już konie "nurkuja" pod choinke jest duzo smiechu i radosci w ten wieczor.W tym roku mnie nie bedzie a postawię lapka na stole oni tez i bedziemy razem.
14 grudnia 2013 20:14 / 2 osobom podoba się ten post
Podpisujęsię pod Twoim wpisem Mleczko! Miałam podobne świeta, dużo radości , śmiechu, skromnie było ale dzisiaj wszyscy do tego nawiązujemy.
Mam teraz nową "rodzinę", na szczęscie też z tradycjami, drzewko, prezenty, rodzina się zjedzie, oni zresztą ciągle się zjeżdżają do mamy/ mojej podopiecznej. Domostwo ma 600 m2, własny park , taka rodzzina von i zu , ale jak sami mówią wł jestesmy normalni, i chyba są.
14 grudnia 2013 20:17
Miałam zamiar posłuchac Lang Lang na 3 Sat, ale wnuczka PDp koncertuje na dole:)):): miłego wieczoru
14 grudnia 2013 20:21
wisienka

Tak się zaczytałam i zajęłam pisaniem tu, ze o mało co bym babci nie włączyła tv na wiadomości, a dla niej to jeden z najważniejszych punktów dnia :))

no a teras obowiązkowo Wetten das... i Michael Buble jest dzisiaj i sztuczny śnieg, bo na prawdziwy jak narazie nie ma co liczyc z tego co mówią....za to w Izraelu śniegu pod dostatkiem
14 grudnia 2013 20:23 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

Fajnie,to jak sie we dwie spotkacie,to we dwie buziaka odemnie macie:)

Za buziaczki dziękujemy!!!!!!!! :DDDDDDDD
Też przesyłamy buziaczki!!!
Spotkanko się odbyło... szkoda, że tak krótko, bo się nie zdążyłysmy nagadać... no ale się pośmiałyśmy i stwierszam, że z naszą Basią to można konie kraść... Agenciara jedna!!!! 
Mam nadzieję, że ją jeszcze spotkam...
 
14 grudnia 2013 20:25 / 1 osobie podoba się ten post
Mój dywan nie jest taki duży, ale zastrajanie do jego czyszczenia trwało długo...
no ale w końcu skończyłąm i jestem zadowolona, bo się ładnie doczyścił!!!
:DDDDDDDDDD
14 grudnia 2013 20:27
Polneta

no a teras obowiązkowo Wetten das... i Michael Buble jest dzisiaj i sztuczny śnieg, bo na prawdziwy jak narazie nie ma co liczyc z tego co mówią....za to w Izraelu śniegu pod dostatkiem :-)

Masz rację , po wiadomościach musiałam przełączyć na ZDF na Wetten , dass...
14 grudnia 2013 20:29
Tali

Za buziaczki dziękujemy!!!!!!!! :DDDDDDDD
Też przesyłamy buziaczki!!!
Spotkanko się odbyło... szkoda, że tak krótko, bo się nie zdążyłysmy nagadać... no ale się pośmiałyśmy i stwierszam, że z naszą Basią to można konie kraść... Agenciara jedna!!!! 
Mam nadzieję, że ją jeszcze spotkam...
 

Tali -znalazła sie książka kilometrów?Barbarellce kopniaczka ode mnie dałaś?
14 grudnia 2013 20:29 / 1 osobie podoba się ten post
Jak ja Wam współczuję...
najgorsza szmira w niemieckiej telewizji czyli wetten dass...
Trzymajcie się!!! ;)