Na wyjeździe #4

14 grudnia 2013 20:32
Tali

Jak ja Wam współczuję...
najgorsza szmira w niemieckiej telewizji czyli wetten dass...
Trzymajcie się!!! ;)

Ja nie muszę siedzieć z Babcią przed tv. Muszę tylko przypilnować , żeby jej w odpowiednim czasie włączyć , albo przełączyć tv.
14 grudnia 2013 20:33 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Też nigdy nie rezygnujemy w domu z choinki,zawsze jest na poczesnym miejscu.Nawet w czasch gorszych były pod nia prezenty dla wszystkich domownikow z kotami i psami łącznie.
 
Wspomnienia z dziecinstwa mam tez wspaniale z okresu swiatecznego,tato jechał saniami do lasu i przywozil rano w dzień wigilii dużą choinkę a po południu gdy ciocia nakrywala do stołu i przygotowywała ostatnie potrawy naszym obowiazkiem było ubrać ją.Pożniej dopiero odgadłam ze chciala nas się pozbyć  z kuchni zebysmy nie przeszkadzali.Przy stole wigilijnym tez trwala gorączka nie jeden barszcz był rozlany kazde z nas czekało na prezent choć były to skromne podarunki pamietam z jakim niepokojem czekalam co dostanę.Po kolacji przychodził Mikołaj i ja jako najmlodsza z dzieci chowalam sie za ciocie,ktora nas wychowywała i zagladalam kiedy na mnie przyjdzie kolej odebrać moja paczkę.A potem do pożnych godzin było przymierzanie, wymiana,pakowanie i rozpakowywanie podarków.Piekne czasy.Teraz też staram sie utrzymac tradycje i chciaz dzieci to już konie "nurkuja" pod choinke jest duzo smiechu i radosci w ten wieczor.W tym roku mnie nie bedzie a postawię lapka na stole oni tez i bedziemy razem.

Mile to.Wiesz moze to i pomysl.Zapalmy wszyscy lampki w wigilie.Wszyscy opiekunowie i opiekunki z DE 
14 grudnia 2013 20:34 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Tali -znalazła sie książka kilometrów?Barbarellce kopniaczka ode mnie dałaś?

Książka się znalazła... :DDD
kopniaczka nie dałam, bo nie używam przemocy... :D
Ale nasza Barbarella się wyrobiła dzięki Wam i cieszę się z tego bardzo!!!! 
 
14 grudnia 2013 20:37
mleczko47

Też nigdy nie rezygnujemy w domu z choinki,zawsze jest na poczesnym miejscu.Nawet w czasch gorszych były pod nia prezenty dla wszystkich domownikow z kotami i psami łącznie.
 
Wspomnienia z dziecinstwa mam tez wspaniale z okresu swiatecznego,tato jechał saniami do lasu i przywozil rano w dzień wigilii dużą choinkę a po południu gdy ciocia nakrywala do stołu i przygotowywała ostatnie potrawy naszym obowiazkiem było ubrać ją.Pożniej dopiero odgadłam ze chciala nas się pozbyć  z kuchni zebysmy nie przeszkadzali.Przy stole wigilijnym tez trwala gorączka nie jeden barszcz był rozlany kazde z nas czekało na prezent choć były to skromne podarunki pamietam z jakim niepokojem czekalam co dostanę.Po kolacji przychodził Mikołaj i ja jako najmlodsza z dzieci chowalam sie za ciocie,ktora nas wychowywała i zagladalam kiedy na mnie przyjdzie kolej odebrać moja paczkę.A potem do pożnych godzin było przymierzanie, wymiana,pakowanie i rozpakowywanie podarków.Piekne czasy.Teraz też staram sie utrzymac tradycje i chciaz dzieci to już konie "nurkuja" pod choinke jest duzo smiechu i radosci w ten wieczor.W tym roku mnie nie bedzie a postawię lapka na stole oni tez i bedziemy razem.

To będą moje pierwsze święta BN na wyjeździe. I włąśnie syn zaproponował , ze bedziemy razem na Wigilii, bo oni postawią lapka przy miom miejscu ...Na pewno będzie mimo wszystko trochę smutno.
 
14 grudnia 2013 20:37
Tali

Książka się znalazła... :DDD
kopniaczka nie dałam, bo nie używam przemocy... :D
Ale nasza Barbarella się wyrobiła dzięki Wam i cieszę się z tego bardzo!!!! 
 

Ale gdzie była ta cenna księga???-mów tu zaraz ,wszyscy pomagalismy szukac a tu żadnych szczegółów!!!!
Kopniaczka sama dam jak się kiedy spotkam z nią,na zapas ,żeby na laurach nie osiadła:):):)
14 grudnia 2013 20:38 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

Mile to.Wiesz moze to i pomysl.Zapalmy wszyscy lampki w wigilie.Wszyscy opiekunowie i opiekunki z DE 

Ja tak w ubieglym roku zrobilam ,bylam w Pl,ale zapalilam 3-cia swieczke,maz zapytal ,a to co?A ja na to ,to dla opiekunow na wyjezdize:)Podumalam ,to bylo takie cos w rodzaju zjednoczenia w ten wieczor:)
14 grudnia 2013 20:38
wole Wetten dass od Sturm der Liebe, 5 raz dziennie Zeit im Bild i obowiązkowo min. 4 razy w tygodniu wieczorem kryminału, gdzie zwykle zabójstwa dokonuje obcokrajowiec na ORF2 które namiętnie ogląda moja PDP.
Na szczęście mam laptopa na kolanach
14 grudnia 2013 20:40
kasia63

Ale gdzie była ta cenna księga???-mów tu zaraz ,wszyscy pomagalismy szukac a tu żadnych szczegółów!!!!
Kopniaczka sama dam jak się kiedy spotkam z nią,na zapas ,żeby na laurach nie osiadła:):):)

Nie napiszę, bo mi wstyd... taka zamotana jestem!!!
Na całe szczęście jakoś u pacjentów to moje zamotanie się chowa! :D
14 grudnia 2013 20:40
ORIM

Mile to.Wiesz moze to i pomysl.Zapalmy wszyscy lampki w wigilie.Wszyscy opiekunowie i opiekunki z DE 

Twój pomysł mi się podoba !!! Zapalmy o zmirzchu świeczki. Niech to będzie taka małą namiastka wspólnie spędzonej Wigilii.Nas wszystkich opiekunów i opiekunek.
14 grudnia 2013 20:42
wisienka

Ja nie muszę siedzieć z Babcią przed tv. Muszę tylko przypilnować , żeby jej w odpowiednim czasie włączyć , albo przełączyć tv.

No to masz szczęście! 
Hi hi!
14 grudnia 2013 20:42 / 3 osobom podoba się ten post
A my dzisiaj oglądałyśmy sport, a konkretnie skoki narciarskie. Każda kibicowała swoim zawodnikom. Pogoda tutaj nie najlepsza i jakość odbioru też pozostawiała wiele do życzenia. Druga seria - skoczył Polak - super , za nim miał skakać Niemiec i..... obraz się zaciął w momencie kiedy niemiecki zawodnik usiadł na belce startowej. Siedzi tam i siedzi , obraz stoi , Babcia się niecierpliwi. Pyta się mnie dlaczego on tam tyle siedzi , a ja zamiast odpowiedzieć prawdę, to powiedziałam, że może wiatr jest za duży. Babcia zniecierpliwiona wyłączyła telewizor. Chwilkę później przyszedł syn i zapytał dlaczego nie oglądamy skoczków. A Babcia - "Bo ten Niemiec to tam już godzinę siedzi i macha nogami, wiatr wieje i boi się, że spadnie."
14 grudnia 2013 20:43 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

Ja tak w ubieglym roku zrobilam ,bylam w Pl,ale zapalilam 3-cia swieczke,maz zapytal ,a to co?A ja na to ,to dla opiekunow na wyjezdize:)Podumalam ,to bylo takie cos w rodzaju zjednoczenia w ten wieczor:)

dokladnie o to chodzi i nie sadze ze zamulasz.jak kogos opr,napisac mily czy nie mily post,pomoc czy poradzic to mozna to i wiec w ten szczegolny dzien taz troszeczke mozna pomyslec o kolegach i kolezankach.Wiem forumowicze to nie rodzina ha ha tesciowa tez nie a na wigilie przychodzi hihi
14 grudnia 2013 20:44 / 6 osobom podoba się ten post
Moje wigilie były piękne .Takie prawdziwe , rodzinne.Mieszkalismy na skraju miasta , nad rzeką , wokół były pola i łąki.Mama zapraszała zawsze wszystkich członków rodziny blizszej i dalszej , mieszkających w naszym miasteczku więc rzadko bylo mniej niz 20 osób przy stole . I te tradycyjne potrawy , i życzenia i wspomnienia tych , którzy już odeszli.Opłatek zawsze leżał na odrobinie siana .A na choince były ozdoby zbierane latami. I ja , idąc ,, na swoje'' dostałam kilka ozdób z czasów, gdy byłam sama dzieckiem - są na mojej choince co roku. Tata po wigilii szedł do krów - też z kawałkiem opłatka. On urodził sie na wsi i dopóki był jeszcze zdrowy mieliśmy zwierzęta gospodarskie.O 24 szliśmy na pasterkę - ciemna noc . śnieg czasem aż chrzęścił pod butami .I ta pasterka w małym klasztornym kościele ...
Gdy Tata umarł , mama nie chciała choinki.Ale my powiedzieliśmy :Nie. Niech będzie tak , jak bylo za życia Taty , bo on zawsze będzie w tym dniu wsród nas.I tak jest do teraz , choć rzadko teraz wszyscy sie zbieramy w moim rodzinnym domu .A wiele zwyczajów przeniosłam do mojego własnego domu i teraz kolej na mojego syna , żeby tradycje naszych Wigilii nie zaginęły .
14 grudnia 2013 20:46
wisienka

Twój pomysł mi się podoba !!! Zapalmy o zmirzchu świeczki. Niech to będzie taka małą namiastka wspólnie spędzonej Wigilii.Nas wszystkich opiekunów i opiekunek.

Ja zapale,bo tez spedzam Swieta w DE
14 grudnia 2013 20:47 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

Mile to.Wiesz moze to i pomysl.Zapalmy wszyscy lampki w wigilie.Wszyscy opiekunowie i opiekunki z DE 

Smieje sie, tak powstaja pomysły ja napisalam .................... lapka na stole. Orim przeczytal lampke na stole i wyszło zjednoczenie opiekunow i opiekunek.