Na wyjeździe #4

14 grudnia 2013 22:00 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76

Ja nie zamulam,ja zawsze prawde pisze,a ze czasem kogos zaboli,no coz,ale czasem sie podoba:D:D:D:D:D

I za to Cię kocham, szczera do bólu,
ale prawdę potrafisz tak jakos wyrąbać, że zaboli, ale nie można sie gniewać.
 
:):):):):):)
14 grudnia 2013 22:01 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Nic oryginalnego,to co wszystkie.

oj, mleczko, Ty jak zawsze, ja pisze do śmiechu, a ty Tak bez emocji, wszystko widziałam, wszystko przeżyłam, może tak lepiej:))
14 grudnia 2013 22:02 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

I za to Cię kocham, szczera do bólu,
ale prawdę potrafisz tak jakos wyrąbać, że zaboli, ale nie można sie gniewać.
 
:):):):):):)

Dziekuje za zrozumienie:)Muaaaaaaaaaaaaaaaaaa buziak dla Ciebie:)
14 grudnia 2013 22:04 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

oj, mleczko, Ty jak zawsze, ja pisze do śmiechu, a ty Tak bez emocji, wszystko widziałam, wszystko przeżyłam, może tak lepiej:))

Bywa:)
14 grudnia 2013 22:05 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

No to dobrze im dogadałaś!!!
I nie patyczkuj się z nimi!! 
Ty za dobra dla nich byłaś!
 
Oj fajnie byłoby się spotkać i nie patrzeć na zegarek!!
 
 

Spotkamy się kiedyś w Polsce, w Twoim rodzinnym mieście:))) Wiesz co? Przyjedziecie do mnie, na wschód, oj jak tu jest pieknie...
Oj, już to widzę, jak rano pijemy kawe....już tęsknię...Przyjedziesz? Przyjedziesz:)))
14 grudnia 2013 22:10 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

Ja zapale,bo tez spedzam Swieta w DE

Będę w domu, ale też zapalę, myślami będę z Wami.
14 grudnia 2013 22:11 / 4 osobom podoba się ten post
kasia63

Oj,nie bądź taka -nie bedziemy sie śmiać ,no napisz:):):):):)

Kasia!! Ależ Ty ciekawa!!!
No dobra napiszę...
 
No więc ogólnie nie mam przypisanego auta (moje koleżanki mają) i jeżdże akurat tym, które jest wolne... w każdym jest inna książka kilometrowa...
Akurat w tym dniu miałam trochę stresu i pacjenci też marudni byli... byłam pewna, ze książkę położyłam na siedzeniu tak jak zawsze, aby nie zapomnieć się wpisać... myślałam też, że ona była zapisana do połowy... no i gorączkowo wieczorem zaczęłam jej szukać... a tu lipa... nawet dywaniki odkleiłam w desperacji... i nic... no przecież nie wciągnęła ją czarna dziura!!!
Na drugi dzień przy świetle dziennym znowu szukałam i nic... ze łzami w oczach weszłam do biura, a koleżanka mówi, ze widziała starą książkę w biurze na biurku... koleżanka z biura znalazła ją i to była ta przypisana do tego auta... ale ja dalej uparcie swoje, że przecież to była taka do połowy zapisana... no więc moja koleżanka (która za to moje zamotanie  mnie polubiła:)) zlitowała się nade mną i poszła do auta i szukamy razem... pod siedzeniami, na siedzeniach itd... w końcu bierze do ręki książkę z półeczki całkiem nowiutką i patrzy do niej... a ona ma zapisną już pierwszą stronę... a ja durna nie spojrzałam nawet do niej, bo była na 100% pewna, że to była do połowy zapisana!!! No w końcu byłam pewna, ze musi być w aucie i była!!!!!!!!
 
Hmmm! Zwątpiłam w tym momencie w siebie i głupio mi było...  jak można być tak zamotanym???
14 grudnia 2013 22:14
barbarella

Spotkamy się kiedyś w Polsce, w Twoim rodzinnym mieście:))) Wiesz co? Przyjedziecie do mnie, na wschód, oj jak tu jest pieknie...
Oj, już to widzę, jak rano pijemy kawe....już tęsknię...Przyjedziesz? Przyjedziesz:)))

To będę musiała sobie od pacjentów pożyczyć jakieś pieluchy, bo się posikam ze śmiechu przy Tobie!!!  
 
Tobie też wezmę! 
Hi hi!
 
Kurde ale dobre to winko!!! 
14 grudnia 2013 22:17 / 2 osobom podoba się ten post
Tali

Kasia!! Ależ Ty ciekawa!!!
No dobra napiszę...
 
No więc ogólnie nie mam przypisanego auta (moje koleżanki mają) i jeżdże akurat tym, które jest wolne... w każdym jest inna książka kilometrowa...
Akurat w tym dniu miałam trochę stresu i pacjenci też marudni byli... byłam pewna, ze książkę położyłam na siedzeniu tak jak zawsze, aby nie zapomnieć się wpisać... myślałam też, że ona była zapisana do połowy... no i gorączkowo wieczorem zaczęłam jej szukać... a tu lipa... nawet dywaniki odkleiłam w desperacji... i nic... no przecież nie wciągnęła ją czarna dziura!!!
Na drugi dzień przy świetle dziennym znowu szukałam i nic... ze łzami w oczach weszłam do biura, a koleżanka mówi, ze widziała starą książkę w biurze na biurku... koleżanka z biura znalazła ją i to była ta przypisana do tego auta... ale ja dalej uparcie swoje, że przecież to była taka do połowy zapisana... no więc moja koleżanka (która za to moje zamotanie  mnie polubiła:)) zlitowała się nade mną i poszła do auta i szukamy razem... pod siedzeniami, na siedzeniach itd... w końcu bierze do ręki książkę z półeczki całkiem nowiutką i patrzy do niej... a ona ma zapisną już pierwszą stronę... a ja durna nie spojrzałam nawet do niej, bo była na 100% pewna, że to była do połowy zapisana!!! No w końcu byłam pewna, ze musi być w aucie i była!!!!!!!!
 
Hmmm! Zwątpiłam w tym momencie w siebie i głupio mi było...  jak można być tak zamotanym???

Oj tam ,tylko idjoci sie nie myla,a ze Ty jestes nasza, znaczy sie madra Polka i jestes NAJLEPSZA:)
14 grudnia 2013 22:26
barbarella

Też nie lubię i też mam swoje powody. No cóż, każdy lubi co innego. Ja lubię seks, wódę i fajki, no i kawę:))))

dodaj jeszcze facetow hihi ha ha
14 grudnia 2013 22:27 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

To będę musiała sobie od pacjentów pożyczyć jakieś pieluchy, bo się posikam ze śmiechu przy Tobie!!!  
 
Tobie też wezmę! 
Hi hi!
 
Kurde ale dobre to winko!!! 

Czy Ty wiesz, jaka Ty jesteś fajna? Nie wiesz, cudna jesteś, mądra, wspaniała, śliczna. Możesz sikać, ja jestem wprawiona, poradze sobie:))))
14 grudnia 2013 22:28 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

dodaj jeszcze facetow hihi ha ha

wstydzę się:)))
14 grudnia 2013 22:30 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

Ja zapale,bo tez spedzam Swieta w DE

Super pomysl i ja zapale bo tez zostaje w DE . To moje drugie swieta BN poza domem....bbbbuuuu
14 grudnia 2013 22:31 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

wstydzę się:)))

no tak ha ha cala reszta bez problemu przeszla hihi
14 grudnia 2013 22:33 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Czy Ty wiesz, jaka Ty jesteś fajna? Nie wiesz, cudna jesteś, mądra, wspaniała, śliczna. Możesz sikać, ja jestem wprawiona, poradze sobie:))))

No tak jak się udziabię to będzie mi miał kto pampera zmienić profesjonalnie! 
Hi hi!
A ty wiesz jaka Ty fajna jesteś???
Nie wiesz chyba!!!
To Ci powiem: też jesteś fajowa babka!!!!
 
No dobra już nie słodźmy sobie tak publicznie, bo nas stąd wyrzucą... hi hi!