Ja nie zamulam,ja zawsze prawde pisze,a ze czasem kogos zaboli,no coz,ale czasem sie podoba:D:D:D:D:D
Ja nie zamulam,ja zawsze prawde pisze,a ze czasem kogos zaboli,no coz,ale czasem sie podoba:D:D:D:D:D
Nic oryginalnego,to co wszystkie.
I za to Cię kocham, szczera do bólu,
ale prawdę potrafisz tak jakos wyrąbać, że zaboli, ale nie można sie gniewać.
:):):):):):)
oj, mleczko, Ty jak zawsze, ja pisze do śmiechu, a ty Tak bez emocji, wszystko widziałam, wszystko przeżyłam, może tak lepiej:))
No to dobrze im dogadałaś!!!
I nie patyczkuj się z nimi!!
Ty za dobra dla nich byłaś!
Oj fajnie byłoby się spotkać i nie patrzeć na zegarek!!
Ja zapale,bo tez spedzam Swieta w DE
Oj,nie bądź taka -nie bedziemy sie śmiać ,no napisz:):):):):)
Spotkamy się kiedyś w Polsce, w Twoim rodzinnym mieście:))) Wiesz co? Przyjedziecie do mnie, na wschód, oj jak tu jest pieknie...
Oj, już to widzę, jak rano pijemy kawe....już tęsknię...Przyjedziesz? Przyjedziesz:)))
Kasia!! Ależ Ty ciekawa!!!
No dobra napiszę...
No więc ogólnie nie mam przypisanego auta (moje koleżanki mają) i jeżdże akurat tym, które jest wolne... w każdym jest inna książka kilometrowa...
Akurat w tym dniu miałam trochę stresu i pacjenci też marudni byli... byłam pewna, ze książkę położyłam na siedzeniu tak jak zawsze, aby nie zapomnieć się wpisać... myślałam też, że ona była zapisana do połowy... no i gorączkowo wieczorem zaczęłam jej szukać... a tu lipa... nawet dywaniki odkleiłam w desperacji... i nic... no przecież nie wciągnęła ją czarna dziura!!!
Na drugi dzień przy świetle dziennym znowu szukałam i nic... ze łzami w oczach weszłam do biura, a koleżanka mówi, ze widziała starą książkę w biurze na biurku... koleżanka z biura znalazła ją i to była ta przypisana do tego auta... ale ja dalej uparcie swoje, że przecież to była taka do połowy zapisana... no więc moja koleżanka (która za to moje zamotanie mnie polubiła:)) zlitowała się nade mną i poszła do auta i szukamy razem... pod siedzeniami, na siedzeniach itd... w końcu bierze do ręki książkę z półeczki całkiem nowiutką i patrzy do niej... a ona ma zapisną już pierwszą stronę... a ja durna nie spojrzałam nawet do niej, bo była na 100% pewna, że to była do połowy zapisana!!! No w końcu byłam pewna, ze musi być w aucie i była!!!!!!!!
Hmmm! Zwątpiłam w tym momencie w siebie i głupio mi było... jak można być tak zamotanym???
Też nie lubię i też mam swoje powody. No cóż, każdy lubi co innego. Ja lubię seks, wódę i fajki, no i kawę:))))
To będę musiała sobie od pacjentów pożyczyć jakieś pieluchy, bo się posikam ze śmiechu przy Tobie!!!
Tobie też wezmę!
Hi hi!
Kurde ale dobre to winko!!!
dodaj jeszcze facetow hihi ha ha
Ja zapale,bo tez spedzam Swieta w DE
wstydzę się:)))
Czy Ty wiesz, jaka Ty jesteś fajna? Nie wiesz, cudna jesteś, mądra, wspaniała, śliczna. Możesz sikać, ja jestem wprawiona, poradze sobie:))))