Na wyjeździe #4

16 grudnia 2013 09:03
hagia

Też brakuje mi większych wyjść, koncerty, na które mogłabym tu pójść, są w godzinach posiłkowo-lekowych, czyli nici. Zazdroszczę tym, które mogą .Jeżeli urywam się na dłużej w soboty, to też ze względu na połączenia komunikacyjne zbyt daleko się nie wyrwę.
Dobrze, że na co dzień, jeśli tylko PDP nie jest w fazie nadaktywności, mogę go spokojnie zostawić na 2-3 godziny. Okolica oferuje piękne widoki, zabytki, sporo tras rowerowych.
Rozmawiam z tubylcami jeśli mam okazję. U mnie często przewijają się panowie fachowcy.  W sklepie, czy na ulicy, zwłaszcza starsze panie szukają kogoś do kogo można zagadać. W zlikwidowanej Edece miałam "swoją" sprzedawczynię, właśnie taką co potrafiła zagadać o głupotkach. Bez takiego wentyla rzeczywiście można czuć się jak ten pies na łańcuchu. I to normalne, że tak czujesz i chcesz to zmienić.
Mnie ciekawi ten Twój Luxemburg. Czy musisz mieć działalność, czy można tam pracować na zleceniu z polskiej firmy?
 

Hagia, odbierz pocztę ;-)
16 grudnia 2013 09:29
Esserga

Zazdroszczę wszystkim, które mają możliwość zwiedzania i poznawania nowych miejsc. Uwielbiam wyprawy małe i duże, lubię zaglądać w zakątki miejsc, których nie lubią zwykli turyści. Niestety tu jestem uwiązana jak przysłowiowy pies na łańcuchu i głównie z tego powodu będę zmieniać miejsce.
PDP robi się z miesiąca na miesiąc bardziej dementywna, coraz mniej współpracuje przy transferach na wózek, zaczynają się z tym problemy, a ja jestem drobna, więc jest mi też coraz trudniej. Znajomych i rodziny nie ma w ogóle, nikt oprócz fryzjerki, pedikurzyski, lekarza i socjalu nie zagląda.
Brak mi normalnych rozmów ze zwykłymi ludźmi, czasem łapię się na tym, że w danym tygodniu nie rozmawiałam o "dupie Maryni" z nikim, Skype ledwo mi ciągnie tutaj, więc nawet jak coś widzę, to słabo słyszę albo odwrotnie ;-)
Tym samym niestety nie mogę jej na dłużej samej zostawić. O wypadzie na zwiedzanie mogę zapomnieć, choć auto mam i używam- wyłącznie na miejscu. Jedynym powodem, dla którego tu jestem jest kasa, dlatego przyjadę jeszcze raz w lutym a już teraz szukam nowego miejsca.
Tak mi się wieczorem na żale zebrało niechcący, czytając opowieści z waszych niedzielnych wypraw- wybaczcie ;-)

Oj rozumiem Ciebie bardzo :(Witaj w klubie cofajacych sie w rozwoju:(Na takie zale tez mi sie zbiera:(
To miejsce nie jest zle,mam tutaj spokuj i zoestane narazie,ale jek sie trafi inne miejsce inny Pdp,to sie przeniose.
Tam  luxemburgu musi byc ciekawie,no ale co z tego jak bidulko siedzisz w domu:)
16 grudnia 2013 09:37
hogata76

Oj rozumiem Ciebie bardzo :(Witaj w klubie cofajacych sie w rozwoju:(Na takie zale tez mi sie zbiera:(
To miejsce nie jest zle,mam tutaj spokuj i zoestane narazie,ale jek sie trafi inne miejsce inny Pdp,to sie przeniose.
Tam  luxemburgu musi byc ciekawie,no ale co z tego jak bidulko siedzisz w domu:)

Hej Hogata, właśnie mam takie wrażenie, że co dzień po trochę cofam się w rozwoju ;-) Oprócz pogody, zawartości klozetu, lub jedzenia nie ma o czym z PDP pogadać, a i to musi mieć dzień ;-P
Niby to moje miejsce też nie jest złe, ale dwa lata "odsiadki" już mi tak dało w kość, że porac coś zmienić. Tym bardziej, że będzie coraz trudniej.
16 grudnia 2013 09:41
Esserga

Hej Hogata, właśnie mam takie wrażenie, że co dzień po trochę cofam się w rozwoju ;-) Oprócz pogody, zawartości klozetu, lub jedzenia nie ma o czym z PDP pogadać, a i to musi mieć dzień ;-P
Niby to moje miejsce też nie jest złe, ale dwa lata "odsiadki" już mi tak dało w kość, że porac coś zmienić. Tym bardziej, że będzie coraz trudniej.

Ja ,to w ogole nie mam z kim pogadac,oj przepraszam :)Kasjerka w Netto i syn Pdp raz w tygodniu bywa,ok.pol godz. ehhhhh:(
16 grudnia 2013 10:00 / 1 osobie podoba się ten post
Ja piszę do Tiny - nie mogę na pożegnajkch,bo nie chcę sie z Toba żegnać.Chcę Ci podziekować za wsparcie przez ten cały czas za podtrzymywanie na duchu za porady jakich z chęcią udzielasz.Bądż na forum jesteś potrzebna.Mam tez nadzieję,że nasz kontakt skypowy nie urwie się.Pisłaś,że zmieniasz Stelle (a moze i coś wiecej) zyczę Ci dobrego miejsca pracy,dużo kasy i żebyś czuła sie w nowym miejscu jak w rodzinie.Niech czas Ci upływa szybko.Szerokiej drogi do domu a domu samych przyjemności.Do popisania na skypie.
16 grudnia 2013 10:07
hogata76

Ja ,to w ogole nie mam z kim pogadac,oj przepraszam :)Kasjerka w Netto i syn Pdp raz w tygodniu bywa,ok.pol godz. ehhhhh:(

a ja nawet do sklepu nie wychodze bo sklep daleko 5 km.zostaje niemowiaca babka jej brat od czasu do czasu i te od gimnastyki.dobrze ze jedna to rosjanka to po rosyjsku rozmawiamy.dziczeje po niemiecku tutaj ludzi nie widze normalnych same niemce wokolo.dobrze ze na stale nie trzeba tutaj pomieszkiwac bo oddzial zamkniety po pewnym czasie zapewniony
16 grudnia 2013 10:20
hogata76

Ja ,to w ogole nie mam z kim pogadac,oj przepraszam :)Kasjerka w Netto i syn Pdp raz w tygodniu bywa,ok.pol godz. ehhhhh:(

o teraz to mnie zranilas od srodka ha ha Jak nie masz z kim pogadac ???? A MY ????
16 grudnia 2013 10:23
Esserga

Hagia, odbierz pocztę ;-)

Dzięki :)))
Odpisałam.
16 grudnia 2013 10:23
ORIM

o teraz to mnie zranilas od srodka ha ha Jak nie masz z kim pogadac ???? A MY ????

No Wy to inna bajka,trudno zebym z Wami szprechala po ichnemu?To juz by bylo zboczenie:)
16 grudnia 2013 10:26
ORIM

o teraz to mnie zranilas od srodka ha ha Jak nie masz z kim pogadac ???? A MY ????

no racje masz a MY to co
16 grudnia 2013 10:26 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

o teraz to mnie zranilas od srodka ha ha Jak nie masz z kim pogadac ???? A MY ????

A ja to juz wogole , jezyka w gebie zapominam . Do nas tu to raz w tygodniu przychodzi brat meza PDP , ale z nim to tylko ,,dzien dobry ,i koniec gadki . Raz w tyg . zadzwoni corka PDP to kilka slow zamienimy i to koniec . Dzieki , ze mam Was , bo inaczej to koniec swiata ....
16 grudnia 2013 10:28 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76

No Wy to inna bajka,trudno zebym z Wami szprechala po ichnemu?To juz by bylo zboczenie:)

a kto ci kaze szprechac po ichnemu z nami ??? Bron Cie BOZE !!!! Ojczyzna,polszczyzna i Miodek hihi
16 grudnia 2013 10:30
alinka1339

A ja to juz wogole , jezyka w gebie zapominam . Do nas tu to raz w tygodniu przychodzi brat meza PDP , ale z nim to tylko ,,dzien dobry ,i koniec gadki . Raz w tyg . zadzwoni corka PDP to kilka slow zamienimy i to koniec . Dzieki , ze mam Was , bo inaczej to koniec swiata ....

Nas i internet.Wiec uzyj wszystkich mozliwych obcji tego cuda,a nagadasz sie do bolu
16 grudnia 2013 10:32
ania52

no racje masz a MY to co

Juz pisalam ze Wy to inna bajka,mi chodzilo o to ze cofam sie w rozwoju ,bo nie mam kontaktu z ludzmi,nie rozmawiam w jezyku niemieckim.Dzieczeje,czuje sie jak Robinson Cruzoe:(Nawet Pietaszka  nie mam:(
16 grudnia 2013 10:32 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

Nas i internet.Wiec uzyj wszystkich mozliwych obcji tego cuda,a nagadasz sie do bolu

Ale to nie to samo co na żywca nakłapać się do bólu:):):)Całkiem nie to samo!!!!!